Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Cudzego nie znacie: Koniec

Esensja.pl
Esensja.pl
„Harry Potter and the Deathly Hallows” z pewnością nie spodoba się analnoretentywnym nerdom, którzy zamiast czerpać emocjonalną przyjemność z przedstawionej dramy wolą ołóweczkiem wypisywać mniej lub bardziej rzekome dziury logiczne. Tymczasem w świecie magii uczucia znaczą więcej niż „mędrca szkiełko i oko”, a tymi J. K. Rowling operuje po mistrzowsku.

J.K. Rowling
‹Harry Potter and the Deathly Hallows›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHarry Potter and the Deathly Hallows
Data wydania21 lipca 2007
Autor
Wydawca Bloomsbury
CyklHarry Potter
ISBN9780747591054
Format608s. 129×198mm; oprawa twarda
Cena£17.99
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 0,00 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 80,77 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Rolą recenzenta jest dać odpowiedź na sakramentalne pytanie – „kupić czy nie kupić? Czytać czy nie?”. Czyli w zasadzie nie mamy tu nic do roboty, bo zwieńczenie takiej serii odpuści sobie tylko czytelnik, który wcześniej jej nie tykał i nie ma zamiaru. Odpowiemy natomiast na pytanie, czy jest fajna.
Siódmy tom odchodzi (co właściwie zaczęło się już w poprzedniej części) od schematu powieści kryminalnej osadzonej w murach Hogwartu na rzecz questu. To jednak nie dziadzio Tolkien, który wyposażył młodego hobbita w dokładne wskazówki i kopa na drogę. Harry’emu Potterowi nie jest tak lekko. Wprawdzie ma mgliste pojęcie o tym „co” (przedstawione w „Księciu Półkrwi” horkruksy – artefakty, w których Voldemort zaklął kawałki swojej parszywej duszy), ale nie wie „gdzie” i „jak”. Będzie tu trochę śledztwa, trochę błądzenia – mniej lub bardziej po omacku, trochę nie-do-końca-przemyślanych akcji. W tym tomie chyba najlepiej widać, że sposób, w jaki czarodzieje rozumują i działają zdecydowanie różni się od mugolskiego. W magicznym świecie królują zagadki, tajemnice, niedopowiedzenia, zakulisowe piętrowe plany. Coś, co z pozoru może wydawać się głupie, jest zupełnie zrozumiałe w świetle czarodziejskiej logiki (a także zwykłych, ludzkich odruchów – jak w tych sytuacjach, gdy emocje bohaterów narażają misję na niepowodzenie).
JKR stała przed trudnym zadaniem – i milionami fanów, z których każdy miał swoją ulubioną postać, swój pomysł na zakończenie i inne oczekiwania. Jakiego zrobić ostatniego twista (i czy robić?), kto ma przeżyć, a kto zginąć… Nie da się zadowolić każdego, o czym można się przekonać, śledząc internetowe dyskusje. Cóż robić? Robić swoje. Siódmy tom, czas nieuchronnego, finałowego starcia i zbierania luźnych wątków w zgrabne wiązanki. Powracają stare postacie i przedmioty (niektóre ukazane w nowym świetle), wiele znanych faktów znajduje swoje wyjaśnienie, niepozorne zdarzenia z przeszłości okazują się znaczące – widać, że JKR zaplanowała wcześniej swoje wielotomowe dzieło. Ale „Deathly Hallows” to nie powtórka z rozrywki – autorka sumiennie zapełniła stronice nowymi pomysłami i – obowiązkowo mrocznymi – tajemnicami. Szkoda czytać tę książkę na wyścigi, żeby tylko zobaczyć jak się skończy – nie mylmy powieści z Wikipedią! – ważniejsze jest to, co musiało się wydarzyć, jakich wyborów dokonali bohaterowie i jakie ponieśli ofiary, by mogło dość do zakończenia.
Tradycyjnie dla książek o młodym czarodzieju dużo tu nawiązań do naszej rzeczywistości. W duchu najlepszej brytyjskiej satyry JKR ukazuje morderczą banalność zła – prawdziwą grozę budzą nie mroczne znaki czy wężowe oblicza, lecz stukot pieczątek i listy z nazwiskami. To niejedyne znajome obrazki – władza oddana w ręce wiernych kretynów, paszkwilanckie pranie brudów z przeszłości, nikczemnicy ustawiający się niczym chorągiewki zgodnie z wiatrem historii – niektóre rzeczy są chyba odwieczne, niezmienne i odporne nawet na magię.
Zamknięty w siedmiu tomach (na zawsze!) cykl o Harrym Potterze to długa opowieść o dojrzewaniu. To nie czary czy zręczność operowania miotłą jest najważniejsza, ale dorastanie do odpowiedzialności, zrozumienie istoty prawdy i zaufania. Dobra nauczka, również (zwłaszcza?) dla wszystkich mugoli.
Czas odpowiedzieć na pytanie – czy książka jest fajna? W jednym z odcinków serialu „Doktor Who” tytułowy podróżujący w czasie kosmita rozmawia ze swoją ziemską towarzyszką o „Harrym”: „Poczekaj, aż przeczytasz tom siódmy – och, płakałem!”. Cóż powiedzieć – Doktor nie kłamał.
koniec
2 sierpnia 2007
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

O prawdzie nieskażonej ludzkimi wątpliwościami
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2017

Pełna harmonii i elegancji „Agonia dźwięków” niesie ze sobą piękne, humanistyczne przesłanie.

więcej »

Mała Esensja: Łamigłówki i sekrety
Marcin Mroziuk

15 IX 2017

Dla młodych czytelników, którzy gustują w sensacyjnych historiach, „William Wenton. Instytut szyfrów” jest z pewnością pozycją godną uwagi. W pierwszym tomie cyklu autorstwa Bobbiego Peersa znajdą oni bowiem trzymającą w napięciu, pełną niezwykłych wydarzeń opowieść, w której główna rola przypadła ich rówieśnikowi, a akcja toczy się naprawdę wartko.

więcej »

Karuzela
Joanna Kapica-Curzytek

14 IX 2017

W „O matko!” znajdziemy podszyty groteską portret niełatwych rodzinnych relacji połączony z głęboką psychologiczną wiwisekcją. Efekt jest znakomity: proza Palomasa jest wyrazista i niesztampowa.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Mała Esensja: Harry Potter i deus ex machina
— Agnieszka Szady

Z tego cyklu

Niekończąca się wojna
— Miłosz Cybowski

Myślę, że nie dzieje się nic
— Miłosz Cybowski

Za dużo Meksykanów
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie tylko o wampirach
— Miłosz Cybowski

Przygody pewnego emeryta
— Miłosz Cybowski

Gender fiction
— Miłosz Cybowski

Prywatność to kradzież
— Miłosz Cybowski

Malowany ptak
— Borys Jagielski

Przełamywanie tabu
— Joanna Kapica-Curzytek

W sól się obrócisz
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Fantastycznie po raz drugi
— Dominika Cirocka

Z biblioteki Hogwartu
— Dominika Cirocka

Co za dużo, to niezdrowo
— Dominika Cirocka

Nowa twarz Harry’ego Pottera
— Magdalena Kubasiewicz

Thriller o tematyce społecznej
— Joanna Kapica-Curzytek

Powrót do dzieciństwa
— Aleksandra Otręba

Mała Esensja: Harry Potter i deus ex machina
— Agnieszka Szady

Mała Esensja: Duże kłopoty Harry’ego
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Tradycyjnie…
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Koniec dzieciństwa
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

#occupygotham
— Michał R. Wiśniewski

Dlaczego robisz mi to, Polsko
— Michał R. Wiśniewski

Weekendowa Bezsensja: 11 największych katastrof kulinarnych literatury popularnej
— Aleksandra Graczyk, Agnieszka Hałas, Karina Murawko-Wiśniewska, Agnieszka Szady

Młot na wampiry
— Karina Murawko-Wiśniewska

Kołatka w kształcie łba kota czyli o tym, że nic się nie kończy
— Karina Murawko-Wiśniewska

W domach z betonu nie ma wolnej miłości
— Michał R. Wiśniewski

Sen o Dolinach
— Karina Murawko-Wiśniewska

Galeria Tytusa: Tytus
— Michał R. Wiśniewski

Terminator: Serce cyborga
— Michał R. Wiśniewski

Superheros patrzy na człowieka, widzi robaka, ale po chwili przygląda się uważniej
— Michał R. Wiśniewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.