Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 lutego 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Tu miejsce na labirynt…: Skąd Litwini wracali? Kogo wiedli ze sobą?

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo For Tune coraz częściej publikuje płyty wykonawców spoza Polski. Nierzadko są to postaci niezwykle znaczące na scenie jazzowej, ba! w paru przypadkach – vide Anthony Braxton, Charles Gayle czy też Miroslav Vitouš – można nawet rzec, że kultowe. We wrześniu tego roku do tego grona dołączył legendarny pianista litewski (pochodzenia żydowskiego) Wiaczesław Ganielin (a właściwie Viačeslavas Ganelinas). Dowodem album „Solution” sygnowany przez zespół Ganelin Priority Trio.

Ganelin Trio Priority
‹Solution›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSolution
Wykonawca / KompozytorGanelin Trio Priority
Data wydania11 września 2015
Wydawca For Tune
NośnikCD
Czas trwania78:36
Gatunekjazz
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Utwory
CD1
1) Solution Part 109:01
2) Solution Part 213:58
3) Solution Part 304:35
4) Solution Part 409:50
5) Solution Part 508:41
6) Solution Part 605:18
7) Solution Part 711:40
8) Solution Part 815:33
Dla znawców muzyki jazzowej z dawnych Krajów Demokracji Ludowej to postać wielce znacząca. Kto wie, czy – wyłączywszy artystów polskich – nie jest on najwybitniejszym przedstawicielem tego gatunku z Europy Środkowo-Wschodniej. Urodził się w 1944 roku we wsi Kraskowo, która dzisiaj znajduje się w granicach Moskwy. Jego rodzice byli litewskimi Żydami, którzy uciekli przed nazistami na wschód. Świat poznał go jako Wiaczesława Ganielina, choć tak naprawdę powinniśmy nazywać go Viačeslavasem Ganelinasem. Kiedy miał siedem lat, rodzina ponownie przeprowadziła się do Wilna – tam młody Sława studiował w konserwatorium, tam też zainteresował się pianistyką jazzową i, począwszy od 1967 roku, grywał jazz w wileńskich klubach (między innymi w jednym zespole z perkusistą Władimirem Tarasowem). W latach 70. XX wieku prowadzone przez niego trio (w składzie z Tarasowem i saksofonistą Władimirem Czekasinem) zyskało sławę w całym Związku Radzieckim. Wkrótce jego popularność wykroczyła poza granice Kraju Rad. Formacja koncertowała z powodzeniem na wszystkich kontynentach; w 1976 roku pojawiła się także na prestiżowym warszawskim Jazz Jamboree.
Ganelinas jednocześnie zajmował się komponowaniem muzyki filmowej; tworzył również musicale i opery. Ale najpełniej wyrażał się we free jazzie. Z tą różnicą, że był to free jazz mocno zabarwiony muzyką klasyczną i awangardową spod znaku Karlheinza Stockhausena i Johna Cage’a. Nic więc dziwnego, że z czasem w ZSRR, gdzie podobna twórczość nie cieszyła się poparciem władz, zaczęło być mu duszno. W latach Gorbaczowowskiej pierestrojki skorzystał więc z poluzowania w polityce zagranicznej Kraju Rad i wyemigrował do Izraela. Otrzymał obywatelstwo tego państwa, ale w rzeczywistości pozostał – tak jak i wcześniej – obywatelem świata. Kariera Ganelinasa nabrała jeszcze większego rozpędu. W latach 80. i 90. angażował się w przeróżne projekty, ale z czasem (od 1999 roku) jego oczkiem w głowie stał się zespół Ganelin Priority Trio, do udziału w którym zaprosił litewskiego saksofonistę sopranowego Petrasa Vyšniauskasa oraz niemieckiego perkusistę Klausa Kugla (w Polsce znanego między innymi z płyt solowych Wacława Zimpla, Nebocry, tria Charlesa Gayle’a czy kwartetu Switchback).
W ciągu kilkunastu lat swego istnienia Ganelin Priority Trio opublikowało – aż do dzisiaj – pięć albumów; wszystkie zarejestrowane zostały podczas koncertów: „Live in Germany 1999” (2005), „Live at the Lithuanian National Philharmony Vilnius 2005” (2006), „Live in Lugano 2006” (2007), nagrany w Nowym Jorku przed ośmioma laty „Visions” (2010) oraz omawiane właśnie „Solution”. Materiał, który znalazł się na krążku sygnowanym przez warszawskie For Tune (ujrzał on światło dzienne w połowie września), jest pamiątką po występie, jaki Viačeslavas Ganelinas, Petras Vyšniauskas i Klaus Kugel dali 13 listopada 2010 roku w klubie Zoglau3 w miejscowości Taubenbach / Reut w Dolnej Bawarii. To spora (niemal osiemdziesięciominutowa) porcja muzyki trudnej, ale niezwykle fascynującej, przekraczającej granice między free jazzem a współczesną awangardą, jednocześnie jednak nawiązującej do tradycji Johna Coltrane’a czy – w mniejszym stopniu – Charliego Parkera. „Solution” to rozpisana na osiem rozdziałów suita, swoisty improwizowany concept-album – w niektórych momentach skrzący się kakofonią dźwięków, w innych natomiast zaskakujący nostalgią i melodyjnością.
Ganelinas nierzadko nawiązuje do dokonań sławnych polskich pianistów jazzowych – Krzysztofa Komedy, Mieczysława Kosza czy Adama Makowicza – ale robi krok dalej, śmiało podążając w stronę awangardy. Dlatego też nader chętnie wykorzystuje, oprócz fortepianu, syntezatory, które służą mu głównie do wypełniania tła; za ich pomocą generuje – cytując nieodżałowanego Mirona Białoszewskiego – przeróżne „szumy, zlepy, ciągi”. Ale nie tylko. Bywa że przywołuje dzięki nim brzmienia orkiestrowe („Solution Part 1”), to znów zastępują mu one gitarę basową („Solution Part 5”), najczęściej jednak sięga po nie, gdy chce – do spółki z saksofonistą i perkusistą – podkreślić aleatoryzm kompozycji („Solution Part 2”, „Solution Part 8”). Fragmenty pełne dynamiki przeplatane są długimi chwilami wyciszenia, niemalże zawieszenia; dzięki nim trio nie tylko łagodzi emocje, lecz także tworzy podbudowę pod nostalgiczne – utrzymane w stylu „romantycznego” Johna Coltrane’a – partie solowe saksofonu („Solution Part 3”) czy fortepianu („Solution Part 4”, „Solution Part 6”). Warto podkreślić, że Ganelinas zalicza się do tych liderów, którzy chętnie dzielą się przestrzenią z pozostałymi muzykami. Stąd nader liczne jego dialogi z Petrasem Vyšniauskasem, ale także solówki Kugla („Solution Part 5”).
„Solution” nie jest ani „lekturą” łatwą, ani też przyjemną – przynajmniej dla tych, którzy nie uważają się za koneserów muzyki improwizowanej. Lecz także wielbiciele free jazzu spod znaku Niemca Petera Brötzmanna, Norwegów Frodego Gjerstada oraz Paala Nilssen-Love’a czy Amerykanina Kena Vandermarka mogą potrzebować dłuższej chwili, aby przełączyć się na tę samą falę, na której nadaje trio Ganelinasa. Kiedy jednak już im się to uda, otrzymają dar niezwykły – prawie godzinę i dwadzieścia minut muzyki, dla której nie istnieją żadne ograniczenia stylistyczne. Której skomplikowanie sprawia, że można odczytywać ją jako portret współczesnego świata – zachwycającego pięknem, ale i przerażającego okrucieństwem. Stąd tak różne źródła inspiracji – od klasyki jazzu i awangardy, aż do formuły piosenkowej rodem z lat 50. i 60. ubiegłego wieku („Solution Part 7”). Warto więc dać sobie więcej czasu na oswojenie się z najnowszą produkcją Ganelin Priority Trio. Warto posłuchać jej w odpowiedniej oprawie, w całkowitym oderwaniu od świata zewnętrznego. Po pierwszym przesłuchaniu warto zaś wrócić do niej ponownie.
koniec
17 grudnia 2015
Skład:
Viačeslavas Ganelinas – fortepian, syntezatory, instrumenty perkusyjne
Petras Vyšniauskas – saksofon sopranowy
Klaus Kugel – perkusja, instrumenty perkusyjne
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Nie można mieć wszystkiego…
Sebastian Chosiński

23 II 2017

W maju tego roku będzie obchodził sześćdziesiąte szóste urodziny, ale nie ma najmniejszej ochoty, aby przejść na zasłużoną emeryturę. Wręcz przeciwnie: wciąż pozostaje bardzo aktywnym artystą. Mowa o francuskim gitarzyście i specu od elektroniki Richardzie Pinhasie, który pod koniec stycznia opublikował swą najnowszą płytę – „Reverse”, na której towarzyszył mu między innymi Masami Akita, mistrz noise’u znany pod pseudonimem Merzbow.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Wielki. Większy. Największy!
Sebastian Chosiński

21 II 2017

Niezbyt często dochodzi do takiego spotkania na szczycie. W tokijskim studiu GOK Sound wyznaczyli sobie artystyczną „randkę” trzej wielcy artyści awangardowego rocka, jazzu i elektroniki: francuski gitarzysta Richard Pinhas oraz dwaj Japończycy – perkusista Tatsuya Yoshida i Masami Akita, dużo lepiej znany jako Merzbow, specjalista od noise’owej muzyki tworzonej na komputerze. Efektem ich pracy stał się album „Process and Reality”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Jeśli chcecie nabawić się kraut-strofobii…
Sebastian Chosiński

16 II 2017

To jest na swój sposób fenomen. Szwedzka grupa, o której w Polsce mało kto słyszał, 6 lutego tego roku wydała swą dwudziestą płytę. I nie byłoby w tym pewnie nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że zespół ten powstał zaledwie pięć lat wcześniej. O kogo chodzi? O Kungens Män, którego najnowsze wydawnictwo zostało zatytułowane „Bränna tid”.

więcej »

Polecamy

Nie można mieć wszystkiego…

Tu miejsce na labirynt…:

Nie można mieć wszystkiego…
— Sebastian Chosiński

Wielki. Większy. Największy!
— Sebastian Chosiński

Jeśli chcecie nabawić się kraut-strofobii…
— Sebastian Chosiński

Wehikułem czasu prosto w lata 70.
— Sebastian Chosiński

Budowniczowie ruin
— Sebastian Chosiński

„Ich bin ein Berliner!”
— Sebastian Chosiński

Zespół we mgle
— Sebastian Chosiński

To nie jest muzyka dla grzecznych panienek
— Sebastian Chosiński

Tyle światów w jednym!
— Sebastian Chosiński

Zachowawczy eksperymentatorzy
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Z tego cyklu

Nie można mieć wszystkiego…
— Sebastian Chosiński

Wielki. Większy. Największy!
— Sebastian Chosiński

Jeśli chcecie nabawić się kraut-strofobii…
— Sebastian Chosiński

Wehikułem czasu prosto w lata 70.
— Sebastian Chosiński

Budowniczowie ruin
— Sebastian Chosiński

„Ich bin ein Berliner!”
— Sebastian Chosiński

Zespół we mgle
— Sebastian Chosiński

To nie jest muzyka dla grzecznych panienek
— Sebastian Chosiński

Tyle światów w jednym!
— Sebastian Chosiński

Zachowawczy eksperymentatorzy
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

East Side Story: Nudne jest życie chirurga
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Dokonała się rewolucja…
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Filmowe oblicze jazz-rocka
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Droga bez powrotu
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Po nitce do zbrodniarza
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: To, co dobre, nie powinno się kończyć
— Sebastian Chosiński

Niełatwy jest los nastoletniej Pakistanki
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Żbik vs. „Kruk”
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Efekty bez fabuły. Za 200 milionów rubli!
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Przejście Jaspera przez Morze Czerwone
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.