Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

10 Najlepszych płyt koncertowych 2015 roku

Esensja.pl
Esensja.pl
W tym roku zmieniamy reguły zestawienia, ponieważ skupimy się wyłącznie na najlepszych koncertówkach polskich artystów. Po pierwsze dlatego, że na świecie w tym temacie niewiele ciekawego się działo, a po drugie, ponieważ na naszym podwórku było wręcz odwrotnie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
10. T.Love Alternative „19822015”
Pożegnalny koncert reaktywowanego kilka lat temu T.Love Alternative. Aż trudno uwierzyć, że ci panowie mają po pięćdziesiąt lat, albowiem grają z energią młodzieniaszków. Do tego w repertuarze same klasyki z lat 80. Nie liczcie więc na „Warszawę” i „Ajrisz” (o czym uprzedza na początku Muniek), dostajecie za to „Gumkę babalunkę”, „Zabijankę” i „Ogolone kobiety”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
9. Closterkeller „reScarlet”
Nie jest to co prawda osobne wydawnictwo koncertowe, a uzupełnienie reedycji klasycznej płyty „Scarlet”, ale nie wyobrażam sobie, by miało go zabraknąć w naszym zestawieniu. W czasie płockiego występu w zeszłym roku zespół po raz pierwszy po dwudziestu latach zagrał w całości materiał z tej jednej z najlepszych płyt w swoim dorobku i zrobił to fenomenalnie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
8. Vader „Before the Age of Chaos – Live 2015”
Vader nie rozpieszcza fanów wydawnictwami koncertowymi. Ostatnim powszechnie dostępnym jest „Live in Japan” z 1998 roku. „Before the Age of Chaos – Live 2015” cechują potęga brzmienia i nieoczywisty repertuar, na który składają się utwory z kultowych demówek zespołu. Jedyne, do czego mam zastrzeżenia, to słabo słyszalna publiczność, co trochę zabija koncertowy entuzjazm.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
7. Perfect „Live 1995”
Kolejny świetny album retrospektywny wygrzebany z archiwum Perfectu. „Live 1995” to zapis koncertu, na którym zadebiutował przed publicznością nowy, reaktywowany skład zespołu. Na setlistę składają się praktycznie wszystkie klasyczne pozycje z lat 80., ale pojawia się trochę nowych kawałków. Do tego mamy zestaw gości – Czesława Niemena i Krzysztofa Cugowskiego, a także Polę Raksę i… Dariusza Kozakiewicza, który za chwilę zostanie jednym z najważniejszych członków formacji.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
6. SBB & Michał Urbaniak „Koncerty w Trójce vol. 14. SBB & Urbaniak”
Koncerty w Trójce to już instytucja. Dobrze, że ruszyła akcja ich publikacji. Szkoda tylko, że po początkowym zrywie intensywność wydawnicza nieco spadła. Niemniej czternasta odsłona serii to jedna z najlepszych jej pozycji. Oto bowiem na scenie w Studiu im. Agnieszki Osieckiej spotkali się członkowie SBB oraz uznany skrzypek i saksofonista jazzowy Michał Urbaniak. Efekt jest powalający.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
5. Hey „Hey w filharmonii. Szczecin Unplugged”
Ten album nie jest tak wywrotowy, jak wydany w 2007 roku krążek „MTV Unplugged”, na którym zespół zupełnie zrewolucjonizował swoje utwory. To raczej jego uzupełnienie. Setlista składa się bowiem głównie z pozycji nowych, pochodzących z dwóch ostatnich płyt studyjnych Heya (z pojedynczymi wtrętami z „Echosystemu” i „?”), na których zastosowano sporą dawkę elektroniki. Teraz w jej miejsce weszły delikatne dźwięki orkiestry, dodając utworom onirycznego klimatu. Rzecz raczej dla fanów, ale chwytająca za serce.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
4. Kruk „Beyond Live”
Przyznam, że jestem bardzo mile zaskoczony tym albumem. Zawsze miałem Kruka za epigona klasyków hard rocka, tymczasem okazuje się, że na scenie jest to prawdziwy żywioł. Z początku czuć, że muzyków zjada trema, ale po dwóch utworach rozkręcają się na całego, dzięki czemu przez chwilę możemy poczuć się, jakby wciąż trwały lata 70. Swoje utwory przeplatają z coverami takich artystów, jak SBB i Deep Purple.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
3. Ania Rusowicz i Goście „Flower Power – Przystanek Woodstock 2015”
Album stanowi rejestrację najbarwniejszego koncertu podczas ostatniego Przystanku Woodstock. Tym razem Ania Rusowicz, która powoli wyrasta nam na jedną z najciekawszych artystek młodego pokolenia, zaprezentowała projekt Flower Power, w czasie którego z towarzyszeniem licznych gości (Dawid Podsiadło, Gienek Loska, Natalia Sikora, Organek i nie tylko) wykonuje klasyczne utwory z lat 60. i 70. („Somebody to Love”, „My Generation”, „Whole Lotta Love”, „Jednego serca”, „Poszłabym za Tobą” i wiele innych). Rewelacja!
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
2. Kazik i Kwartek ProForma „Wiwisekcja”
Kazik otwarcie przyznaje, że nie lubi płyt koncertowych, dlatego jest to dopiero czwarta taka pozycja w jego karierze. I do tego całkowicie inna od poprzednich. Kwartet ProForma to zespół specjalizujący się w poezji śpiewanej, ale nie ma mowy o przynudzaniu. W jego skład wchodzą bardzo sprawni muzycy o wielkiej wyobraźni, dlatego znane utwory z repertuaru Staszewskiego (także seniora) zostały bardzo pomysłowo przearanżowane. Do tego repertuar nie jest taki oczywisty – nie liczcie na autorskie utwory Kultu. Pojawiają się za to szlagiery taty Kazika, Silnej Grupy Pod Wezwaniem, Toma Waitsa i Kurta Weila, a także ciekawy wybór z solowych płyt Staszewskiego („Oddalenie”, „Gdybym wiedział to co wiem”, ale także ciekawostki pokroju „Przesłuchiwałem całą noc”). Wszystko zagrane jest na luzie, a o dobrej zabawie świadczą wtręty z „Lambady”, „El Mariachi” czy motyw z „The Imperial March” w „Komandorze Tarkinie”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
1. Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir „1976: A Space Odyssey”
Nigdy nie spodziewałem się, że będę kiedyś wyróżniał (i to na pierwszym miejscu) jakikolwiek przejaw twórczości Zbigniewa Wodeckiego. Jednak to, co zaprezentował z udziałem Mitch & Mitch, to mistrzostwo świata. Okazuje się, że poza „Pszczółką Mają” i „Chałupami” pan Zbigniew ma w repertuarze co najmniej kilkanaście rewelacyjnych utworów, które dzięki „1976: A Space Odyssey” zostały przypomniane szerokiej publiczności. Do tego na scenie czuje się jak ryba w wodzie, o czym świadczą wyborne wykonania utworów „Panny mojego dziadka”, „Rzuć to wszystko co złe” czy „Posłuchaj mnie spokojnie”. Zdecydowany numer jeden tego roku.
koniec
29 stycznia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

50 najlepszych płyt muzycznych 2017 roku (3/5)
Esensja

17 I 2018

Zgodnie z wielowiekową tradycją prezentujemy zestawienie najlepszych płyt minionego roku. Nie należał on do wybitnie udanych, ale co najmniej pięćdziesiąt płyt wartych jest poznania. Oto one. Dziś trzecia dziesiątka.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Nauczyli się latać
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 I 2018

Internet daje nowe możliwości by zwrócić na siebie uwagę gwiazd. Na przykład by zaprosić je do swojego miasta na koncert. Jednym z oryginalniejszych pomysłów było zagranie przez tysiąc muzyków utworu „Learn to Fly”, które stanowiło zaproszenie dla Foo Fighters by odwiedzili Cesenę we Włoszech.

więcej »

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 I 2018

Śmierć Dolores O’Riordan jest dla mnie szokiem. Wyruszyłem więc na sentymentalną podróż z dyskografią The Cranberries. Teraz takich utworów jak „Zombie”, „Linger”, czy „Animal Instinct” słucha się inaczej. Skupię się jednak na tych mniej oczywistych piosenkach, które wcale nie odbiegają jakością od sztandarowych hitów.

więcej »

Polecamy

Nauczyli się latać

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Prezenty świąteczne 2015: Loading…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po płytę marsz: Grudzień 2015
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po płytę marsz: Październik 2015
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tu miejsce na labirynt…: Legendarne trio i – nie mniej legendarny – skrzypek
— Sebastian Chosiński

Po płytę marsz: Czerwiec 2015
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2014: Mikołaju, zapodawaj muzę!
— Jacek Walewski, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po płytę marsz: Listopad 2014
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z tego cyklu

Największe rozczarowania muzyczne 2015 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Przemysław Pietruszewski

Najlepsze książki 2015 roku
— Esensja

50 najlepszych płyt 2015 roku
— Esensja

Przybij piątkę – filmowe wyróżnienia roku 2015
— Esensja

40 książek z 2015 roku, które warto znać
— Esensja

Porażki i sukcesy 2015
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Krystian Fred, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Najlepsze komiksy 2015 roku
— Esensja

50 najlepszych filmów 2015 roku
— Esensja

Tegoż twórcy

Tu miejsce na labirynt…: Wizje niebezpieczne, wizje nawiedzone
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Zabrakło „Suity nr 10”
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: W cieniu hutniczych pieców
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Memento bez banalnego tryptyku
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Forma wcale nie wakacyjna
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Ostatni koncert w roku
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Szaleństwo kontrolowane
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Nowe oblicze klasyki
— Sebastian Chosiński

Pot i Kreff: Kazik grać, k… mać!!!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwaga! Hey!
— Jakub Stępień

Tegoż autora

Zagraj to jeszcze raz Sam: Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozrywka ociekająca krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2017: Po muzykę Super Deluxe marsz!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.