dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o wilkołakach

W debiutanckiej powieści „Wilcze dziedzictwo – cienie przeszłości” Magda Parus bierze na warsztat ikonę horroru – wilkołaka. Ale horroru w tej książce jest jak na lekarstwo: trudno bowiem bać się wilkoludzi, kiedy samemu jest się jednym z nich.

Magda Parus
‹Wilcze dziedzictwo: Cienie przeszłości›

EKSTRAKT:70%
TytułWilcze dziedzictwo: Cienie przeszłości
AutorMagda Parus
Wydawca RUNA
CyklWilcze dziedzictwo
ISBN978-83-89595-33-1
Format432s. 125×195mm
Cena29,50
Data wydania21 września 2007
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wilkołaki! Szczerze mówiąc, pakiet skojarzeń z tematem mam niezbyt zachęcający: film z Nicholsonem, którego do dziś nie obejrzałem, wyjący LARP-owcy pod oknem akademika na Polconie, jakieś mroczno-gotycko-celtyckie erpegi, thorgale w czarnych t-shirtach. Brr. A tu – wilkołaki. Pop-ikona wilkołaka budzi dziś mieszane uczucia, co dane mi było zaobserwować ostatnio na forum „Nowej Fantastyki”. Gdy szacowne pismo literackie pokusiło się o zamieszczenie włochatego wilkoluda na okładce, odpowiedzią był skowyt czytelników. Autorka zdaje sobie z tego sprawę i traktuje rzecz z umiarkowanym, acz widocznym dystansem. Pichcąc potrawkę z wilka, nasypała nie tylko niezbędnego mroku, ale i szczyptę zacnego humoru, przez co właściwa odpowiedź na pytanie: „Dlaczego w 2007 roku w ogóle pisać o wilkołakach?” brzmi: „A dlaczego nie?”.
Son of cliché, zakląłem w duchu, gdy główny bohater okazał się długowłosym (!), odzianym w skórę (!!), jeżdżącym na motorze (!!!) młodzieńcem. Ale dalej było lepiej. Zanim opuściło mnie czytelnicze odrętwienie wywołane obrazem mucho macho de lupus, sam bohater, wyruszający na misję tajniak, zdał sobie sprawę z idiotyczności swojego image’u. Skoro mogę spoglądać nań bez wstrętu, pora przedstawić naszego chiot terrible. Na imię ma Colin i jest członkiem Straży – milicji wilkołaczej społeczności, która współcześnie po cichutku żyje w diasporze na obrzeżach ludzkiej cywilizacji. Tam, gdzie krzyżują się ścieżki człowieka i wilka, potrzebna jest czasem interwencja. A to kogoś pożarł niedźwiedź, który wcale nie był niedźwiedziem, a to jakiś wilkołak dopiero odkrył wilczą moc i trzeba mu pomóc, nim narobi problemów sobie i otoczeniu. Właśnie rzekomy atak niedźwiedzia sprowadza Colina do małego miasteczka w Górach Skalistych. Niepokój strażnika wzbudza fakt, że mieszkają w nim jego przyrodni brat i siostra, nieświadomi wilczego dziedzictwa.
To niezły debiut. Jak wspomniałem, Magda Parus ma dystans do swojego surowca. Bawi się mitami i legendami (także filmowymi), konfrontując je z powieściową rzeczywistością. Ucieszny jest język wilkołaków, pełen psich nawiązań (suczki, szczeniaki). Podobało mi się, że wilczy lud nawet myśli inaczej niż człowiek (bohater nie widzi nic zdrożnego w spółkowaniu ze zwykłymi wilczycami, kiedy jest w swojej futrzastej formie, ba, nawet przedkłada je nad ludzkie i wilkoludzkie samice). Ciekawa psychologicznie postać Colina, który z całych sił stara się porzucić pozę młodego gniewnego, co nie jest łatwe przy bagażu jego dramatycznej przeszłości (ojciec Colina próbował go „leczyć” z wilkołactwa metodami znanymi z broszurek fanatycznych homofobów). Na mój nos autorka powinna jednak popracować jeszcze nad dialogami czasem mającymi skłonność do wpadania w lekką sztuczność (na przykład scena, w której nastolatki rozmawiają o filmach i legendach), czasem byłem też znużony ogromem serwowanej w przemyśleniach bohatera wiedzy. Z drugiej strony to pierwsza część cyklu, której zadaniem było zbudować solidne fundamenty.
„Wilcze dziedzictwo” to nie horror – nie ma tu grozy dla samej grozy. Najstraszniejsze okazują się momenty, gdy w wilkołakach dominować zaczyna nie wilcza, ale ludzka natura. Całość przypomina dobry młodzieżowy serial science fiction – fantasy w stylu „Roswell” czy innej „Buffy”: młodzi ludzie, tajemnice, tajne spiski, fantastyczne moce, mroczna, ale niebanalna przeszłość głównego bohatera. Wszystko osadzone w przemyślanym, bogatym świecie, który nie został jeszcze odkryty przed czytelnikiem, takoż niecierpliwie czekam na drugi tom opowieści. Myślałby kto, wilkołaki!
koniec
16 listopada 2007
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

„Wilcze dziedzictwo” – strona cyklu

Tegoż twórcy

Odtrutka na zmierzchomanię
— Beatrycze Nowicka

Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele
— Magda Parus

Do księgarni marsz: Luty 2010
— Esensja

Książki kwartału: Jesień 2008
— Esensja

Wilcze dziedzictwo: Przeznaczona – rozdział 2
— Magda Parus

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Wilcze dziedzictwo: Przeznaczona
— Magda Parus

„Wilcze dziedzictwo” – strona cyklu

Tegoż autora

W domach z betonu nie ma wolnej miłości
— Michał R. Wiśniewski

Galeria Tytusa: Tytus
— Michał R. Wiśniewski

Terminator: Serce cyborga
— Michał R. Wiśniewski

Superheros patrzy na człowieka, widzi robaka, ale po chwili przygląda się uważniej
— Michał R. Wiśniewski

007: Strawberry Fields Forever
— Michał R. Wiśniewski

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Mroczny Rycerz: A ty?
— Michał R. Wiśniewski

Galeria Batmana: Who watches the Batman
— Michał R. Wiśniewski

Galeria Batmana: La Jokeconda
— Michał R. Wiśniewski

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.