dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Z Pozycjonistami na Bubeków i Członków!

„Wroniec” Jacka Dukaja to eksperyment bardzo ciekawy i bardzo odważny. Dziecięca wizja wydarzeń stanu wojennego w formie mrocznej baśni? Chyba nikt nie spodziewał się, że po „Lodzie” przyjdzie czas na taką historię.

Jacek Dukaj
‹Wroniec›

EKSTRAKT:80%
TytułWroniec
AutorJacek Dukaj
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04392-9
Format248s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena39,90
Data wydania12 listopada 2009
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Sytuacja jest dość dziwna. O stanie wojennym, wydarzeniu w końcu niezwykle istotnym dla polskiej historii, nie powstały prawie żadne powieści podchodzące do tematu serio. Jest to o tyle zaskakujące, że – pomijając może całą kwestie oceny przyczyn jego wprowadzenia – podział na „dobrych” i „złych” jest całkiem klarowny. Tymczasem ze świecą szukać autora, który jakoś próbowałby mówić o tej tematyce1). Tym bardziej dziwi, że pierwsza pozycja poświęcona temu tematowi jest… dziecięcą fantasmagorią.
A może nie mam racji? A może jest zupełnie odwrotnie? A może do tematu poważnego trzeba najpierw podejść właśnie lżej, bez zadęcia i kombatanctwa, popkulturowo? Może właśnie to jest nasz polski problem, że od razu oczekujemy dzieł przekrojowych i analitycznych, podczas gdy pod nie trzeba przygotować grunt? Tak czy inaczej – jeśli „Wroniec” Jacka Dukaja jest jakimś gruntem w zakresie popularnego ujęcia, to raczej zbudowanym z nietypowych minerałów.
Zaskakuje, że właśnie taki temat na swoją kolejną powieść wziął Jacek Dukaj, choć w przypadku tego autora – przynajmniej po genialnych „Innych pieśniach” – raczej nic nie powinno zaskakiwać. Może ewentualnie długość – „Wroniec” ma objętość zapewne około połowy rozdziału przeciętnej powieści tego autora.
Bo „Wroniec” jest właśnie bardzo mroczną baśnią. Nadchodzi pewien mroźny grudniowy dzień roku 1981 i młody chłopiec Adaś, leżący w łóżku z gorączką, zaczyna przeżywać swoją wersję wydarzeń dnia, w którym nie było Teleranka, a u drzwi stanęła Załoga G. W historii Adasia nie ma żadnej Załogi G, jest natomiast tytułowy Wroniec, ogromny kruk, który w nocy przylatuje do domu chłopca i porywa jego tatę, mamę, babcię i siostrzyczkę. Adaś wraz z panem Betonem (milion procent normy!) wyrusza w dziwny świat na ich poszukiwanie.
Przyjęło się porównywać Dukaja do Lema i z pewnością jest ku temu nowa okazja. „Wroniec” jest bowiem tak właściwą dla twórcy „Bajek robotów” zabawą z językiem. Adaś w czasie swej wędrówki spotyka oczywiście – jak to w baśni – przeróżne postacie. Wszyscy bohaterowie są jakimś przetworzeniem realnych ról z okresu stanu wojennego. Wszędzie panoszą się Miłypanci (w mianowniku liczby pojedynczej: Miłypan) i MOMO w Złomotach, w wielkim domu możemy znaleźć Członków, ale wyjątkowo nieprzyjemni są Bubecy (w mianowniku l.p.: Bubek). Po drugiej stronie mamy walecznych, acz nieco naiwnych Pozycjonistów (nazwa pochodzi od stałych Pozycji, które zajmują), których jedyną bronią przeciw Wrońcowi i jego poplecznikom jest Ameryka (Dolarowa, Rewolwerowa, Kinowa i Gazetowa). Nie jest trudno odgadnąć pierwotne znaczenia tych słów (wszak już w latach 80. WRON wszystkim z wroną się kojarzył), a przyjemność obcowania z językową inwencją autora jest niemała. Zwłaszcza że Dukaj bawi się nie tylko słowotwórstwem, ale także melodią, rytmiką języka, uzupełnia tekst wierszami i piosenkami.
Chociaż, podobnie jak w „Bajkach robotów” Lema, „Wroniec” jest baśnią o konstrukcji zgodnej z obowiązkowymi regułami. Mały chłopiec wyrusza na ratunek rodzinie, poznaje różnych ludzi i stwory, z których część chce mu pomóc, a część wręcz przeciwnie, a jego główną bronią jest szczerość serca i intencji. Jednak najciekawsze jest to, jak Dukaj poradził sobie z faktem, że pełny happy end dla tej opowieści możliwy był dopiero 8 lat później. Bo, jak się okazuje, nie trzeba zwyciężyć strasznego Wrońca, by osiągnąć cel. Czasem wystarczy wyjąć zatrute pióro z serca pewnej osoby.
Ważne jednak jest to, że, pomimo jawnych odniesień nie tylko do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, Służby Bezpieczeństwa, ZOMO czy Tajnych Współpracowników (to właśnie ci z piórem w sercu), „Wroniec” w większym stopniu nie odwołuje się do realnych postaci. W osobie tytułowego bohatera nie można odczytywać bezpośrednich aluzji do generała Jaruzelskiego, jedynie może największy Pozycjonista jest ewidentną figurą Wałęsy (choć pojawia się jedynie na chwilkę). Ale poza tym jednym wyjątkiem, postacie reprezentują idee, a nie ludzi. A tak zwykle bywa lepiej dla samego dzieła.
Z „Wrońcem” może być jednak pewien problem – czy powieść będzie w stanie dotrzeć do szerszej grupy odbiorców? Dla dzieci baśń jest zapewne nie do końca zrozumiała i raczej dość drastyczna (krew i śmierć jest w niej wyraźnie obecna). Jak wielu dorosłych będzie natomiast chciało sięgnąć po tak odmienną Dukajową historię? Cała nadzieja w tym, że Jacek Dukaj ma na tyle uznane nazwisko, że może sobie pozwolić na takie eksperymenty literackie. I chyba zresztą tak jest. Zapewniam jednak, że warto przyjrzeć się książce, także po to, by spośród lingwistycznych zabaw wyłuskać autentyczne emocje, nie tylko oparte na baśniowym uczuciu Adasia do swych bliskich, ale i na całkiem dorosłych relacjach między ludźmi w trudnych czasach.
Żadnych wątpliwości nie pozostawiają natomiast kapitalne ilustracje Jakuba Jabłońskiego – dla nich samych warto mieć „Wrońca”. Jeśli rzeczywiście w oparciu o tę stylistykę ma powstać film animowany, może to być naprawdę ciekawe wydarzenie artystyczne.
koniec
12 listopada 2009
1) Filmowcy przynajmniej próbowali – „Ostatni prom”, „Śmierć jak kromka chleba” czy „Rozmowy kontrolowane” nie są jakimiś wielkimi dziełami, ale wpadkami też ich raczej nazwać nie można.
dodajdo

Komentarze

21 XI 2009   12:13:05

Recenzja bardzo przejrzysta, dokładna i treściwa. Skłania do zapoznania się z nową książką Dukaja. KAPITALNE NAWIĄZANIE DO "BAJEK ROBOTÓW" LEMA!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2009

Książki kwartału: Jesień 2009
— Esensja

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Nominacje do Książki Roku 2009
— Esensja

Dukaj napisał książkę dziwną
— Artur Chruściel, Michał Foerster, Anna Kańtoch, Krzysztof Wójcikiewicz

Prezenty świąteczne: 100 książek, które powinieneś położyć pod choinką
— Esensja

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Wroniec
— Jacek Dukaj

Do księgarni marsz: Listopad 2009
— Esensja

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Luty-marzec 2010
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk

Do księgarni marsz: Luty 2010
— Esensja

Prezenty świąteczne: 100 książek, które powinieneś położyć pod choinką
— Esensja

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Ku chwale ojczyzny!
— Daniel Markiewicz

10 najlepszych polskich zbiorów opowiadań fantastycznych
— Jakub Gałka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

100 najlepszych polskich opowiadań fantastycznych
— Esensja

Esensja czyta: Lato 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Do księgarni marsz: Wrzesień 2009
— Esensja

Weekendowa Bezsensja: Streszczenia lektur (2)
— Michał Foerster, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski

Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski

Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski

Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski

Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: The Best of Oferma
— Konrad Wągrowski

Gdzież ta niegdysiejsza arogancka siła młodości?
— Konrad Wągrowski

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.