dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Ostatni romantycy

Pies i klecha po raz kolejny potykają się z przedstawicielami Tamtej Strony rzeczywistości. Tym razem komisarz Enka i ksiądz Gil śledzą losy kartki pokrytej dziwnymi strofami i obrazkami, borykając się jednocześnie z bajzlem pierwszych lat niepodległości Najjaśniejszej III Rzplitej. Jak poprzednio, zostało to opisane przez Łukasza Orbitowskiego i Jarosława Urbaniuka ujmująco szorstko i prawdziwie.

Łukasz Orbitowski, Jarosław Urbaniuk
‹Pies i klecha. Tancerz›

EKSTRAKT:100%
TytułPies i klecha. Tancerz
AutorzyŁukasz Orbitowski, Jarosław Urbaniuk
Wydawca Fabryka Słów
CyklPies i klecha
ISBN978-83-7574-037-0
Format400s. 125×195mm
Cena29,99
Data wydania24 października 2008
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Łukasz Orbitowski już wcześniej, choćby w publikowanym w Nowej Fantastyce „Popielu Armeńczyku”, zdradzał zainteresowanie romantyzmem, tworzeniem nowej, mesjańskiej narodowej mitologii. Tam chodziło o Słowackiego, tu – z Urbaniukiem – panowie zajęli się Mickiewiczem. Pole do fabularnych manewrów jest zaiste obfite: żywot Wieszcza pełen jest scen i wątków jak z wysokobudżetowego filmu sensacyjnego. I liczne miłostki, i konspiracja niepodległościowa, i podróże, a także wielki sukces literacki, korzystanie z życia i intensywne kontakty z mistycyzmem Towiańskiego, ostatecznie śmierć w Stambule podczas próby tworzenia oddziałów wojska polskiego. Wirtualny pisarz Urbitowski korzysta z tego „filmowego” życiorysu oraz jego nadprzyrodzonych interpretacji, ile wlezie, co wychodzi powieści tylko na korzyść. Widać przy tym solidne przygotowanie źródłowe autorów.
Powieść napisana jest z nerwem – nieraz miałem ochotę przyklasnąć ciętym one-linerom Enki, zaś komisarz Edward Grula stawał przed oczyma jak żywy, gdy śmiga na obrotowym krześle na kółkach po zapyziałym wnętrzu komisariatowej klitki i marzy o paryskich bagietkach. Wewnętrzne komentarze bohaterów, krótkie dobitne frazy nakreślają nie tylko obraz zdarzenia czy osoby, ale i dają kontekst całej skomplikowanej relacji. To samo z opisami rozterek Enki czy Gila – ci ludzie żyją, mają swe obsesje i słabości, ich realność aż wylewa się ze stronic. Dialogi potęgują tylko to wrażenie autentyczności, bo wszystko jest w nich jak trzeba: emocje, informacje, indywidualne manieryzmy. Umiejętnie i z umiarem zastosowana, soczysta „kurwa” pozwala osiągnąć tu efekt niemożliwy dla papierowych postaci rzucających przekleństwami w roli przecinków: efekt rozbawienia i zrozumienia.
Sami bohaterowie nie są supermenami – co wiedzą już czytelnicy poprzednich odsłon cyklu „Pies i klecha”, czyli powieści „Przeciwko wszystkim” oraz opowiadań publikowanych w SFFH1): Enka lubi stuknąć w łeb, ale i sam w łeb często obrywa, z kolei Gil to prawdziwy intelektualista, z rzadka zdobywający się na porywy heroizmu. I tak jest dobrze, i tak ma być. W końcu w kogo łatwiej uwierzyć: w Bonda skaczącego z kilkusetmetrowej tamy czy w księdza Gila euforycznie popylającego na kradzionym skuterze?
Bowiem jest i szybka akcja: zamachy, pościgi, bójki; przeplatane rozmowami o filozofii i historii. Jeśli „Tancerz” miałby być filmem, to byłyby to „Dziewiąte wrota” Polańskiego – odnaleźć tu można podobny stopień mistycyzmu i tajemnic, zapach starych manuskryptów, szepty tajnych zgromadzeń pasjonatów i spiskowców – no i dążenia do demonicznej wszechwładzy. Podobieństw do filmu i będącej jego podstawą powieści „Klub Dumas” Artura Perez-Reverte nie sposób nie zauważyć – to inne jeszcze piętro literackiej gry, jaką uprawiają panowie Urbaniuk i Orbitowski (na kolejne, jak zabawy z Bonim i kebabem, „jeśli wiesz, co chcę powiedzieć”, Kluczyków i fircyka o lisim spojrzeniu, brak tu już miejsca).
A gdzie w tym wszystkim sygnalizowany tytułem recenzji romantyzm albo raczej „Romantyczność”? Wbrew pozorom nie tylko w samym obiekcie zainteresowania autorów, czyli Mickiewiczu; nie idzie także o kochliwość komisarza Enki. Zależności i podobieństwa idą głębiej. Wszak kogo spotykają pies i klecha w swoich śledztwach, jeśli nie demony, duchy, nawiedzone domy i figury z ludowych podań? Co było pierwszą rzeczą, jaką pierwsza sprawa prowadzona z księdzem doktorem habilitowanym Andrzejem Gilem uświadomiła (oczywiście nie tymi słowy) milicjantowi Ence? Oczywiście to, że ułomne jest mędrca szkiełko i oko, że są na tym świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom (tak, wiem, że to nie nasz wieszcz napisał). Bohaterowie Orbitowskiego i Urbaniuka wierzą także – ba! oni to wiedzą! – że słowo może zmieniać rzeczywistość. I obydwaj siłują się i targują tak z Bogiem, jak i z diabłem – indywidualnie, buntowniczo, heretycko jak Konrad czy Faust – padają w powieści nawet słowa bardzo bliskie wizji Boga jako cara, ciemiężyciela i okrutnika. Jeśli nawet wszystko to nie było celowe – w co nie wierzę – to i tak bardzo znaczące.
Bardzo czekałem na tę książkę, właściwie tylko na tę, jeśli brać pod uwagę rynek polski w tym roku, i nieco bałem się przerostu oczekiwań. Martwiłem się jednak niepotrzebnie. Jest nawet lepiej niż myślałem.
koniec
12 grudnia 2008
1) Do lektury „Tancerza” znajomość „Przeciwko wszystkim” oraz opowiadań nie jest niezbędnie konieczna – ale się przyda, co autorzy zaznaczają odsyłaczami.
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Nominacje do Książki Roku 2008
— Esensja

Książki kwartału: Jesień 2008
— Esensja

„Pies i klecha. Tancerz” w Warszawie

Tegoż twórcy

Nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2009

Nominacje Elektorskie do Nagrody Żuławskiego 2010

Do księgarni marsz: Luty 2010
— Esensja

„Nadchodzi” nadchodzi

Prezenty świąteczne: 100 książek, które powinieneś położyć pod choinką
— Esensja

Esensja czyta: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Wrocław w anegdocie
— Michał Foerster

Świetny Wrocław
— Jędrzej Burszta

Do księgarni marsz: Marzec 2009
— Esensja

Nominacje do Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego

Tegoż autora

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Cudzego nie znacie: Galaktyczna zima
— Michał Kubalski

Cudzego nie znacie: Duch w Maszynie
— Michał Kubalski

Literackie koszmary naszego dzieciństwa
— Michał Kubalski, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady

Smutek wieńczy dzieło
— Michał Kubalski

Nie taki dom straszny, jak go malują
— Michał Kubalski

Cudzego nie znacie: Jadą, jadą Mleczną Drogą siostrzyczka i brat…
— Michał Kubalski

Buntownik bez wyboru
— Michał Kubalski

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Widmo krąży nad Europą
— Michał Kubalski

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.