dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

W domach z betonu nie ma wolnej miłości

„Kieszonkowy atlas kobiet” Sylwii Chutnik, wydana w Krakowie książka o Warszawie. „Stosunek seksualny nie istnieje” Jasia Kapeli, wydana w Warszawie książka o Krakowie.

Sylwia Chutnik
‹Kieszonkowy atlas kobiet›

EKSTRAKT:100%
TytułKieszonkowy atlas kobiet
AutorSylwia Chutnik
Wydawca Korporacja Ha!art
ISBN978-83-89911-99-5
Format232s. 110×180mm
Cena27,—
Data wydania17 marca 2008
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Jak zrecenzować książkę, w której zawarte jest streszczenie (wraz z użytecznymi szablonami gotowych wypowiedzi w sytuacjach kulturalno-towarzyskich), autoanaliza i postmodernistyczny opis procesu twórczego? Innymi słowy – jak zrecenzować książkę o niczym?
Przez recenzję porównawczą z książką o czymś.
Po „Kieszonkowy atlas kobiet” sięgnąłem, gdy jej autorka zdobyła Paszport Polityki, co siedzący we mnie fan fantastyki uznał za tragedię: nagrody nie dostał ciepło przyjmowany „Lód” Dukaja. W dodatku pamiętałem, jak Paszport przypadł kompletnej chale. Jednak poczułem się głupio, wydając sąd o czymś, czego nie znam, więc dla spokoju sumienia i z czystej ludzkiej ciekawości nabyłem „Kieszonkowy…”. I przestałem żałować, że „nasz Dukaj” nie dostał Paszportu. I tak wiadomo, że jest wielki – ale czy w innych okolicznościach zwróciłbym uwagę na dzieło Chutnik?
Po książkę Kapeli sięgnąłem zaś dlatego, że mnie irytował. A jednocześnie intrygował.
Często oceniając dzieło, zadaję sobie pytanie oparte o postulat Smithów z piosenki „Panic” – co ono mówi mi o moim życiu? Książka Jasia – scenki z życia dwóch studentów, którzy by chcieli zaliczyć pannę, ale mają problemy z podrywem, więc spędzają czas na piciu oraz gadaniu o życiu, wszechświecie i całej reszcie – nie powiedziała mi niczego. Niczego, czego bym nie wiedział (no może poza opisem krakowskich knajp); poruszamy się z Kapelą w tej samej memosferze, łapię się na tym, że mamy podobne skojarzenia (Tom Cruise? Zjadanie łożyska!). Niczego, co by mnie ubogaciło – ot takie popierdółki, jakie z koleżeństwem uprawiam w blogosferze – i nawet styl, niedbały, podobny takim internetowym zabawom. Czytało się miło, chociaż obok perełek trafiały się momenty, w których – używając internetowego slangu – „żena szła z nosa” (przeróbki „Inwokacji” ostatnio śmieszyły mnie w podstawówce). Dużo odniesień do spraw bieżących, sporo nazwisk – jak szybko ta książka się zdezaktualizuje? To chyba nieważne, bo nie tylko stosunek seksualny nie istnieje, nie istnieje cała książka: kto nie ma o czym pisać, pisze o sobie piszącym książkę. Kapeli ta sztuka udaje się (o ile!) tylko dlatego, że idzie w rozbrajającą szczerość i z góry tę nicość zapowiada. Przypomina w tym bezczelność żebraka z tabliczką „Zbieram na piwo”. Niektórzy doceniają wic i dzielą się groszem, mnie coś takiego raczej irytuje.

Jaś Kapela
‹Stosunek seksualny nie istnieje›

EKSTRAKT:60%
TytułStosunek seksualny nie istnieje
AutorJaś Kapela
Wydawca Wydawnictwo Krytyki Politycznej
ISBN978-83-61006-46-6
Format182s. 125×195mm
Cena24,90
Data wydania5 grudnia 2008
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
„Kieszonkowy atlas kobiet” to „Stosunku…” kompletne przeciwieństwo. Cztery rozdziały o czymś (a więc można!) i o kimś – „o bazarówach”, „o łączniczkach”, „o podróbach” i „o księżniczkach” – są obrazkami z życia kobiet, kolejno: rówieśniczki autorki (i mojej!), upadłej „królowej” bazaru; starej kobiety, strzegącej sekretu wojennej traumy; „paniopana”, mężczyzny o kobiecych nawykach i wreszcie dziewczynki, której jest za ciasno w różowym.
Kobiety w „Stosunku…” są zredukowane do obiektów westchnień. Podobnie lekko traktowana jest historia, która dla Jasiowych bohaterów stanowi bazę dla erystycznych wygłupów – u Chutnik jest zaś źródłem bolesnego przeżycia. Autorka, na co dzień przewodniczka po Warszawie, wynajduje w tkance miasta miejsca ropiejące, pokazuje kobiety, które na podobieństwo robaków żyją w tych niezabliźnionych ranach. Jest to proza okrutna, a jednocześnie po człowieczemu ciepła, pełna niespotykanych pokładów empatii. A spełnienie postulatu Smithów skopało mnie po metaforycznych nerkach i kazało zastanowić się nad własnym człowieczeństwem, o czym głupio mi pisać w recenzji1). To nie są bezpieczne rewiry Jasiowej studenterii.
Ogólnie chodzi o to, że najważniejsi są ludzie. I widać ich u Chutnik, a nie widać ich u Kapeli. Tytuł (fatalny zresztą, cóż za nieładna melodia!) Jaś zaczerpnął z Żiżka cytującego Lacana, ale takim prostakom jak ja kojarzyć się głównie będzie z matriksowym memem „łyżka nie istnieje”. I o ile za coś należy cenić „Matriksa”, to za pokazanie, że pod tymi wszystkimi warstwami symulakrum siedzą nie konstrukty, a prawdziwi ludzie.
koniec
27 sierpnia 2009
1) Zainteresowanych zapraszam na bloga.
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Nike 2009 – nominacje

Paszporty Polityki 2008 przyznane

Jacek Dukaj nominowany do Paszportu Polityki

Tegoż autora

Galeria Tytusa: Tytus
— Michał R. Wiśniewski

Terminator: Serce cyborga
— Michał R. Wiśniewski

Superheros patrzy na człowieka, widzi robaka, ale po chwili przygląda się uważniej
— Michał R. Wiśniewski

007: Strawberry Fields Forever
— Michał R. Wiśniewski

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Mroczny Rycerz: A ty?
— Michał R. Wiśniewski

Galeria Batmana: Who watches the Batman
— Michał R. Wiśniewski

Galeria Batmana: La Jokeconda
— Michał R. Wiśniewski

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Galeria Indiany Jonesa: Indiana Selleck
— Michał R. Wiśniewski

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.