dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Książki są odlotowe!  –  Esensja

Książki

Magazyn XCVIII

Konkursy

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

Dobrzy i źli na plan – akcja!

Pewnego dnia miasteczko Chester’s Mill ni stąd, ni zowąd zostaje odcięte od świata niewidzialną barierą. Skąd się wzięła? Czy to terrorystyczny atak, eksperyment rządu, czy może efekt działalności istot z kosmosu? W „Pod kopułą” znajdą się i takie pytania, choć Stephena Kinga najbardziej interesuje prezentacja postaw ludzkich wobec zagrożenia.

Stephen King
‹Pod kopułą›

EKSTRAKT:70%
TytułPod kopułą
Tytuł oryginalnyUnder the Dome
AutorStephen King
PrzekładAgnieszka Ciepłowska, Tomasz Wilusz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7648-349-8
Format928s. 142×202mm
Cena49,—
Data wydania9 marca 2010
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Pomysł wyjściowy przypomina ten znany z trylogii „Gone” Michaela Granta, choć, rzecz jasna, są też różnice. U Kinga nie znikają dorośli, a bariera nie jest całkowicie szczelna – można przez nią rozmawiać, zadzwonić do znajomego czy połączyć się z Internetem. Obaj autorzy zgadzają się natomiast co do tego, że w odciętym od świata miejscu szybko znajdzie się ktoś, kto wykorzystując chaos, zechce objąć nad ludźmi władzę niemalże absolutną, a także ktoś, kto tyranowi spróbuje się przeciwstawić. U Kinga mamy więc skorumpowanego polityka, Dużego Jima Rennie, jego przygłupich popleczników oraz syna mordercę – ten wraz z sadystycznymi kumplami zasila oddziały miejscowej policji, co, jak łatwo się domyślić, nie kończy się dla miasteczka dobrze. Po stronie aniołów gra natomiast drużyna Dale’a Barbary, weterana wojny w Iraku, który zrezygnował ze służby wojskowej, jednak zamiast upragnionego spokoju na posadzie małomiasteczkowego kucharza znalazł tylko mnóstwo problemów (podczas lektury bezustannie widziałam w tej roli młodszego o trzydzieści lat Chucka Norrisa).
Jak przystało na ponaddziewięćsetstronicową cegłę, „Pod kopułą” ma kilkudziesięciu bohaterów; mamy tu cały przekrój społeczeństwa Chester’s Mill: od władz miasta aż po miejscowych pijaczków. Przy tym, pomijając nieliczne wyjątki, autor na sztywno przypisuje postaci do obozu „złych” bądź „dobrych”. Nie przepadam za takim podziałem, niemniej widać tu rękę sprawnego rzemieślnika, który zgrabnie kreśli charaktery i za pomocą kilku celnych zdań potrafi nadać rys indywidualności nawet czwartoplanowej postaci. A ponieważ bohaterowie pozytywni dają się lubić, zaś negatywni budzą niechęć, można by powiedzieć, że autor, choć z prawdopodobieństwem nieco się minął, to w ramach pewnej konkretnej konwencji pisarskie zadanie wykonał dobrze.
Można by, gdyby nie dwaj przedstawiciele przeciwstawnych obozów, u których występuje kondensacja cech charakteru uprzykrzająca lekturę. Barbara jest nudny w swojej monotonnej szlachetności, Duży Jim Rennie… Duży Jim Rennie to przypadek znacznie bardziej dla czytelnika traumatyczny. Kingowi nie wystarcza uczynienie ze swojego bohatera żądnego władzy, zapatrzonego w siebie aroganta, o nie. Duży Jim to także świętoszek-hipokryta, produkujący na lewo amfetaminę „ku chwale Pana” oraz swojej własnej. Jest przy tym, podobnie jak i jego syn, mordercą. Kolejne brutalne zbrodnie głęboko wierzący polityk popełnia osobiście, nie mrugnąwszy nawet okiem i w najmniejszym stopniu nie niepokojony przez sumienie. Tak skonstruowana postać ociera się o groteskę, a czytelnik może tylko westchnąć z żalu za zmarnowaną szansą. Bo gdyby King pokazał, że Rennie ma trochę racji, chcąc w chwili kryzysu trzymać miasto silną ręką, gdyby ujął politykowi kilka wad, a kilka dodał Barbarze… to mogłaby być książka może nie doskonała, ale na pewno lepsza.
Powieść zyskałaby też, gdyby ją skrócić o sto, może nawet dwieście stron. King jest utalentowanym pisarzem, jednak nie od dziś wiadomo, że ma skłonności do wodolejstwa. Rozciągając nadmiernie wątki czy też serwując czytelnikowi perypetie czwartoplanowych postaci, łatwo przesadzić – wtedy nierzadko napięcie zmienia się w lekką irytację, bo człowiek chciałby już poznać rozwiązanie, a końca wciąż nie widać.
I wreszcie ostatnie dwa zarzuty, tym razem mocno subiektywne. Otóż zagadka pochodzenia kopuły schodzi tu na drugi plan i tak naprawdę ważna staje się dopiero w końcówce – a szkoda, bo pytanie „kto, po co i jak takie ustrojstwo postawił” jest ciekawsze od „czy Iksowi uda się przeżyć” lub też „czy Iks pokona Igreka”. Mało tu także klimatycznej grozy. Fanom tego gatunku na otarcie łez musi wystarczyć jeden, nie nazbyt wyeksponowany wątek tajemniczych wizji miejscowych dzieci, które przeczuwają, że w nadciągające święto Halloween zdarzy się tragedia.
Komu można „Pod kopułą” polecić? Na pewno osobom lubiącym prozę amerykańskiego pisarza, mimo że nie jest to jego najlepsza ani najbardziej charakterystyczna książka – King sławę zyskał jako autor horrorów, a „Pod kopułą”, choć elementy horroru niewątpliwie zawiera, zaliczyć wypada raczej do sensacji. Zadowoleni powinni być wielbiciele brutalnej akcji oraz obszernych, wielowątkowych fabuł – a przynajmniej ci, którym nie przeszkadza fakt, że bohaterowie chadzają tu z plakietkami „biały/czarny”.
koniec
15 marca 2010
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Telenowela z wampirami w tle
Miłosz Cybowski

2 IX 2010

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

więcej »

Co wolno pisarzowi w Iranie?
Daniel Markiewicz

1 IX 2010

Jeśli wydaje wam się, że życie powieściopisarza jest usłane różami, a jedyne ograniczenia, na jakie natrafia, to jego własna wyobraźnia, lektura „Irańskiej historii miłosnej. Ocenzurowano” powinna zmienić nieco wasz pogląd.

więcej »

Najmroźniejsza zima w historii
Sebastian Chosiński

31 VIII 2010

„Nie zawracajcie sobie głowy Stiegiem Larssonem, Mons Kallentoft jest lepszy” – takim hasłem szwedzki krytyk Magnus Utvik zachęca czytelników do sięgnięcia po „Ofiarę w środku zimy”, pierwszy kryminał z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jego słowa przedrukował na okładce książki jej polski wydawca. Czy są prawdą – można mieć jednak wątpliwości; przynajmniej po lekturze pierwszej odsłony serii. Nie ma w niej bowiem nic, do czego skandynawscy autorzy nie przyzwyczailiby nas już wcześniej.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Książki kwartału: Zima 2010
— Esensja

Do księgarni marsz: Marzec 2010
— Esensja

Pod kopułą
— Stephen King

Tegoż twórcy

S.O.D.: Kołek w serce horroru
— Jacek Dukaj, Łukasz Orbitowski, Wit Szostak

Do księgarni marsz: Kwiecień 2010
— Esensja

Ktoś tu kręci: Przegląd przyszłych filmów (43)
— Jakub Gałka

Taniec z wampirem
— Magdalena Brzozowska

Prezenty świąteczne: 100 książek, które powinieneś położyć pod choinką
— Esensja

Niespodziewana szansa
— Damian Mansel

Do księgarni marsz: Wrzesień 2009
— Esensja

Książki kwartału: Wiosna 2009
— Esensja

Esensja czyta: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Trochę mało
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Piękny smutek przeciw banalności świata
— Anna Kańtoch

Nowe szaty króla
— Anna Kańtoch

Smok feministyczny, czyli dziewczyna też potrafi
— Anna Kańtoch

Esensja czyta: Kwiecień-czerwiec 2010
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Zamek na grząskim podłożu braku logiki
— Anna Kańtoch

Grzybek w barszcz, gwóźdź do trumny
— Anna Kańtoch

Szkiełko i oko kontra czucie i wiara
— Anna Kańtoch

Dwie podróże, jedna bardziej niezwykła od drugiej
— Anna Kańtoch

Esensja czyta: Luty-marzec 2010
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk

Z przewagą powagi
— Anna Kańtoch

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.