Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Tu miejsce na labirynt…: Człowiek bez drogi – odnalazł ścieżkę

Esensja.pl
Esensja.pl
Chyba niewielu wielbicieli Matsa Gustafssona spodziewało się, że tak szybko, zaledwie cztery miesiące po publikacji najnowszego albumu Fire! do sprzedaży trafi kolejne (czwarte już) wydawnictwo jego wersji bigbandowej, czyli Fire! Orchestra. Krążek „Ritual” ukazał się w końcu kwietnia i jest kolejną pozycją w dyskografii Szweda, która dla każdego fana jazzu improwizowanego powinna mieć status: „obowiązkowe!”.

Fire! Orchestra
‹Ritual›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRitual
Wykonawca / KompozytorFire! Orchestra
Data wydania29 kwietnia 2016
NośnikCD
Czas trwania52:48
Gatunekjazz, rock
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W składzieMariam Wallentin, Sofia Jernberg, Andreas Berthling, Finn Loxbo, Julien Desprez, Edvin Nahlin, Martin Hederos, Johan Berthling, Andreas Werliin, Mads Forsby, Mats Gustafsson, Mette Rasmussen, Anna Högberg, Lotte Anker, Jonas Kullhammar, Per Texas Johansson, Hild Sofie Tafjord, Mats Äleklint, Niklas Barnö, Susana Santos Silva, Per Åke Holmlander
Utwory
CD1
1) Ritual, Part 110:20
2) Ritual, Part 209:37
3) Ritual, Part 312:31
4) Ritual, Part 412:34
5) Ritual, Part 507:46
Mats Gustafsson od roku idzie jak burza, taranując po drodze całą konkurencję. Kolejne, publikowane pod różnymi szyldami, albumy niezmiennie utrzymują bardzo wysoki poziom; zachwycają wyrafinowanymi pomysłami i przekazywanymi słuchaczom emocjami i energią. Tę nadzwyczaj dobrą passę artysta ze Szwecji rozpoczął w końcu października ubiegłego roku, kiedy to światło dzienne ujrzała kolejna płyta prowadzonego przez niego tria The Thing („Shake”); w styczniu tego roku do sklepów trafiła natomiast płyta Fire! („She Sleeps, She Sleeps”), a po dwóch kolejnych miesiącach sygnowana jedynie nazwiskiem artysty winylowa EP-ka „This is from the Mouth”. A to i tak nie wszystko, po drodze były jeszcze przecież albumy „Melt” (styczeń 2016) nagrany z amerykańskim perkusistą Brianem Chippendale’em i włoskim basistą Massimo Pupillo oraz zrealizowany jednoosobowo eksperymentalno-elektroniczny longplay „Piano Mating” (kwiecień 2016).
Można odnieść wrażenie, że produkcje te miały w pewnym sensie przygotować fanów Gustafssona na pojawienie się nowej płyty najważniejszego, przynajmniej biorąc pod uwagę liczebność zespołu, projektu ambitnego i nadzwyczaj pracowitego Skandynawa – „Ritual” rockowo-freejazzowego big bandu Fire! Orchestra. To jego czwarty – po „Exit!” (2013), „Enter” (2014) oraz „Second Exit” (2014) – album. W jego nagraniu udział wzięło w sumie dwudziestu jeden muzyków; z tego też powodu raczej trudno uwierzyć w to, by wszyscy na raz zmieścili się w sztokholmskim studiu, chociaż – zgodnie z informacjami zawartymi na okładce – cała sesja trwała zaledwie dwa dni (17 i 18 grudnia ubiegłego roku), więc może jednak tak właśnie się stało. Gotowe już nagrania w styczniu trafiły do Göteborga, gdzie były miksowane; w lutym w Berlinie zrobiono mastering, by na koniec wysłać je do Oslo, gdzie mieści się siedziba Rune Grammofon – firmy wydającej albumy Fire! Orchestra.
„Ritual” to niespełna pięćdziesięciotrzyminutowy concept-album, podzielony na pięć części, na którym poza porywającymi sekwencjami instrumentalnymi usłyszeć można także partie wokalne, za które odpowiadają Mariam Wallentin (połowa psychodeliczno-folkowego duetu Wildbirds & Peacedrums) oraz pochodząca z Etiopii Sofia Jernberg (znana z freejazzowego kwintetu Seval). Wykorzystują one teksty autorstwa samego Gustafssona oraz Erika Lindegrena, dwudziestowiecznego szwedzkiego poety modernistycznego i surrealistycznego, jak również krytyka i tłumacza (między innymi Zbigniewa Herberta). W tym konkretnym przypadku wokalistki wzięły na warsztat fragmenty opublikowanego w 1942 roku tomiku „Mannen utan väg” („Człowiek bez drogi”). Zaśpiewały zaś z charakterystyczną dla odpowiednich fragmentów poezji Lindegrena zadziornością w postpunkowym stylu Patti Smith i Laurie Anderson (vide „Ritual, Part 1” i „Part 3”), to znów eterycznością Kate Bush („Part 5”), chociaż nie zabrakło również improwizowanych wokaliz kojarzących się przede wszystkim z dokonaniami Urszuli Dudziak („Part 2”).
Ale nie tylko warstwa wokalna decyduje o sile twórczości Fire! Orchestra. To przecież nade wszystko freejazzowy big band z rozbudowaną do jedenastu muzyków, kierowaną przez lidera i dyrygenta w jednej osobie, czyli Matsa Gustafssona, sekcją dętą (saksofony, trąbki, klarnet, róg, puzon i tuba). Do tego należy dodać jeszcze instrumentarium czysto rockowe, na które składają się dwie gitary, bas elektryczny i dwie perkusje. Trudno się więc później dziwić, że nawet na tle innych orkiestr tego typu ta akurat brzmi najpotężniej (dystansując chociażby Large Unit Paala Nilssen-Love’a). Fire! Orchestra wie, jak rozpętać piekło, wykorzystując do tego dany jej arsenał (końcówka „Part 1”), ale jednocześnie potrafi wprowadzić słuchacza w nastrój kontemplacyjny (finał „Part 3”, całe „Part 5”), by z drugiej strony obezwładnić go czy to szalonymi improwizowanymi („Part 1”, „Part 4”), czy to radykalnymi noise’owymi zgrzytami elektronicznymi („Part 3”, druga część „Part 5”).
Zaskakujące wydaje się to, że na albumie „Ritual” freejazzowych improwizacji jest stosunkowo najmniej w porównaniu z poprzednimi produkcjami Fire! Orchestra. Tym razem Gustafsson stawia na dużo bardziej zwarty przekaz; temu posłużył również wybór tekstu Erika Lindegrena sprzed ponad siedemdziesięciu lat jako lejtmotyw płyty. Muzycznie, o czym była już w zasadzie okazja wspomnieć, jest bardzo różnorodnie – od jazzu improwizowanego drogi wiodą Skandynawów przez rock i post-punk do elektronicznej awangardy; trafiają się przy tym popisy solowe – jak na przykład trąbki w „Part 1”, saksofonu w „Part 2” czy perkusji w „Part 4” – ale generalnie Fire! Orchestra stawia jednak na granie zespołowe. Drogi, którędy skandynawscy artyści prowadzą słuchaczy, zdają się też być nieco mniej kręte, za to wyłożone twardszym podkładem. Całkiem możliwe, że – zwłaszcza dzięki „piosenkom” śpiewanym przez Mariam i Sofię – trafią do szerszego grona niż zazwyczaj. Co oczywiście nie znaczy, że wróżymy big bandowi Gustafssona karierę w stylu kwartetu ABBA.
koniec
19 maja 2016
Skład:
Mariam Wallentin – śpiew
Sofia Jernberg – śpiew
Andreas Berthling – efekty elektroniczne
Finn Loxbo – gitara elektryczna
Julien Desprez – gitara elektryczna
Edvin Nahlin – instrumenty klawiszowe
Martin Hederos – instrumenty klawiszowe, skrzypce
Johan Berthling – gitara basowa
Andreas Werliin – perkusja
Mads Forsby – perkusja
oraz sekcja dęta:
Mats Gustafsson – dyrygent, saksofon barytonowy, saksofon slide
Mette Rasmussen – saksofon altowy
Anna Högberg – saksofon altowy, saksofon barytonowy
Lotte Anker – saksofon tenorowy, saksofon sopranowy
Jonas Kullhammar – saksofon basowy, saksofon slide
Per Texas Johansson – saksofon barytonowy, klarnet
Hild Sofie Tafjord – róg francuski
Mats Äleklint – puzon
Niklas Barnö – trąbka
Susana Santos Silva – trąbka
Per Åke Holmlander – tuba
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Na wojennym szlaku
Sebastian Chosiński

12 XII 2017

Kolejne płyty prowadzonego przez saksofonistę Kena Vandermarka kwartetu Made to Break zazwyczaj ukazują się seriami. Czy to oznacza, że w ślad za opublikowanym w połowie listopada albumem „Trebuchet” należy spodziewać się kolejnych? Może nie od razu, ale w przyszłym roku zapewne już tak. Tym bardziej że po premierze płyty grupa tradycyjnie udała się w trasę koncertową.

więcej »

Przekorna apokalipsa
Sebastian Chosiński

5 XII 2017

Przyglądając się zielonogórskiej formacji kierowanej przez gitarzystę Marcina Łukasiewicza, widać zaskakującą konsekwencję w nomenklaturze. Nazwa zespołu: Morte Plays. Tytuł płyty: „Postapo”. Tytuły wybranych utworów: „Kwarantanna”, „Radiacja”, „Korozja”. Jakiej muzyki spodziewalibyście się, usłyszawszy podobną zapowiedź? Respons jest prosty: zupełnie innej.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Starcie tytanów
Sebastian Chosiński

9 XI 2017

Summit Quartet to kolejna międzynarodowa freejazzowa supergrupa, na czele której stoi amerykański saksofonista Ken Vandermark. Tym razem do współpracy udało mu się zaprosić dwóch „starych znajomych” – Matsa Gustafssona i Hamida Drake’a – oraz muzyka z zupełnie innej „beczki”, Luca Klaasena, eksbasistę holenderskiej punkowej formacji The Ex. Pierwszym wydawnictwem zespołu jest koncertowy album „Live in Sant’Anna Arresi”.

więcej »

Polecamy

Animacje z antypodów

Słuchaj i patrz:

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Muzyka zaangażowana
— Beatrycze Nowicka

Konotacje
— Beatrycze Nowicka

Z wiatrem
— Beatrycze Nowicka

Trochę humoru
— Beatrycze Nowicka

Niebieski kapturek
— Beatrycze Nowicka

Listopadowy wieczór
— Beatrycze Nowicka

Polska ilustrowana
— Beatrycze Nowicka

Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Dyskretny urok ołówka
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Z tego cyklu

Na wojennym szlaku
— Sebastian Chosiński

Starcie tytanów
— Sebastian Chosiński

Powściągliwość mniej mile widziana
— Sebastian Chosiński

Welocyped międzykontynentalny
— Sebastian Chosiński

Świadectwo dojrzałości
— Sebastian Chosiński

Dwa pokolenia, dwa muzyczne światy
— Sebastian Chosiński

„Niszowcy” w Wietrznym Mieście
— Sebastian Chosiński

Przeprowadzka, która wyszła na dobre
— Sebastian Chosiński

Śmiało! Świat zna tyle dźwięków…
— Sebastian Chosiński

Zgrzytliwa psychodelia prosto z Raju
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Non omnis moriar: Gdy trudno się zdecydować…
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Bohater każdych czasów
— Sebastian Chosiński

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Gdzie diabeł nie może, tam Durango pośle…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
— Sebastian Chosiński

Przekorna apokalipsa
— Sebastian Chosiński

Radzę ci dobrze: Nie wkurzaj Kurdy’ego!
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Zdążyć przed Amerykanami
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Free w granicach rozsądku
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Półwysep zbuntowany
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.