Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Muzyka zaangażowana

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie bez echa – czyli „Jeremy” zespołu Pearl Jam i rozmaite reperkusje popularności tego utworu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Z filmu „Dziwne Dni” (z 1995) zapamiętałam między innymi fragment dialogu, gdy jeden z bohaterów mówi o swojej byłej dziewczynie-wokalistce (granej przez Juliette Lewis), że w jej głosie słychać „cały ból tego świata”. To zdanie później skojarzyło mi się z wokalem Kurta Cobaina. W tym odcinku wprawdzie nie będzie o Nirvanie, ale blisko – bo o muzyce innego przedstawiciela Wielkiej Czwórki z Seattle, czyli Pearl Jam.
Postanowiłam przypomnieć utwór „Jeremy” z debiutanckiej płyty „Ten”. Inspiracją (jakkolwiek źle to brzmi) był artykuł o samobójczej śmierci chłopca o tym właśnie imieniu, który zastrzelił się na oczach swoich kolegów z klasy. Eddie Vedder, wokalista i autor słów, chciał nadać wydarzeniu większy rozgłos i wagę. Wyjaśnił także, że gdy sam był uczniem, w jego szkole doszło do strzelaniny (tym razem mniej tragicznej w skutkach).
Co ciekawe, powstały dwa wideoklipy – pierwszy, czarno biały, bardziej ascetyczny i w większości przedstawiający zespół wykonujący utwór, został nakręcony przez fotografa Chrisa Cuffaro, który sfinansował go z własnych środków. Potem jednak wytwórnia płytowa zdecydowała się wydać piosenkę jako singiel i w związku z tym postanowiono nakręcić kolejny, do czego zaangażowano Marka Pellingtona, mającego w owym czasie na koncie kilkanaście teledysków.
Z uwagi na ograniczenia MTV dotyczące przemocy pokazywano wersję ocenzurowaną, co jednak sprawiło, że wielu odbiorców uznało, iż bohater strzela do swoich kolegów, zamiast do siebie. O ile z początku klip został doceniony (4 nagrody MTV), kilka lat później po jednej ze strzelanin w szkole uznano, że chłopak, który zabił nauczyciela i kolegów, inspirował się między innymi teledyskiem do „Jeremy’ego”. W późniejszych latach MTV unikała pokazywania klipu. Z kolei członkowie zespołu uznali, że woleliby, aby zapamiętano ich z poowdu muzyki, a nie jej wizualnej oprawy i potem przez wiele lat unikali tej formy upowszechniania swojej twórczości.
O innym smutnym aspekcie wspomniano w komentarzach na YouTube – mianowicie, że zdarzało się, iż fani zespołu pisali listy z wyrzutami do rodziców Jeremy’ego.
Przy okazji warto też zastanowić się nad postrzeganiem tego utworu – sam Vedder powiedział przecież że samobójcza śmierć nie jest rozwiązaniem, lepiej jest żyć, przetrwać.
Na wszelki wypadek ostrzegam przed stroboskopowo migającym światłem.
koniec
6 grudnia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Non omnis moriar: Gdy trudno się zdecydować…
Sebastian Chosiński

16 XII 2017

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny projekt niemieckiego pianisty Joachima Kühna.

więcej »

Prezenty świąteczne 2017: Po muzykę Super Deluxe marsz!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 XII 2017

W czasach kiedy każdą muzykę można ściągnąć z neta obdarowywanie się płytami wydaje się bezcelowe. Nic bardziej mylnego. Fani to także wzrokowcy i dotykowcy, a wytwórnie dbają o to, by ich ulubione albumy miały na tyle efektowne wznowienia, by pomimo posiadania już jednego egzemplarza, bez wahania sięgnęli po reedycję.

więcej »

Słuchaj i patrz: Animacje z antypodów
Beatrycze Nowicka

13 XII 2017

Nostalgia i nadzieja albo powrót do krainy kangurów.

więcej »

Polecamy

Animacje z antypodów

Słuchaj i patrz:

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Muzyka zaangażowana
— Beatrycze Nowicka

Konotacje
— Beatrycze Nowicka

Z wiatrem
— Beatrycze Nowicka

Trochę humoru
— Beatrycze Nowicka

Niebieski kapturek
— Beatrycze Nowicka

Listopadowy wieczór
— Beatrycze Nowicka

Polska ilustrowana
— Beatrycze Nowicka

Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Dyskretny urok ołówka
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Inne recenzje

Prezenty świąteczne 2011: Muzyczne zachcianki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z tego cyklu

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Konotacje
— Beatrycze Nowicka

Z wiatrem
— Beatrycze Nowicka

Trochę humoru
— Beatrycze Nowicka

Niebieski kapturek
— Beatrycze Nowicka

Listopadowy wieczór
— Beatrycze Nowicka

Polska ilustrowana
— Beatrycze Nowicka

Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Dyskretny urok ołówka
— Beatrycze Nowicka

Światło
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Pot i Kreff: Grunge w światłach sceny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Made in Poland: Dwa światy w Chorzowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

It's Pearl Jam babe!
— Krzysztof Czapiga

Pot i Kreff – Made in Poland: Wszyscy święci na koncercie Pearl Jam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez ciśnienia
— Jakub Stępień

Tegoż autora

Po trzy: Niedocenione
— Beatrycze Nowicka

Po trzy: Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

Po trzy: I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Po trzy: Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Po trzy: Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Ciemni coś ci jaśni
— Beatrycze Nowicka

Kajtek i jego magiczny miecz
— Beatrycze Nowicka

Roślina czy zwierzę albo ból biologa
— Beatrycze Nowicka

Po trzy: Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.