Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 29 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Non omnis moriar: Hartowanie jazzrockowej stali

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy projekt niemieckiego gitarzysty Volkera Kriegela.

Volker Kriegel
‹Spectrum›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSpectrum
Wykonawca / KompozytorVolker Kriegel
Data wydania1971
Wydawca MPS Records
NośnikWinyl
Czas trwania40:52
Gatunekjazz, rock
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W składzieVolker Kriegel, John Taylor, Peter Trunk, Cees See, Peter Baumeister
Utwory
Winyl1
1) Zoom06:57
2) So Long, For Now03:52
3) More About D09:42
4) Suspicious Child, Growing Up04:00
5) Instant Judgement03:44
6) Ach Kina05:13
7) Strings Revisited07:20
Pod koniec lat 60. XX wieku, urodzony w 1943 roku w Darmstadt, gitarzysta Volker Kriegel nie tylko udzielał się w zespole przybyłego do Europy amerykańskiego wibrafonisty Dave’a Pike’a (vide „Four Reasons”), ale rozpoczął również karierę solową. Pierwsza wydana pod własnym nazwiskiem, zarejestrowana w 1968 roku, płyta „With a Little Help from My Friends” nie znamionowała jeszcze narodzin wielkiego talentu. Ten eksploduje dopiero kilka lat później, a wstępem do tego będzie drugi solowy album Niemca – „Spectrum” (1971). Album, który portretował Volkera mniej więcej w połowie drogi między post-bopem a jazz-rockiem, choć znalazły się na nim także elementy free jazzu. Kompletując skład, Kriegel sięgnął po muzyków znanych już sobie. Rozbudowaną sekcję rytmiczną stanowili: (kontra)basista (i wiolonczelista) Peter Trunk (w przyszłości lider Sincerely P.T.), perkusista Peter Baumeister (znany Volkerowi doskonale z zespołu Dave’a Pike’a) oraz holenderski perkusjonalista Cees See (także w Dick van der Capellen Trio oraz The Chris Hinze Combination).
Ekipę dopełnił jeszcze angielski pianista John Taylor. Ostatecznie grupa, która pojawiła się w studiu nagraniowym wytwórni MPS Records w Villingen, okazała się prawdziwie międzynarodowym (choć jedynie zachodnioeuropejskim) kwintetem. Sesja była tyleż owocna, co krótka – potrwała zaledwie dwa dni (1 i 2 lutego 1971 roku). Z zarejestrowanego podczas niej materiału będący kompozytorem wszystkich utworów Kriegel wybrał siedem, które znalazły się na wydanym jeszcze w tym samym roku longplayu „Spectrum”. Jego tytuł jest jak najbardziej adekwatny do zawartości, daje bowiem pełen przegląd zainteresowań muzycznych lidera grupy, choć z drugiej strony ma to także swoje minusy – z powodu takiego zabiegu płyta jest bardzo niejednorodna stylistycznie i artystycznie nierówna. Ten brak konsekwencji można jednak starać się usprawiedliwić faktem, że Volker Kriegel znajdował się dopiero na początku swej drogi twórczej, dopiero poszukiwał najodpowiedniejszych dla siebie środków wyrazu, a jazz-rock, do którego intuicyjnie dążył, był dopiero – przynajmniej na Starym Kontynencie – w powijakach. Takie formacje, jak Assocation P.C. czy Et Cetera właśnie się kształtowały. Nie było więc jeszcze za bardzo od kogo się uczyć.
Longplay „Spectrum” zawiera nieco ponad czterdzieści minut muzyki. Początek – „Zoom” – jest o tyle zaskakujący, że Kriegel łączy w nim stylistykę jazz-rocka i funku, za co odpowiada wsparta perkusjonaliami pulsująca sekcja rytmiczna, z wstawkami orientalnymi. Lider wykorzystuje tutaj przede wszystkim sitar; gitara elektryczna przez dłuższy czas pozostaje jedynie w tle. Dopiero w drugiej części Volker decyduje się na rockową improwizację gitarową, by następnie ustąpić miejsca Johnowi Taylorowi i jego pianu. W finale natomiast rozbrzmiewają oba instrumenty strunowe, które najpierw unisono grają ten sam motyw, by później – już osobno – rozwijać go każdy na swój sposób. W „So Long, For Now” daje znać o sobie natomiast romantyczna natura Niemca, a jednocześnie słyszalne są ciągotki do granego z Dave’em Pikiem post-bopu. Kriegel gra i bardzo delikatnie, i bardzo swobodnie; czuć też, że czerpie z tego ogromną radość. Z kolei zamykający stronę A winylowego krążka „More About D” przenosi słuchaczy do zupełnie innego świata. Z eksperymentalnego wstępu, przypominającego strojenie instrumentów przez orkiestrę, wykluwa się z czasem niemal klasyczne fusion (głównie dzięki gitarze Volkera), które ostatecznie przeradza się w jeszcze klasyczniejszy free jazz (z pędzącym na oślep kontrabasem i starającą się dogonić go gitarą). Praktycznie cała – prawie dziesięciominutowa – kompozycja oparta jest na improwizacjach i rytmicznych połamańcach.
W otwierającym drugą stronę płyty „Suspicious Child, Growing Up” lider zespołu powraca do nastroju budowanego w „So Long, For Now”. Ponownie stara się łączyć nostalgię z twórczą swobodą. Ba! jego gitara zahacza nawet o motywy typowe dla country-rocka, choć w końcówce zdecydowanie przeważa już element rockowy. Potężną energią emanuje natomiast „Instant Judgement” – szaleńcze tempo, na które do spółki „pracują” Trunk, See i Baumeister, staje się mocnym fundamentem pod partie solowe Kriegela i Taylora. Zwolennicy delikatniejszego oblicza niemieckiego artysty poczują się jednak dużo bardziej usatysfakcjonowani utworem „Ach Kina”, zwieńczonym partią gitary w stylu zdobywającego wówczas coraz większą popularność Carlosa Santany (vide nawiązania do bossa novy). W finałowym „Strings Revisited” Volker znów daje, podobnie jak w „More About D”, upust swym zapędom eksperymentatorskim. Z tą różnicą, że w tym przypadku poczyna sobie bardziej konsekwentnie i z dużą pewnością siebie. Improwizacje wzajemnie się zazębiają, tworząc nową jakość. Kropkę nad „i” stawia jednak gitara. Co można potraktować jako symboliczne dokonanie ostatecznego wyboru przyszłej drogi twórczej. Po okresie niezdecydowania Kriegel podąży bowiem ku gitarowemu jazz-rockowi, co będzie doskonale słyszalne na jego kolejnych płytach solowych – dwupłytowym „Inside: Missing Link” (1972), „Lift!” (1973) oraz „Mild Maniac” (1974).
koniec
6 maja 2017
Skład:
Volker Kriegel – gitara elektryczna, sitar
John Taylor – fortepian elektryczny
Peter Trunk – gitara basowa, kontrabas, wiolonczela
Cees See – instrumenty perkusyjne
Peter Baumeister – perkusja, instrumenty perkusyjne
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Non omnis moriar: Pożegnanie godne mistrzów
Sebastian Chosiński

27 V 2017

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj – po raz czwarty – międzynarodowa grupa Et Cetera Wolfganga Daunera.

więcej »

Słuchaj i patrz: Ich rysy nie będą już powtórzone
Beatrycze Nowicka

24 V 2017

Zainspirowana cyklem Agnieszki Szady, „Kadr, który…” postanowiłam spróbować swoich sił w serii mini-artykułów, prezentujących godne uwagi teledyski, nakręcone do dobrych piosenek. Z okazji zbliżającego się Dnia Matki, zdecydowałam się zacząć od klipu do „Ode to my family” The Cranberries.

więcej »

Non omnis moriar: Amerykanin za „murem berlińskim”
Sebastian Chosiński

20 V 2017

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj – po raz drugi – międzynarodowy projekt amerykańskiego wibrafonisty Dave’a Pike’a.

więcej »

Polecamy

Widok z góry najwyższej

Tu miejsce na labirynt…:

Widok z góry najwyższej
— Sebastian Chosiński

Ku chwale Katalonii
— Sebastian Chosiński

„Czarna śmierć” i „trzy szóstki”
— Sebastian Chosiński

Patrząc w przyszłość z głową w przeszłości
— Sebastian Chosiński

Niepokój niejedną ma barwę
— Sebastian Chosiński

Zmartwychwstanie po czterdziestu latach
— Sebastian Chosiński

Prawdziwe oblicze pana Haydena. Petera Haydena!
— Sebastian Chosiński

W poszukiwaniu życia w Kosmosie
— Sebastian Chosiński

Więcej takich płyt, panie Schmidt!
— Sebastian Chosiński

Hammondziści wszystkich krajów, łączcie się!
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.