Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Stary człowiek i statki na niebie

Esensja.pl
Esensja.pl
Nightwish w odsłonie może nieco mniej z nim kojarzonej – przynajmniej dla kogoś nie będącego fanem zespołu, czyli „The Islander”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Przyznam, że gdy myślę o Nightwishu, pewna zazdrość się we mnie budzi – proszę, jak Finowie potrafią, a my Polacy nie mamy żadnego zespołu, mogącego równać się z nimi popularnością. Choć to akurat wydaje się zrozumiałe, jeśli zastanowić się nad poziomem artystycznym grupy Tuomasa Holopainena – rozmachem, różnorodnością i profesjonalizmem wykonawców.
Światową sławę Nightwish zdobył ze swoją pierwszą wokalistką Tarją Turunen. Jej operowy wokal stał się znakiem rozpoznawczym zespołu. Kiedy doszło do konfliktu, zakończonego odejściem Tarji, wielu obawiało się, jak muzycy poradzą sobie bez niej, albo raczej – czy to wciąż jeszcze będzie Nightwish. Z perspektywy czasu widać, że poradzili sobie wyśmienicie.
Czasem zastanawiam się, czy zmiana na stanowisku wokalistki (Tarję zastąpiła szwedzka wokalistka Anette Olzon, choć potem koledzy obeszli się z nią oględnie mówiąc niemiło, zakańczając z nią współpracę, gdy ta była w ciąży, spotkałam się też z informacją, że sama Olzon miała się o tym dowiedzieć nie bezpośrednio od pozostałych członków zespołu) nie wpłynęła pozytywnie z tego względu, że muzycy zostali niejako zmuszeni do szukania nowych rozwiązań. Olzon miała słabszy głos niż Tarja, piosenki pisane „dla niej” wydają mi się mniej wymagające wokalnie, w zamian lepiej wyeksponowana została warstwa instrumentalna. Ważne jest, że więcej śpiewać zaczął basista zespołu Marco Hietala, obdarzony pięknym, głębokim głosem (przepraszam, ale muszę tu jeszcze dodać, że dla mnie jest on ideałem urody męskiej). Już wcześniej Nightwishowi zdarzało się eksperymentować, ale odnoszę wrażenie, że po rozstaniu z Tarją różnorodność prezentowanych gatunków muzycznych wzrosła.
Przykładem utworu odbiegającego od tego, co Nightwish tradycyjnie grywa, jest akustyczny „The Islander”, głównym autorem muzyki do niego jest właśnie Hietala. Teledysk wyreżyserował fiński reżyser Stobe Harju, dla którego nie była to jedyna współpraca z zespołem Holopainena. Klip został nakręcony w Laponii.
Podobają mi się teledyski przedstawiające jakąś historię. Tak jest i tu. Moja babcia opowiedziała mi, że gdy mój pradziadek poczuł, że umiera zwołał swoją rodzinę. Miał powiedzieć jej, że nie ma się czego bać, bo to tylko kolejna podróż, tyle że dłuższa od wszystkich poprzednich. Tekst „The Islander” opowiada o starym żeglarzu wspominającym swoje życie i szykującym się na ten właśnie – najdłuższy rejs na drugą stronę. W teledysku żeglarz ów jest kapitanem powietrznego statku, wędrującym wśród duchów. Elementy fantastyczne nie tylko pięknie się prezentują i tworzą niezwykły klimat, ale też mają symboliczną wymowę.
Obecnie z Nightwishem śpiewa Floor Jansen. Ma ona mocny głos i dobrze radzi sobie zarówno w repertuarze pisanym dla Tarji, Anette, jak i najnowszym. Jakby ktoś był ciekaw, poniżej raz jeszcze „The Islander” – tym razem wykonanie na żywo w obecnym składzie.
koniec
12 lipca 2017
dodajdo

Komentarze

12 VII 2017   11:22:45

Sytuacja ze zwolnieniem Anette była trochę bardziej skomplikowana. Ona się pochorowała zaraz na początku trasy w zasadzie, do tego stopnia, że rzygającą zawieziono do szpitala. Okazało się, że nie może kontynuować. Zespół miał do dyspozycji albo anulować całą trasę i odwołać wszystkie koncerty - koszmarny koszt - albo wziąć zastępstwo. Poszli w to drugie rozwiązanie.

A rozstali się przy tej okazji z Anette na dobre, a nie tymczasowo, bo to podobno była tylko kropla dopełniająca całość. Tyle wiem z wypowiedzi Troya, który o tym pisał u siebie na Facebooku. Żadnych szczegółów żadna ze stron nie podała. Ale kosa była tak ostra, że gdy wypuszczono dokument "Please Learn the Setlist in 48 Hours", trzeba było wyciąć wszystkie ujęcia, na których było ją widać, bo się nie zgodziła na pokazywanie swojego wizerunku. Dlatego ten film momentami wygląda wyjątkowo dziwnie.

Nawiasem: ja uwielbiam albumy z Anette. Żadnego albumu z Tarją nie słuchałem tak często jak "Dark Passion Play" i "Imaginaerum". Moim zdaniem to były ich najlepsze krążki do momentu wydania "Endless Forms Most Beautiful"

12 VII 2017   13:02:24

Fakt, prawdę znają chyba tylko sami zainteresowani, a i tego nie można być do końca pewnym, bo podejrzewam, że jak strony są zwaśnione, to każda pamięta i interpretuje wydarzenia trochę inaczej. zapewne solidarność jajników przeze mnie przemawia, że jakoś przekonała mnie ta wersja z Anette pokrzywdzoną ;P).
Inna sprawa, że robić halo o udział w filmie... to przecież też na niekorzyść wokalistki, bo podejrzewam, że największą popularność przyniosły Anette właśnie występy z Nightwishem.

Ja chyba bardziej słucham poszczególnych kawałków, niż pełnych albumów, więc trudno mi wartościować. Te nowsze w każdym razie na pewno nie są gorsze od tych z Tarją, wydają mi sie bardziej różnorodne. Swego czasu cyba najczęściej słuchałam piosenek z "Once".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Słuchaj i patrz: Rodzina podpowiada
Beatrycze Nowicka

20 IX 2017

Odsłona w klimatach rozmaitych czyli Pablopavo i Massive Attack – światła na Północy i złe siły w metrze.

więcej »

Non omnis moriar: Łącznik z Kraju Tulipanów
Sebastian Chosiński

16 IX 2017

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj Amerykanin Charlie Mariano w kooperacji z holenderską formacją The Chris Hinze Combination.

więcej »

Słuchaj i patrz: Powrót w czerń
Beatrycze Nowicka

13 IX 2017

Gdybym miała wskazać najczęściej pojawiający się motyw tekstów piosenek, postawiłabym na rozpad związku.

więcej »

Polecamy

Przeprowadzka, która wyszła na dobre

Tu miejsce na labirynt…:

Przeprowadzka, która wyszła na dobre
— Sebastian Chosiński

Śmiało! Świat zna tyle dźwięków…
— Sebastian Chosiński

Zgrzytliwa psychodelia prosto z Raju
— Sebastian Chosiński

„Wszystko płynie” w wersji szkockiej
— Sebastian Chosiński

Wizje niebezpieczne, wizje nawiedzone
— Sebastian Chosiński

Uczta niezbyt wyborna
— Sebastian Chosiński

Pod okiem nowojorskiego „cadyka”
— Sebastian Chosiński

Gdy napięcie rośnie…
— Sebastian Chosiński

Pożegnanie z legendą
— Sebastian Chosiński

Kandydaci do PEN-Clubu
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Z tego cyklu

Rodzina podpowiada
— Beatrycze Nowicka

Powrót w czerń
— Beatrycze Nowicka

Dziwne losy pewnej piosenki
— Beatrycze Nowicka

Gorycz w czerwieni
— Beatrycze Nowicka

Świeży pomysł to skarb
— Beatrycze Nowicka

Tam, gdzie jabłkom wyrastają włosy
— Beatrycze Nowicka

Samotność to taka straszna trwoga
— Beatrycze Nowicka

Ona ma siłę
— Beatrycze Nowicka

I precz przepędź wszystkie moje sny
— Beatrycze Nowicka

M jak morderca
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Wyobraźniewo
— Marcin T.P. Łuczyński

Spacer esplanadą wyobraźni
— Wojciech Gaczorek

Pot i Kreff: Sztokholm, Kraków i kilka innych miejsc
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przeczytaj to jeszcze raz: Dryf
— Beatrycze Nowicka

O dziewczynie, która chciała wiedzieć
— Beatrycze Nowicka

Moda na krzesanie, odcinki 403-492
— Beatrycze Nowicka

Percepcja jest rzeczywistością
— Beatrycze Nowicka

Ocalić
— Beatrycze Nowicka

Powrót do Czerwonego Londynu
— Beatrycze Nowicka

Wehikuł czasu
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Świat zabawek mechanicznych
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.