dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Tolerancja po duńsku

Koniec wojny jest równocześnie początkiem kolejnej gehenny dla tych, których los rzucił do kraju będącego wcześniej po drugiej stronie frontu. Knud Romer w „Ten, kto mrugnie, boi się śmierci” prezentuje historię rodziny, która znalazła się w takiej sytuacji.

Knud Romer
‹Ten, kto mrugnie, boi się śmierci›

EKSTRAKT:70%
TytułTen, kto mrugnie, boi się śmierci
Tytuł oryginalnyDen som blinker er bange før døden
AutorKnud Romer
PrzekładBogusława Sochańska
Wydawca Replika
ISBN978-83-60383-82-7
Format197s. 120×200mm
Cena25,90
Data wydania12 grudnia 2008
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Opowieść snuje syn Duńczyka i Niemki (noszący to samo imię i nazwisko, co autor książki), który dzieciństwo zmuszony został spędzić w małym, duńskim miasteczku. W Nykøbing pamięć o wojnie jest wciąż żywa, a nietolerancja w stosunku do Niemców widoczna jest na każdym kroku. Sklepy, jeśli nie są przed obcymi zupełnie zamknięte, to sprzedają im gorsze jakościowo towary po zawyżonej cenie. Od Duńczyka, który żeni się z reprezentantką znienawidzonego kraju, odsuwają się znajomi, a on sam traci liczne przywileje. Najgorzej ma jednak dziecko z mieszanego małżeństwa – staje się obiektem kpin i przemocy fizycznej, bo tylko na to zasługuje „niemiecka świnia”.
Książka Romera nie jest jednak niekończącą się litanią nietolerancji, z jaką stykają się jej bohaterowie. Lwią część powieści zajmują rodzinne historie, opowiadane interesująco, przypominające momentami prozę Bohumila Hrabala. Takie skojarzenia niemal natychmiastowo przywodzi na myśl choćby Papa Schneider, którego Knud opisuje jako człowieka z ogromną werwą i zapałem do rozkręcania coraz to nowych interesów, z których jednak żaden nie przynosi powodzenia, a kolejne klapy są coraz bardziej widowiskowe. Mocno „hrabalowa” jest także opowieść o stuletnim gulaszu – uratowanym nawet w czasie wojny, którego bytowanie dobiegło końca za sprawą zwyczajnej łyżki w rękach głównego bohatera.
„Ten, kto mrugnie, boi się śmierci” nie jest wielkim arcydziełem – i nawet do tego miana nie aspiruje. Jest za to solidną opowieścią o ludzkiej małości, przeplataną zajmującą kroniką rodzinną. Czyta się to wszystko niezwykle sprawnie, jak przystało na dobrą beletrystykę. Polecam.
koniec
19 kwietnia 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Książki kwartału: Zima 2009
— Esensja

Tegoż autora

Co wolno pisarzowi w Iranie?
— Daniel Markiewicz

Weekendowa Bezsensja: Teatrzyk Suchych Gnatów (5)
— Andrzej Gomołysek, Daniel Markiewicz

Weekendowa Bezsensja: Teatrzyk Suchych Gnatów (4)
— Andrzej Gomołysek, Daniel Markiewicz

Weekendowa Bezsensja: Teatrzyk Suchych Gnatów (3)
— Andrzej Gomołysek, Daniel Markiewicz

Weekendowa Bezsensja: Teatrzyk Suchych Gnatów (2)
— Andrzej Gomołysek, Daniel Markiewicz

Człowiek biegnący
— Daniel Markiewicz

Weekendowa Bezsensja: Teatrzyk Suchych Gnatów (1)
— Andrzej Gomołysek, Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Luty-marzec 2010
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk

Znudziła mi żółwia
— Daniel Markiewicz

Siła spokoju
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.