Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Śniegu płoń!

Esensja.pl
Esensja.pl
Z nowym rokiem startujemy z nową rubryką – „Zagraj to jeszcze raz Sam” – poświęconą coverom, jakie można znaleźć na Youtube. Głównie chodzi o artystów bez większego dorobku płytowego, co nie znaczy, że i tacy się u nas nie znajdą. Na początek człowiek-orkiestra, czyli Leo Moracchioli w porywającej wersji hitu z roku 1992 „Informer”.
Przełom lat 80. i 90. to zabawny czas, kiedy z jednej strony rządziła generacja grunge, a do mainstreamu wchodzili thrashowi metalowcy, a z drugiej nastąpiła eksplozja hip-hopu, który zmiksowany z popową wrażliwością przybierał nieraz komiczny z dzisiejszego punktu widzenia obraz. Trudno bowiem nie uśmiechnąć się z sentymentem na widok tych wszystkich pstrokatych, rozciągniętych strojów MC Hammera, przerysowanych, kanciastych fryzur wzorowanych na Grace Jones, czy ubierania się na drugą stronę a’la Kriss Kross.
Do czasu debiutu Rage Against The Machine podział był prosty – Czarni mieli rap, Biali ciężki rock. Nie oznacza to jednak, że nie trafiały się prekursorskie mariaże jednego z drugim, czy próby przełamywania bariery rasowej. Najczęściej jednak kończyło się to w niezamierzenie prześmiewczy sposób, czego dowodem jest Vanilla Ice. Z drugiej strony mieliśmy Marky Marka (dziś zwanego Markiem Wahlbergiem), który aż tak wielkiego wstydu nie przyniósł. Bohater naszego tekstu – Snow, z którego repertuaru pochodzi „Informer” lokuje się gdzieś po środku. W czasie, kiedy jedni uważają jego utwór za jeden z najlepszych kawałków lat 90., inni lokują go w strefie totalnego obciachu. Nie zmienia to faktu, że „Informer” posiada potężny ładunek przebojowości, a osoba, która go usłyszy rano, będzie go nuciła do wieczora.
Okazuje się, że to nie wszystko co można wycisnąć z wyrzucanych z szybkością karabinu automatycznego wersów „Informer, ya’ no say dadda me Snow me I’ll go blame / A licky Boom Boom Down”. Udowodnił to jutuber z Norwegii Leo Moracchioli. Jego specjalnością jest przerabianie popularnych piosenek na wersje metalowe. Co ważniejsze jednak, nie chodzi o dorzucenie ostrych gitar, ale bardzo zgrabne aranże, które śmiało mogą konkurować z oryginalnymi wersjami. Trzeba także zaznaczyć, że Leo jest człowiekiem orkiestrą, ponieważ nie tylko sam gra na wszystkich instrumentach i śpiewa, ale także tworzy zabawne klipy, w których wykazuje się sporą dawką autoironii. Ten do „Informer” skupia się na postaci ogromnego białego królika, co w połączeniu z Fińskim komediowym horrorem gore „Bunny The Killer Thing” z 2015 roku, pozwala wysnuć teorię, że Skandynawowie mają jakieś dziwne królicze fobie.
Jeśli przypadnie Wam do gustu jego wersja hitu Snowa, polecam także pozostałe nagrania, zwłaszcza „Ghostbusters”, „Hello” i obowiązkowe „Despacito”. Wejście rano przed szkołą / uczelnią / pracą (niepotrzebne skreślić) na jego oficjalny profil Frog Leap Studios gwarantuje lepsze pobudzenie od sześciu łyżeczek sypanej kawy.
koniec
4 stycznia 2018
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

50 najlepszych płyt muzycznych 2017 roku (1/5)
Esensja

15 I 2018

Zgodnie z wielowiekową tradycją prezentujemy zestawienie najlepszych płyt minionego roku. Nie należał on do wybitnie udanych, ale co najmniej pięćdziesiąt płyt wartych jest poznania. Oto one. Dziś piąta dziesiątka.

więcej »

Pożegnania 2017 (1)
Jarosław Loretz

12 I 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące styczeń-marzec.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Polacy na metalowo
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 I 2018

Cykl rozpoczęliśmy utworem „Informer” w wersji metalowej prosto z Norwegii, tymczasem my również mamy się czym pochwalić. Ostre granie nie jest obce słowiańskiej duszy, o czym zaświadcza Na Metalowo w swojej interpretacji przeboju Fasolek.

więcej »

Polecamy

Polacy na metalowo

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozrywka ociekająca krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2017: Po muzykę Super Deluxe marsz!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deficyt Asteriksa w Asteriksie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.