Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Tu miejsce na labirynt…: Wejście i wyjście. A co pomiędzy?

Esensja.pl
Esensja.pl
W czternastym roku działalności duet Humcrush wydał dopiero piątą płytę. Można by mieć tworzącym go artystom za złe, że tak rzadko raczą nas swoją muzykę, gdyby nie fakt, że na co dzień udzielają się w wielu innych projektach jazzowych i jazzrockowych. Kto bowiem kryje się pod tą nazwą? Norwegowie Ståle Storløkken i Thomas Strønen, którym najnowszy album zatytułowany został „Enter Humcrush”.

Humcrush
‹Enter Humcrush›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEnter Humcrush
Wykonawca / KompozytorHumcrush
Data wydania26 maja 2017
Wydawca Shhpuma
NośnikCD
Czas trwania39:58
Gatunekelektronika, jazz
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W składzieStåle Storløkken, Thomas Strønen
Utwory
CD1
1) The Beginning01:12
2) Enter Humcrush05:39
3) Puncture02:29
4) Humming03:03
5) Salvare04:43
6) Flee04:01
7) Trench04:51
8) Splinter04:34
9) Sinking05:12
10) Exit Humcrush04:16
Obaj tworzący Humcrush muzycy pochodzą z norweskiego Trondheim. Obaj są absolwentami miejscowego konserwatorium. Obaj udzielają się w akompaniującej wielu artystom skandynawskim Trondheim Jazz Orchestra. Obaj mają na koncie nie tylko albumy solowe, ale także nagrane z zespołami, których są albo integralną częścią, albo ich specjalnymi gośćmi. Klawiszowiec Ståle Storløkken pojawia się na płytach awangardowo-jazzowej formacji Supersilent; jest podporą jazzrockowego Elephant9 („Atlantis”, „Silver Mountain”), poza tym usłyszeć można go było również na debiutanckim wydawnictwie Møster! („Edvard Lygre Møster”) oraz dwóch krążkach psychodelicznego Motorpsycho („The Death Defying Unicorn” i koncertowym „En konsert for folk flest”). Perkusista Thomas Strønen nie ma może na koncie aż tak spektakularnych sukcesów, ale jego dyskografia robi nie mniejsze wrażenie. Składają się zaś na nią między innymi albumy jazzowych projektów Trinity, Food, Needlepoint oraz powołanej niedawno do życia supergrupy Reflections in Cosmo.
Początek bliskiej współpracy Storløkkena i Strønena datuje się na rok 2004. Przez kilka pierwszych lat była ona w miarę regularna. Ba! artyści wybierali się nawet od czasu do czasu w trasy koncertowe. Pamiątką po tamtych okresie działalności były cztery – opublikowane przez wytwórnię Rune Grammofon – płyty: „Humcrush” (2004), „Hornswoggle” (2006), nagrana na żywo „Rest at Worlds End” (2008) oraz „Ha!” (2011). A potem nastąpiło sześcioletnie milczenie. Które, jak się okazało niedawno, wcale nie oznaczało całkowitego braku aktywności. Na przełomie lat 2015 i 2016 Ståle i Thomas weszli bowiem do studia The Cottage w Trondheim i zarejestrowali materiał, który na publikację musiał czekać jednak ponad rok. Krążek „Enter Humcrush” ukazał się w końcu maja z nowym logiem na okładce. Tym razem wydawcą jest portugalska Shhpuma, jedna z filii renomowanej lizbońskiej wytwórni Clean Feed. Dlaczego właśnie ona, a nie macierzysta oficyna? Najprawdopodobniej dlatego, że muzyka zawarta na płycie wymyka się gatunkowemu gettu – sami muzycy określają ją mianem mieszanki rocka i futurystycznego electro-jazzu.
I nie ma w tym za grosz przesady. Dokonania duetu rzeczywiście wymykają się jednoznacznej klasyfikacji; Norwegowie chętnie zapędzają się na poletko noise’owo-rockowe czy – momentami – wręcz industrialne (kłania się Merzbow i twórcy mu pokrewni), nie rezygnując przy tym z typowo jazzowych harmonii i improwizacji. To wszystko sprawia, że muzyka Humcrush do łatwych nie należy; niekiedy może wydawać się wręcz drażniąca. Ale jeżeli ktoś przyzwyczajony jest do awangardy, na pewno odnajdzie w niej wiele bliskich swemu sercu brzmień. Ten, sądząc po tytułach poszczególnych utworów, concept-album otwiera nieco ponad minutowa introdukcja o adekwatnym tytule „The Beginning”. Jest krótko, lecz bardzo treściwie – trochę metalowo (vide perkusja) i trochę industrialnie (co zapewniają efekty elektroniczne). Po tym wstępie pojawia się kompozycja tytułowa, będąca w pewnym sensie wykładnią ideologiczną duetu. I rzeczywiście: w niej obecne jest to wszystko, co będzie można usłyszeć w dalszym ciągu. Są fragmenty spokojniejsze (początek) i zdecydowanie ostrzejsze, rockowe (mniej więcej od połowy). Obok wszechobecnej elektroniki pojawiają się także syntezatory – jeśli dobrze się wsłuchać, można nawet wychwycić na drugim planie ich solówkę.
Trzeci w kolejności „Puncture” to swoisty eksperyment, wycieczka do świata awangardy i minimalizmu, których nie brakowało również na wcześniejszych wydawnictwach Storløkkena i Strønena. W „Humming” natomiast jazz i funk (znaczone głównie zapętloną partią perkusji) mieszają się z czysto rockową ekspresją, chociaż muzycy przez cały czas starają się grać bez szczególnego spięcia. Dużo poważniej wypada pod tym względem „Salvare”, o którego klimacie decyduje w dużym mierze wykorzystane przez Stålego elektryczne piano Fendera. Ale i Thomas też się tutaj nie oszczędza, rozkręcając się z biegiem czasu i narzucając coraz szybsze tempo. Postrockowe inklinacje pojawiają się natomiast we „Flee”. Fundament kompozycji tworzy Strønen kolejną kapitalnie zapętloną frazą bębnów, wokół których osnuł swoją opowieść, starający się nadążyć za rozpędzonym kolegą, Storløkken. Sięga on przy tym zarówno po syntezatory, jak i efekty generowane komputerowo. Perkusja nadaje również ton utworowi „Trench”; z czasem dołączają do niej instrumenty klawiszowe, coraz gęstszą fakturą wypełniając tło i wybijając się na plan pierwszy.
Kolejne dwie kompozycja można potraktować jako jedno, mają bowiem bardzo podobny – nawiązujący do „Puncture” – charakter. Sporo w nich eksperymentów awangardowych, chociaż nie brakuje także wycieczek w inne rejony – freejazzowe („Splinter”) bądź – dzięki wykorzystaniu syntezatorów – psychodeliczne („Sinking”). Całość zamyka, będący – co sugeruje już sam tytuł – całkowitym przeciwieństwem „Enter Humcrush”, „Exit Humcrush”. To najbardziej stonowany i klimatyczny fragment albumu, momentami bardzo niepokojący, z eteryczną syntezatorową „wokalizą”. Gdyby cała płyta była taka, po jej wysłuchaniu zapadałoby się na niemożliwą do wyleczenia depresję. Ale, prawdę mówiąc, jako podsumowanie – swoista coda – sprawdza się znakomicie, pozostawiając słuchacza w zawieszeniu. Chcąc zejść na ziemię, trzeba pogłówkować. A nieczęsto przecież się zdarza, aby współczesna muzyka – i wcale nie ta rozrywkowa – skłaniała do głębszych refleksji. Zwłaszcza gdy obywa się bez słów. Obok albumu „Enter Humcrush” trudno jednak przejść obojętnie – i to można uznać za największy sukces Norwegów.
koniec
29 czerwca 2017
Skład:
Ståle Storløkken – fortepian elektryczny, syntezatory, efekty elektroniczne
Thomas Strønen – perkusja, efekty elektroniczne
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Starcie tytanów
Sebastian Chosiński

9 XI 2017

Summit Quartet to kolejna międzynarodowa freejazzowa supergrupa, na czele której stoi amerykański saksofonista Ken Vandermark. Tym razem do współpracy udało mu się zaprosić dwóch „starych znajomych” – Matsa Gustafssona i Hamida Drake’a – oraz muzyka z zupełnie innej „beczki”, Luca Klaasena, eksbasistę holenderskiej punkowej formacji The Ex. Pierwszym wydawnictwem zespołu jest koncertowy album „Live in Sant’Anna Arresi”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Powściągliwość mniej mile widziana
Sebastian Chosiński

7 XI 2017

Mimo zaangażowania w wiele muzycznych przedsięwzięć o zasięgu międzynarodowym, norweski perkusista Paal Nilssen-Love wciąż jeszcze znajduje czas na swój najważniejszy projekt – freejazzową orkiestrę Large Unit. W połowie października wydała ona nowy album, noszący (tradycyjnie) nieco tajemniczy tytuł – „Fluku”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Welocyped międzykontynentalny
Sebastian Chosiński

2 XI 2017

O Boneshaker dotychczas nie pisaliśmy. Przez niedopatrzenie. Bo przecież nie dlatego, że ta amerykańsko-norweska formacja nie jest godna uwagi. Wręcz przeciwnie! Ze wszech miar warto przyjrzeć się bliżej jej twórczości. Okazją ku temu jest wydanie albumu „Thinking Out Loud” – trzeciej wspólnej produkcji saksofonisty Marsa Williamsa, kontrabasisty Kenta Kesslera oraz perkusisty Paala Nilssen-Love’a.

więcej »

Polecamy

Trochę humoru

Słuchaj i patrz:

Trochę humoru
— Beatrycze Nowicka

Niebieski kapturek
— Beatrycze Nowicka

Listopadowy wieczór
— Beatrycze Nowicka

Polska ilustrowana
— Beatrycze Nowicka

Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Dyskretny urok ołówka
— Beatrycze Nowicka

Światło
— Beatrycze Nowicka

Zderzenie z rzeczywistością
— Beatrycze Nowicka

Rodzina podpowiada
— Beatrycze Nowicka

Powrót w czerń
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Z tego cyklu

Starcie tytanów
— Sebastian Chosiński

Powściągliwość mniej mile widziana
— Sebastian Chosiński

Welocyped międzykontynentalny
— Sebastian Chosiński

Świadectwo dojrzałości
— Sebastian Chosiński

Dwa pokolenia, dwa muzyczne światy
— Sebastian Chosiński

„Niszowcy” w Wietrznym Mieście
— Sebastian Chosiński

Przeprowadzka, która wyszła na dobre
— Sebastian Chosiński

Śmiało! Świat zna tyle dźwięków…
— Sebastian Chosiński

Zgrzytliwa psychodelia prosto z Raju
— Sebastian Chosiński

„Wszystko płynie” w wersji szkockiej
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

East Side Story: Półwysep zbuntowany
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Różne oblicza Joachima Kühna
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Schemat goni schemat
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Podróż do rajskiego zakątka
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Wiedźmy kontra kapitalizm
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Wiosna w Helsinkach
— Sebastian Chosiński

Dziennikarskie śledztwo Maigreta
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Gogol kontra Czarny Jeździec
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Film jednorazowego użytku
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Na tropie narkotykowej szajki
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.