Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 25 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Mała Esensja: I nie mówcie mi „Alicja”!

Esensja.pl
Esensja.pl
Bez spieszących się królików, okrutnie brzydkich gąsienic i pseudookrutnej Królowej Kier, za to z ciekawą wizją świata i gadającym sarkastycznym kotem. Nowa „Alicja w Krainie Czarów”? Nie, po prostu „Koralina” Neila Gaimana.

Neil Gaiman
‹Koralina›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKoralina
Tytuł oryginalnyCoraline
Data wydania27 lutego 2009
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca MAG
ISBN978-83-7480-118-8
Format176s. 115×225mm; oprawa twarda
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,00 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Czym byłby przemysł rozrywkowy, gdyby bohaterowie filmów i książek nie popełniali głupstw? Odpowiedź: byłby jednym wielkim nudziarstwem. Dlatego obserwowane przez nas postacie pchają się tam, gdzie na kilometr wieje zagrożeniem. Nie inaczej postępuje Koralina – ciekawska dziewczynka z książki Gaimana postanawia sprawdzić, co kryje się za drzwiami, które jeszcze przed chwilą nie prowadziły donikąd. Odkrycie, jakiego dokonuje, wprawia ją w nieliche zdumienie, ale też otwiera przed nią nowe możliwości. Za drzwiami znajduje bowiem świat alternatywny, do pozostania w którym jest usilnie namawiania przez swoich „drugich” rodziców. I nie byłoby w tym może nic specjalnie dziwnego, gdyby nie fakt, że rezerwowi mama i tata zamiast oczu mają guziki, a ich „miłość” do córki nie wydaje się pochodzić z najszalchetniejszych pobudek.
Gaiman nie serwuje nam zwykłego horrorku dla dzieci – fabuła jest tutaj przykrywką dla opowieści o ludzkich dylematach. Koralina będzie musiała między innymi opanować trudną sztukę dokonywania wyborów, decydując, który ze światów jest lepszy – ten natychmiastowo spełniający jej zachcianki czy może ten zmuszający do walki nawet o uwagę rodziców. Bo jest to również opowieść o relacjach rodzinnych z wybijającą się na pierwszy plan przestrogą, by dzieciom poświęcać tyle uwagi, ile tylko będą potrzebowały – i ani grama mniej. Nie możemy co prawda liczyć na głęboką analizę psychologiczną (choć słowa Koraliny o tym, że jedynie nieliczni dorośli potrafią mówić z sensem, są całkiem trafne), to jednak trudno czynić z tego jakikolwiek zarzut. Cytując Pana Ibisa z „Amerykańskich bogów”: „Była sobie dziewczyna i jej wuj sprzedał ją w niewolę. Oto opowieść, reszta to szczegóły”. Gaiman zdanie jednej ze swoich postaci uczynił mottem „Koraliny” – próżno szukać tu wyszukanego stylu czy innych ornamentów, pisarz postawił na prostotę językową. Nie znaczy to jednak, że nie przemycił celnych uwag, ironii czy dowcipu – to wszystko jest obecne i cieszy oko czytelnika, któremu nie zależy tylko na jak najszybszym prześledzeniu akcji po to, by zobaczyć finał. A taka pokusa istnieje, ponieważ autor „Nigdziebądź” nie dość, że zbudował ciekawą opowieść, to jeszcze zaprezentował ją za pomocą niezwykle sprawnej narracji – i czasem po prostu trudno się podczas lektury zatrzymać.
Często porównuje się „Koralinę” z „Alicją w Krainie Czarów”. Nie do końca rozumiem, dlaczego tak się dzieje – owszem, obie dziewczynki łączy podróż do niezwykłego miejsca, na tym jednak zasadnicze podobieństwa się kończą. Książka Gaimana jest o wiele bardziej spójna i klarowna – nie bazuje na dziwnościach, a jeśli już jakieś dziwy pokazuje, to są one dobrze umotywowane. Tutaj, zupełnie odwrotnie niż w „Alicji…”, mamy wrażenie ciągłości i spodziewamy się, że kolejne wydarzenia będą mimo wszystko logicznymi następstwami poprzednich. Ma też „Koralina” o wiele głębszą wymowę.
Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić tytuł autorstwa Gaimana dokładnie wszystkim. „Koralina” jest chyba najlepszą ilustracją hasła „dla dużych i małych” i jako lektura niejednopoziomowa z pewnością zasługuje na uwagę.
koniec
3 maja 2009
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Podróż w jedną stronę
Katarzyna Piekarz

24 VI 2017

Wydawnictwo Rebis zdecydowało się na wydanie dylogii Nancy Kress „Ogień krzyżowy”. Pomimo tego, że autorka jest w świecie doceniana za swoją twórczość, w Polsce nie jest szeroko znana.

więcej »

Bezgraniczne wszechświaty
Joanna Kapica-Curzytek

23 VI 2017

Rezultatem dwóch pasji Jorge Carrióna – literatury i podróży – jest esej „Księgarnie”. Podążanie śladami licznych miejsc z książkami na całym świecie to jak zagłębienie się w nieskończonym uniwersum.

więcej »

Małżeństwo po amerykańsku doskonałe i co z tego wynika
Joanna Kapica-Curzytek

22 VI 2017

„Fatum i furię” Lauren Groff swego czasu czytali w USA niemal wszyscy. Trudno się dziwić, bo tę powieść można, choć nie wyłącznie, odczytać jako dekonstrukcję amerykańskiego marzenia.

więcej »

Polecamy

Czy można wyrosnąć z Tomka?

Wilmowski po latach:

Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Tajemniczo, ale i irytująco
— Wojciech Gołąbowski

Ło Indianerach
— Wojciech Gołąbowski

Mniej encyklopedii, więcej akcji
— Wojciech Gołąbowski

Początek średnio udany
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Mała Esensja: Po drugiej stronie drzwi
— Paulina Gradkowska

Z tego cyklu

Jak zniechęcać do komiksów
— Wojciech Gołąbowski

Taka nauka to czysta przyjemność
— Marcin Mroziuk

Siódma porcja przyjemności
— Marcin Mroziuk

Czasem trudno dojść do słowa
— Marcin Mroziuk

Skok na bank
— Marcin Mroziuk

Nieudany występ mistrza
— Marcin Mroziuk

Coś, co możesz znaleźć na Rebel.pl
— Wojciech Gołąbowski

Z miłości do książek?
— Marcin Mroziuk

Jak długo gotuje się strusie jajo na twardo?
— Wojciech Gołąbowski

W starym domu
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Dymu dużo, ognia mniej
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Sztuczka z monetami
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Wrzesień 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

To nie staw, to ocean
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Lipiec 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Urban legend
— Daniel Markiewicz

Na dalekiej północy nawet dzieci bywają dziwne…
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Październik 2015
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Czerwiec 2015
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.