Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Niewielka wojna

Esensja.pl
Esensja.pl
Niech żyją marzenia i fantastyka rozrywkowa! No, owszem, niech żyją. Solidne wykonanie, sporo humoru, ciekawy i niestandardowy pomysł na fabułę, dobrze wykonana kwerenda. Tylko czemu po lekturze „Za króla, ojczyznę i garść złota” Anny Brzezińskiej i Grzegorza Wiśniewskiego nie ma się ochoty powtórzyć przytoczonego okrzyku?

Anna Brzezińska, Grzegorz Wiśniewski
‹Za króla, ojczyznę i garść złota›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZa króla, ojczyznę i garść złota
Data wydania21 września 2007
Autorzy
Wydawca RUNA
CyklWielka Wojna
ISBN978-83-89595-36-2
Format320s. 125×195mm
Cena29,50
Gatunekfantastyka
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 25,00 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Kiedy grupa ochotników z Australii natyka się na świeżo połamane resztki skrzynki ze stemplem skarbnika armii cesarskich Niemiec, postanawia oddalić się nieco od reszty oddziału i wynieść z tej Wojny, Która Miała Położyć Kres Wszystkim Wojnom coś nieco bardziej przydatnego niż wstydliwe choroby i blizny. Czyli tytułową garść złota. Jednak gdy zapędzą się do krainy wróżek i smoków, na ich drodze staną przeszkody mniej prozaiczne niż kolejny oddział Jerrych, Boszów i Allemańców.
Nie jest to książka zła – od tego może zacznijmy. Jednak żeby była fascynująca i przełomowa – to też nie. Stanowi za to wręcz podręcznikową egzemplifikację terminu „czytadło”. W „Za króla, ojczyznę i garść złota” umiejętnie spleciono „Złoto dla zuchwałych”, Faerie i „Sen nocy letniej”, realia I wojny światowej (czyli Wielkiej Wojny – jak brzmi tytuł cyklu, którego „Za króla…” stanowi pierwszy tom), rubaszny humor i folklor z antypodów. Każdy z tych wątków wprowadzany jest stopniowo, ze sporym wyczuciem, co pozwala obeznanym z fantastyką czytelnikom wcześniej niż narratorowi – prostemu chłopakowi z australijskiego buszu – zrozumieć naturę sytuacji, w której znalazła się banda ochotników z wojsk ANZAC. Budzi także szacunek strona faktograficzna powieści – widoczna jest wiedza i fascynacja Grzegorza Wiśniewskiego tematyką Wielkiej Wojny (patrz: wywiad z Anną Brzezińską.
Mimo to powieść jest letnia – nie wywołuje u czytelnika silniejszych emocji, nie pozostawia bagażu miłych czy niemiłych wspomnień, raczej trudno też przejąć się losem bohaterów. Może wpływa na to nieco irytujące powtarzanie, jak to Kurczak swoim gadulstwem i skłonnością do psot wpędza siebie i kuzynów w kłopoty, jak to chłopaki ze Speewah potrafią i lubią się bić i jak to konserwa jest najlepszą drogą do serca (no, może nieco niżej) kobiety. Za pierwszym razem – śmieszy, potem już zaczyna irytować. A może to wtrącane co i rusz historyjki z przeszłości żołnierzy działają jak przerwy reklamowe na Polsacie – rozbijają fabułę i dekoncentrują czytelnika. Powrót do głównej intrygi bywa trudny, kiedy przez pięć stron czytamy o Nieuchwytnym Zbóju, czyli złośliwym kundlu, którego losy nijak się mają do fabuły. Postaci także są zarysowane raczej grubą kreską: z tła wyróżnia się jedynie Aborygen Snowy, cała reszta mogłaby mówić jednym głosem – ot, fajne australijskie chłopaki, co to do bitki i do wypitki.
Niestety, dobry pomysł nie posłużył do stworzenia dobrej powieści. Możliwe, że to konwencja gawędy opowiadanej przez Reda w gospodzie Starego Jacka nie pozwoliła książce nabrać literackiego oddechu i w pełni oddać na papierze niewątpliwie bogatej wyobraźni twórców. Czy to wskutek tej właśnie konwencji narracja może kojarzyć się z przegadaną sesją RPG, którą mistrz gry „wzbogaca” opowiastkami z życia australijskich farmerów? Jeśli tak, to może kolejne tomy „Wielkiej Wojny”, pisane – jak wynika z zamieszczonego w „Za króla…” fragmentu – w trzeciej osobie i mroczniejsze, pozwolą autorom rozwinąć skrzydła.
koniec
13 listopada 2007
PS. Krótkie uwagi co do strony graficznej – wydanie nie przypomina innych książek Runy, a raczej któryś z tomów Fabryki Słów. Nie była to dobra zmiana – okładkowa konsekwencja Runy była czymś raczej pozytywnym na polskim rynku. Rysunek okładkowy oraz rysunki wewnątrz książki są w porządku – jednak ilustratorowi należy wskazać, że narysowanemu Redowi brakuje wąsów, które przecież ma w powieści.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kij w mrowisko
Joanna Kapica-Curzytek

19 XI 2017

Dla nie-ekspertów lektura „Mody, wiary i fantazji” będzie sporym wyzwaniem, natomiast czytelnicy zorientowani w poruszanej tu problematyce dostaną szeroki zarys najważniejszych osiągnięć współczesnej fizyki, przedstawiony z dużą dozą krytycyzmu.

więcej »

Mała Esensja: Więcej czarów
Marcin Mroziuk

18 XI 2017

Łatwo się domyślić na podstawie tytułu, że „Zula w szkole czarownic” będzie dla młodych czytelników okazją do obserwowania, jak główna bohaterka poszerza zakres swoich magicznych umiejętności. Najważniejsze jest jednak, że nowa powieść Nataszy Sochy jest lekko napisana i skrzy się humorem.

więcej »

Ciemni coś ci jaśni
Beatrycze Nowicka

17 XI 2017

„Ciężko być najmłodszym”, czyli pierwszy tom trylogii „Książę ciemności” to pozycja przede wszystkim dla naprawdę zagorzałych wielbicieli humorystycznej fantasy ze wschodu.

więcej »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Listopad 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Paweł Micnas, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Kategoria A
— Michał R. Wiśniewski

Tegoż twórcy

Gdzie diabeł nie może, tam wiedźmę pośle
— Magdalena Kubasiewicz

Oczy błękitne jak niebo
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Jak dawniej nie będzie
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Kołatka w kształcie łba kota czyli o tym, że nic się nie kończy
— Karina Murawko-Wiśniewska

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Parę nut bez motywu przewodniego
— Eryk Remiezowicz

Fantasy panoramiczna
— Eryk Remiezowicz

Demony i ludzie
— Joanna Słupek

Tegoż autora

Film, który poszedł naprzód
— Michał Kubalski

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nie taki dobry dinozaur
— Michał Kubalski

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

Poszerzenie pola walki
— Michał Kubalski

Czego oczy nie widziały
— Michał Kubalski

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Mniejsze zło
— Michał Kubalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.