Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 1 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Tu miejsce na labirynt…: Skąd Litwini wracali? Kogo wiedli ze sobą?

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo For Tune coraz częściej publikuje płyty wykonawców spoza Polski. Nierzadko są to postaci niezwykle znaczące na scenie jazzowej, ba! w paru przypadkach – vide Anthony Braxton, Charles Gayle czy też Miroslav Vitouš – można nawet rzec, że kultowe. We wrześniu tego roku do tego grona dołączył legendarny pianista litewski (pochodzenia żydowskiego) Wiaczesław Ganielin (a właściwie Viačeslavas Ganelinas). Dowodem album „Solution” sygnowany przez zespół Ganelin Priority Trio.

Ganelin Trio Priority
‹Solution›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSolution
Wykonawca / KompozytorGanelin Trio Priority
Data wydania11 września 2015
Wydawca For Tune
NośnikCD
Czas trwania78:36
Gatunekjazz
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Utwory
CD1
1) Solution Part 109:01
2) Solution Part 213:58
3) Solution Part 304:35
4) Solution Part 409:50
5) Solution Part 508:41
6) Solution Part 605:18
7) Solution Part 711:40
8) Solution Part 815:33
Dla znawców muzyki jazzowej z dawnych Krajów Demokracji Ludowej to postać wielce znacząca. Kto wie, czy – wyłączywszy artystów polskich – nie jest on najwybitniejszym przedstawicielem tego gatunku z Europy Środkowo-Wschodniej. Urodził się w 1944 roku we wsi Kraskowo, która dzisiaj znajduje się w granicach Moskwy. Jego rodzice byli litewskimi Żydami, którzy uciekli przed nazistami na wschód. Świat poznał go jako Wiaczesława Ganielina, choć tak naprawdę powinniśmy nazywać go Viačeslavasem Ganelinasem. Kiedy miał siedem lat, rodzina ponownie przeprowadziła się do Wilna – tam młody Sława studiował w konserwatorium, tam też zainteresował się pianistyką jazzową i, począwszy od 1967 roku, grywał jazz w wileńskich klubach (między innymi w jednym zespole z perkusistą Władimirem Tarasowem). W latach 70. XX wieku prowadzone przez niego trio (w składzie z Tarasowem i saksofonistą Władimirem Czekasinem) zyskało sławę w całym Związku Radzieckim. Wkrótce jego popularność wykroczyła poza granice Kraju Rad. Formacja koncertowała z powodzeniem na wszystkich kontynentach; w 1976 roku pojawiła się także na prestiżowym warszawskim Jazz Jamboree.
Ganelinas jednocześnie zajmował się komponowaniem muzyki filmowej; tworzył również musicale i opery. Ale najpełniej wyrażał się we free jazzie. Z tą różnicą, że był to free jazz mocno zabarwiony muzyką klasyczną i awangardową spod znaku Karlheinza Stockhausena i Johna Cage’a. Nic więc dziwnego, że z czasem w ZSRR, gdzie podobna twórczość nie cieszyła się poparciem władz, zaczęło być mu duszno. W latach Gorbaczowowskiej pierestrojki skorzystał więc z poluzowania w polityce zagranicznej Kraju Rad i wyemigrował do Izraela. Otrzymał obywatelstwo tego państwa, ale w rzeczywistości pozostał – tak jak i wcześniej – obywatelem świata. Kariera Ganelinasa nabrała jeszcze większego rozpędu. W latach 80. i 90. angażował się w przeróżne projekty, ale z czasem (od 1999 roku) jego oczkiem w głowie stał się zespół Ganelin Priority Trio, do udziału w którym zaprosił litewskiego saksofonistę sopranowego Petrasa Vyšniauskasa oraz niemieckiego perkusistę Klausa Kugla (w Polsce znanego między innymi z płyt solowych Wacława Zimpla, Nebocry, tria Charlesa Gayle’a czy kwartetu Switchback).
W ciągu kilkunastu lat swego istnienia Ganelin Priority Trio opublikowało – aż do dzisiaj – pięć albumów; wszystkie zarejestrowane zostały podczas koncertów: „Live in Germany 1999” (2005), „Live at the Lithuanian National Philharmony Vilnius 2005” (2006), „Live in Lugano 2006” (2007), nagrany w Nowym Jorku przed ośmioma laty „Visions” (2010) oraz omawiane właśnie „Solution”. Materiał, który znalazł się na krążku sygnowanym przez warszawskie For Tune (ujrzał on światło dzienne w połowie września), jest pamiątką po występie, jaki Viačeslavas Ganelinas, Petras Vyšniauskas i Klaus Kugel dali 13 listopada 2010 roku w klubie Zoglau3 w miejscowości Taubenbach / Reut w Dolnej Bawarii. To spora (niemal osiemdziesięciominutowa) porcja muzyki trudnej, ale niezwykle fascynującej, przekraczającej granice między free jazzem a współczesną awangardą, jednocześnie jednak nawiązującej do tradycji Johna Coltrane’a czy – w mniejszym stopniu – Charliego Parkera. „Solution” to rozpisana na osiem rozdziałów suita, swoisty improwizowany concept-album – w niektórych momentach skrzący się kakofonią dźwięków, w innych natomiast zaskakujący nostalgią i melodyjnością.
Ganelinas nierzadko nawiązuje do dokonań sławnych polskich pianistów jazzowych – Krzysztofa Komedy, Mieczysława Kosza czy Adama Makowicza – ale robi krok dalej, śmiało podążając w stronę awangardy. Dlatego też nader chętnie wykorzystuje, oprócz fortepianu, syntezatory, które służą mu głównie do wypełniania tła; za ich pomocą generuje – cytując nieodżałowanego Mirona Białoszewskiego – przeróżne „szumy, zlepy, ciągi”. Ale nie tylko. Bywa że przywołuje dzięki nim brzmienia orkiestrowe („Solution Part 1”), to znów zastępują mu one gitarę basową („Solution Part 5”), najczęściej jednak sięga po nie, gdy chce – do spółki z saksofonistą i perkusistą – podkreślić aleatoryzm kompozycji („Solution Part 2”, „Solution Part 8”). Fragmenty pełne dynamiki przeplatane są długimi chwilami wyciszenia, niemalże zawieszenia; dzięki nim trio nie tylko łagodzi emocje, lecz także tworzy podbudowę pod nostalgiczne – utrzymane w stylu „romantycznego” Johna Coltrane’a – partie solowe saksofonu („Solution Part 3”) czy fortepianu („Solution Part 4”, „Solution Part 6”). Warto podkreślić, że Ganelinas zalicza się do tych liderów, którzy chętnie dzielą się przestrzenią z pozostałymi muzykami. Stąd nader liczne jego dialogi z Petrasem Vyšniauskasem, ale także solówki Kugla („Solution Part 5”).
„Solution” nie jest ani „lekturą” łatwą, ani też przyjemną – przynajmniej dla tych, którzy nie uważają się za koneserów muzyki improwizowanej. Lecz także wielbiciele free jazzu spod znaku Niemca Petera Brötzmanna, Norwegów Frodego Gjerstada oraz Paala Nilssen-Love’a czy Amerykanina Kena Vandermarka mogą potrzebować dłuższej chwili, aby przełączyć się na tę samą falę, na której nadaje trio Ganelinasa. Kiedy jednak już im się to uda, otrzymają dar niezwykły – prawie godzinę i dwadzieścia minut muzyki, dla której nie istnieją żadne ograniczenia stylistyczne. Której skomplikowanie sprawia, że można odczytywać ją jako portret współczesnego świata – zachwycającego pięknem, ale i przerażającego okrucieństwem. Stąd tak różne źródła inspiracji – od klasyki jazzu i awangardy, aż do formuły piosenkowej rodem z lat 50. i 60. ubiegłego wieku („Solution Part 7”). Warto więc dać sobie więcej czasu na oswojenie się z najnowszą produkcją Ganelin Priority Trio. Warto posłuchać jej w odpowiedniej oprawie, w całkowitym oderwaniu od świata zewnętrznego. Po pierwszym przesłuchaniu warto zaś wrócić do niej ponownie.
koniec
17 grudnia 2015
Skład:
Viačeslavas Ganelinas – fortepian, syntezatory, instrumenty perkusyjne
Petras Vyšniauskas – saksofon sopranowy
Klaus Kugel – perkusja, instrumenty perkusyjne
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W poszukiwaniu życia w Kosmosie
Sebastian Chosiński

27 IV 2017

Chociaż formalnie płyta ta została dopisana do dyskografii formacji Øresund Space Collective, w rzeczywistości sygnowana jest nazwą Dr. Space’s Alien Planet Trip, a jej tytuł brzmi „Vol. 1”. Skąd to zamieszanie? Ze sposobu, w jaki działa lider ØSC, Amerykanin Scott Heller, który traktuje swój podstawowy zespół jako „matkę” wielu innych projektów, do udziału w których co rusz zaprasza nowych muzyków.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Więcej takich płyt, panie Schmidt!
Sebastian Chosiński

25 IV 2017

Niemieckie trio psychodeliczno-spacerockowe Electric Moon dało o sobie znać po raz kolejny. I nic w tym dziwnego, bo to grupa, która przez lata wystrzeliwała nowe płyty z szybkością karabinu maszynowego. Na szczęście ostatnio trochę zwolniła tempo, co jak najbardziej pozytywnie odbiło się na jakości produkcji. Wydany w połowie kwietnia album „Stardust Rituals” nie jest może arcydziełem, ale na pewno nikogo nie pozostawi z poczuciem rozczarowania.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Hammondziści wszystkich krajów, łączcie się!
Sebastian Chosiński

20 IV 2017

Moda na rockową muzykę vintage nie przemija. Choć największą popularnością, wnioskując po liczbie zespołów, wciąż cieszy się w Skandynawii, także w wielu innych krajach może liczyć na pozytywny odbiór. Doświadczyła tego między innymi fińska formacja Vinum Sabbatum, której wydany przed paroma miesiącami trzeci album studyjny – „Apprehensions” – spotkał się z nadzwyczaj pozytywnym przyjęciem.

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu życia w Kosmosie

Tu miejsce na labirynt…:

W poszukiwaniu życia w Kosmosie
— Sebastian Chosiński

Więcej takich płyt, panie Schmidt!
— Sebastian Chosiński

Hammondziści wszystkich krajów, łączcie się!
— Sebastian Chosiński

Niebiański pogrzeb w świetle księżyca
— Sebastian Chosiński

Rzeczy takie, jakimi są w istocie…
— Sebastian Chosiński

To, co w głowie, i poza nią
— Sebastian Chosiński

Od dixielandu, przez modern, do free jazzu
— Sebastian Chosiński

Elegia o… [chłopcu rumuńskim]
— Sebastian Chosiński

Nie stało się nic złego
— Sebastian Chosiński

Niewiarygodne przygody Norwegów w Nowym Jorku
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.