Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Non omnis moriar: Łącznik z Kraju Tulipanów

Esensja.pl
Esensja.pl
Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj Amerykanin Charlie Mariano w kooperacji z holenderską formacją The Chris Hinze Combination.

Charlie Mariano, The Chris Hinze Combination
‹Charlie Mariano with The Chris Hinze Combination›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCharlie Mariano with The Chris Hinze Combination
Wykonawca / KompozytorCharlie Mariano, The Chris Hinze Combination
Data wydania31 grudnia 1973
Wydawca Intercord
NośnikCD
Czas trwania35:45
Gatunekjazz
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W składzieCharlie Mariano, Chris Hinze, Wim Stolwijk, Roger Cooke, Jimm Chaaperoe
Utwory
Winyl1
1) Lullaby for Dewi09:51
2) Mirror of Your Mind07:39
3) Traditional South Indian [Carnatic] Kirtanam [Ragam Madri]06:37
4) Lassana Lamaya [Beautiful Child]11:37
W drugiej połowie 1970 roku, krótko po nagraniu jedynego albumu swego jazzrockowego projektu Osmosis, Charlie Mariano opuścił Stany Zjednoczone i przeprowadził się do Europy. Przez jakiś czas przebywał w Holandii i Belgii, by ostatecznie na długie lata – aż do śmierci w 2009 roku – osiąść w Republice Federalnej Niemiec (jego „bazą wypadową” stała się w tym czasie Kolonia). Pozostałością po jego pobycie w Kraju Tulipanów były utwory nagrane z prowadzoną przez słynnego holenderskiego flecistę Chrisa Hinzego grupą Combination („Mission Suite”). Wspólna sesja odbyła się jednego dnia – 31 lipca 1971 roku – w położonym niedaleko Utrechtu miasteczku Baarn. Na jej upublicznienie trzeba było jednak czekać aż dwa lata; album zatytułowany po prostu „Charlie Mariano with The Chris Hinze Combination” ukazał się bowiem – nakładem wytwórni Intercord – dopiero w 1973 roku.
Nieco ponad dwie dekady później longplay ten doczekał się reedycji kompaktowej, jednak pod innym tytułem. Nowy, „Blue Stone”, pochodził od kompozycji, którą dodano do całego zestawu jako bonus. Powstała ona podczas tej samej sesji. Dlaczego nie wydano jej w latach 70.? Powody były prawdopodobnie dwa. Po pierwsze: była zdecydowanie zbyt długa (ponad osiemnaście minut) i zwyczajnie zabrakło dla niej miejsca. Po drugie: odbiegała stylistycznie od wszystkich pozostałych, które wprawdzie również wyrastały z ducha freejazzowego, to jednak nie były aż do tego stopnia improwizowane. W każdym razie bardzo dobrze się stało, że po latach postanowiono wyciągnąć ją z archiwum, ponieważ zdecydowanie zasługuje ona na ocalenie. A kto – poza liderami projektu, czyli Mariano i Hinzem – wziął udział w jego realizacji? Trzech muzyków: pianista Wim Stolwijk, kontrabasista Roger Cooke (niekiedy pisany jako Cook) oraz perkusista Jim Chaaperoe. Wcześniej stałym współpracownikiem Chrisa był jedynie Cooke, pozostali związali byli z nim bardzo krótko, jedynie przez kilka miesięcy 1971 roku.
Utrzymane w postbopowej stylistyce charakterystycznej dla lat 60. XX wieku nagrania to nade wszystko popis dwóch mistrzów instrumentów dętych, Mariano i Hinzego. Nie brakuje w nich jednak także wycieczek w inne rejony – do świata free jazzu (częściej) oraz jazz-rocka (rzadziej). Wielbiciele orientalnych eskapad amerykańskiego saksofonisty też pewnie po wysłuchaniu płyty nie byli zawiedzeni, wszak w kilku momentach można usłyszeć chętnie wykorzystywane przez Charliego instrumenty indyjskie: flet oraz nadaswaram. Na stronę A albumu trafiły dwa utwory. Pierwszym jest prawie dziesięciominutowy „Lullaby for Dewi”. Otwiera go nieco chaotyczny dialog fletu z saksofonem, w tle którego, poza sekcją rytmiczną, pojawiają się także delikatne dźwięki fortepianu elektrycznego. Dopiero po kilkudziesięciu sekundach krystalizuje się motyw przewodni, który z różnym natężeniem będzie przewijał się do samego końca. O „kołysankowy” charakter kompozycji dbają głównie Cooke i Chaaperoe, wprowadzając odpowiednio klimatyczny rytm; w oparciu o niego Mariano i Hinze tworzą swoje partie, nie stroniąc przy tym od improwizacji.
„Kołysanka…” to świetny przykład kooperacji Amerykanina i Holendra, którzy szybko znajdują „wspólny język”; potrafią się nawzajem motywować, ale także – gdy jest taka potrzeba – zagrać unisono. „Mirror of Your Mind” zaczyna się od fortepianu elektrycznego, do którego szybko dołączają dęciaki – najpierw flet, następnie saksofon altowy. Jako ostatni na posterunku meldują się natomiast kontrabasista i bębniarz, ale to właśnie dzięki nim utwór zaczyna nabierać wigoru. Choć w końcówce, po żywiołowej (aczkolwiek krótkiej) solówce Chaaperoe, następuje powrót do balladowego początku. W efekcie można odnieść wrażenie – i taki zapewne był zamiar obu liderów – że „Lustro…” to tak naprawdę kontynuacja „Lullaby for Dewi”. Nie da się też zaprzeczyć, że kompozycje ze strony A winylowego krążka utrzymane są bardziej w duchu wcześniejszych dokonań Hinzego, co też prawdopodobnie było świadomą decyzją. Skąd taki wniosek? Ano stąd, że na stronie drugiej pojawiają się z kolei numery nawiązujące do ludowej muzyki hinduskiej, co musiało być „wianem” wniesionym przez Mariano.
Przeróbką motywu „przywiezionego” przez Amerykanina z Azji jest chociażby „Traditional South Indian (Carnatic) Kirtanam (Ragam Madri)”. To, w porównaniu z wcześniejszymi numerami, kompozycja o zaskakująco prostej strukturze (co jest typowe dla utworów ludowych). Rytm wyznacza werbel, a cały klimat buduje w zasadzie partia nadaswaramu. Dopiero w drugiej części kontrabas Cooke’a wprowadza inne, nieco niepokojące tony. Hinduskie korzenie ma także „Lassana Lamaya (Beautiful Child)”, choć muzycznie bliżej jej mimo wszystko do klasyki postbopowej, o czym w dużej mierze decyduje wykorzystane instrumentarium (saksofon, flet, fortepian elektryczny). Całość ponownie utrzymana jest w balladowym nastroju, w czym utwierdza słuchacza piękna melodia grana przez Chrisa Hinzego. W kontekście zawartości albumu nietrudno zrozumieć, że „Blue Stone” musiał czekać na płytową premierę dwadzieścia dwa lata. To kompozycja z zupełnie innego świata –znacznie bardziej energetyczna, pełna freejazzowych poszukiwań w stylu Johna Coltrane’a czy Ornette’a Colemana. Ba! nawet sekcja rytmiczna pozwala sobie tutaj na improwizacje; Wimowi Stolwijkowi dane jest z kolei zagrać partię solową, na co w pozostałych utworach zgody nie otrzymał.
Tym albumem Charlie Mariano odważnie wkroczył do świata jazzu europejskiego, w którym następnie zadomowił się na długie lata, dostarczając wielu doskonałych płyt, sygnowanych własnym nazwiskiem („Cascade”, „Helen 12 Trees”) bądź będących efektem owocnej współpracy z innymi wykonawcami z kręgu jazzu i rocka („Transitory”, „September Man”, „Spider’s Dance”, „Guitars”, „The Door is Open”).
koniec
16 września 2017
Skład:
Charlie Mariano – saksofon altowy, saksofon sopranowy, flet, flet indyjski, nadaswaram
Chris Hinze – flet, flet altowy, flet piccolo, fortepian
Wim Stolwijk – fortepian, fortepian elektryczny
Roger Cooke – kontrabas
Jim Chaaperoe – perkusja
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Słuchaj i patrz: Epickie buty bogini
Beatrycze Nowicka

18 X 2017

Dziś klimaty nieco weselsze, czyli pewnie dobrze się bawili na tym LARPie.

więcej »

Słuchaj i patrz: Dyskretny urok ołówka
Beatrycze Nowicka

11 X 2017

Dziś za inspiracją redakcyjnego kolegi zapraszam do obejrzenia klipu do „Brothers in arms” zespołu Dire Straits oraz do „Take on me” grupy A-ha.

więcej »

Słuchaj i patrz: Światło
Beatrycze Nowicka

4 X 2017

Czas na powrót do mocniejszego grania, czyli dwa zespoły, które zrobiły karierę na początku XXI wieku.

więcej »

Polecamy

Epickie buty bogini

Słuchaj i patrz:

Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Dyskretny urok ołówka
— Beatrycze Nowicka

Światło
— Beatrycze Nowicka

Zderzenie z rzeczywistością
— Beatrycze Nowicka

Rodzina podpowiada
— Beatrycze Nowicka

Powrót w czerń
— Beatrycze Nowicka

Dziwne losy pewnej piosenki
— Beatrycze Nowicka

Gorycz w czerwieni
— Beatrycze Nowicka

Świeży pomysł to skarb
— Beatrycze Nowicka

Tam, gdzie jabłkom wyrastają włosy
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.