Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Tu miejsce na labirynt…: Tak samo, ale zupełnie inaczej

Esensja.pl
Esensja.pl
W rok po publikacji omawianego w „Esensji” albumu „Cash and Carry” światło dzienne ujrzało kolejne wydawnictwo Kwartetu Perkusyjnego amerykańskiego saksofonisty Dave’a Rempisa. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, „Cochonnerie” to również płyta idealnie definiująca współczesny free jazz, w którym nie brakuje ani szalonych zespołowych improwizacji, ani chwil kontemplacji.

The Rempis Percussion Quartet
‹Cochonnerie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCochonnerie
Wykonawca / KompozytorThe Rempis Percussion Quartet
Data wydania10 października 2017
Wydawca Aerophonic Records
NośnikCD
Czas trwania58:51
Gatunekjazz
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W składzieDave Rempis, Ingebrigt Håker Flaten, Tim Daisy, Frank Rosaly
Utwory
CD1
1) Straggler32:58
2) Green and Black07:57
3) Enzymes17:56
Przypomnijmy pokrótce: Formacja powstała w 2004 roku z inicjatywy cenionego chicagowskiego (chociaż pochodzącego ze stanu Massachusetts) saksofonisty Dave’a Rempisa, który znany jest między innymi ze współpracy z Kenem Vandermarkiem („What Thomas Bernhard Saw”) oraz Michaelem Zerangiem („Hash Eaters & Peacekeepers”, „Songs from the Big Book of Love”). Jej skład uzupełnili jeszcze dwaj perkusiści – Frank Rosaly i Tim Daisy („In This Moment”, Made to Break) – oraz kontrabasista Anton Hatwich, który pożegnał się z zespołem po nagraniu czterech albumów („Circular Logic”, 2005; „Rip Tear Crunch”, 2006; „Hunter-Gatherers”, 2007; „The Disappointment of Parsley”, 2009). Jego miejsce zajął wówczas znacznie bardziej znany i ceniony Norweg Ingebrigt Håken Flaten (współpracujący także z takimi grupami, jak Nu Ensemble, The Thing, Starlite Motel czy Atomic).
Ten skład też ma już cztery płyty na koncie: „Montreal Parade” (2011), „Phalanx” (2013), „Cash and Carry” (2016) oraz tę najnowszą – wydaną przed nieco ponad dwoma miesiącami – „Cochonnerie” (w slangu francuskim słowo to oznacza „świństwo”, ale równie dobrze może chodzić o „brud” bądź „chlew”). Choć album ten jest wciąż jeszcze gorącą nowością, materiał, który na nim się znalazł, nie należy do najświeższych; zarejestrowany został bowiem w klubie Elastic Arts Foundation w Chicago 20 października 2015 roku. Czy to coś zmienia w ocenie tego wydawnictwa? Nic a nic! W przypadku free jazzu upływ czasu – a zwłaszcza tak krótki – rzadko miewa znaczenie. Wszak jest to muzyka bardzo uniwersalna. Co Kwartet Perkusyjny Rempisa potwierdza na każdym kroku, a może raczej – w każdej minucie. Tych minut jest natomiast prawie sześćdziesiąt. Sporo. Tym bardziej że na godzinny występ złożyły się zaledwie trzy improwizowane kompozycje, pod którymi jako autorzy podpisali się zgodnie wszyscy członkowie formacji. To kolejny dowód na to, jak zgrana i świetnie rozumiejąca się jest to ekipa.
Przejdźmy jednak do konkretów. Chicagowski występ kwartetu otworzył ponad półgodzinny utwór „Straggler”, który uznać można za definicję free jazzu XXI wieku. Zaczyna się bardzo dynamicznie, od rytmicznych i mocno zagęszczonych (wiadomo, dwie perkusje!) połamańców, na których tle rozwija się saksofonowa partia lidera. Żaden z muzyków się nie oszczędza, także Rempis, który musi mocno natrudzić się, aby nadążyć za Timem i Frankiem. Dopiero po prawie dziesięciu minutach postanawiają oni zwolnić tempo i dać odpocząć swemu „przełożonemu”, z czego zresztą Dave, pewnie nie wiedząc do końca, kiedy pojawi się druga taka okazja, skwapliwie korzysta. W tym momencie na plan pierwszy wybija się kontrabas Ingebrigta. Norweg gra w charakterystycznym dla siebie stylu, który czyni go jedynym i niepowtarzalnym. Jednocześnie otrzymujemy też odpowiedź na pytanie, dlaczego muzyk ten jest rozchwytywany przez kolegów z branży. Bo to artysta niezwykle kreatywny, który potrafi uatrakcyjnić każdą kompozycję. Jest nie tylko odtwórcą zadań wyznaczonych przez liderów grup, w jakich się pojawia, on je – nawet jeśli jest do nich tylko „wypożyczony” – w istotnym stopniu współtworzy.
W drugiej części „Straggler” jest, choć pewnie trudno to sobie wyobrazić, jeszcze ciekawiej. Kiedy powraca saksofon, robi się niemal majestatycznie; później zespół skręca w stronę grania nieco etnicznego, by dojść do bardzo tradycyjnego modern jazzu. W tym fragmentach Kwartet Perkusyjny byłby w stanie przekonać do siebie nawet tych słuchaczy, którzy na co dzień stronią od szalonych, intuicyjnych improwizacji. Końcówka za to – niemal dosłownie – wymiata, w czym największa jest zasługa bębniarzy oraz… Håkera Flatena. Po takiej dawce energii muzycy muszą otrzeć pot z czoła i zaczerpnąć powietrza. Dlatego też w „Green and Black” nie forsują tempa, skupiają się za to na budowaniu niepokojącego nastroju. Po raz kolejny „pierwsze skrzypce” gra kontrabasista; Rempis z kolei zadowala się wypełnianiem tła. Nie oznacza to jednak, że nie mamy już co liczyć na jego energetyczne improwizacje. Przeciwnie. W „Enzymes” kwartet powraca do niezwykle intensywnego i mięsistego free jazzu. Wprawdzie im bliżej końca, tym zespół staje się łagodniejszy, ale do ostatniej sekundy nie rezygnuje z intrygujących artystycznych poszukiwań.
„Cochonnerie” to jeden z tych albumów, które mogłyby się nie kończyć. Ale z drugiej strony nie można być aż tak bezlitosnym dla muzyków. Wszak godzina takiego grania to ogromny wysiłek fizyczny, porównywalny chyba ze spędzeniem dziewięćdziesięciu minut na murawie piłkarskiej. Na szczęście jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że może odtworzyć płytę po raz drugi, trzeci i… Znudzi się? Skądże. Free jazz ma to do siebie, że słuchając tego samego albumu po raz kolejny, tak naprawdę słyszy się zupełnie co innego.
koniec
28 grudnia 2017
Skład:
Dave Rempis – saksofon altowy, saksofon tenorowy, saksofon barytonowy
Ingebrigt Håker Flaten – kontrabas
Tim Daisy – perkusja
Frank Rosaly – perkusja
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wulkaniczny wehikuł czasu
Sebastian Chosiński

4 I 2018

To kolejna – po „Zośce” – wyprawa poznańskiego jazzmana Macieja Fortuny do świata polskiego folkloru ocalonego przed laty przez Oskara Kolberga. Wyprawa tym bardziej niezwykła, że zaprowadziła kwartet Słowiański aż na Islandię. Znaczący jest również tytuł albumu – „Concert Inside the Volcano” – w którym nie ma nawet słowa przesady. Ten materiał rzeczywiście został zarejestrowany we wnętrzu… wulkanu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Awangardowa potańcówka
Sebastian Chosiński

2 I 2018

Norweska supergrupa (free)jazzowa Cortex przebudziła się po raz piąty. Po raz trzeci też wydała album pod skrzydłami cenionej w środowisku wytwórni Clean Feed z Lizbony. Tytuł wydawnictwa uznać można za najlepszą – i w zasadzie wyczerpującą – recenzję: „Avant-Garde Party Music”. By jednak czytelnicy nie posądzili nas o pójście na łatwiznę, o najnowszej płycie Skandynawów napiszemy trochę więcej.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Erupcja wulkanu
Sebastian Chosiński

26 XII 2017

To zdecydowanie ten zespół, w którym Ken Vandermark czuje się najlepiej – działające od połowy lat 90. ubiegłego wieku DKV Trio. Nie dość, że od początku działalności jego skład nie uległ zmianie – dopełniają go kontrabasista Kent Kessler i perkusista Hamid Drake – to na dodatek każdy album grupy skrzy się różnymi nastrojami i poraża energią. Nie inaczej rzecz ma się z wydanym przed miesiącem „Latitude 41.88”.

więcej »

Polecamy

Polacy na metalowo

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Awangardowa potańcówka
— Sebastian Chosiński

Erupcja wulkanu
— Sebastian Chosiński

Niezobowiązujące związki artystyczne
— Sebastian Chosiński

Lider idealny. I dzieło wielkiego formatu
— Sebastian Chosiński

Na wojennym szlaku
— Sebastian Chosiński

Starcie tytanów
— Sebastian Chosiński

Powściągliwość mniej mile widziana
— Sebastian Chosiński

Welocyped międzykontynentalny
— Sebastian Chosiński

Świadectwo dojrzałości
— Sebastian Chosiński

Dwa pokolenia, dwa muzyczne światy
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

East Side Story: Współczesny western górniczy
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Bardzo starzy oboje i ich wnuczka
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: W poszukiwaniu własnego języka
— Sebastian Chosiński

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Wulkaniczny wehikuł czasu
— Sebastian Chosiński

Kto z Ligą wojuje…
— Sebastian Chosiński

Napalona doktor Quinn
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Na bezdrożach, z nożem w ręku
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Pre-Embryo w epoce niewinności
— Sebastian Chosiński

Wampirza podróż w czasie i przestrzeni
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.