Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Tajemnice wschodniej strony Wisły

Esensja.pl
Esensja.pl
Dla większości ludzi spoza Warszawy Praga to Targowa, Bazar Różyckiego i opowiadanka Wiecha. Może jeszcze Stadion X-lecia, choć poza Warszawą on niekoniecznie bywa kojarzony z Pragą. Czy można zrobić interesujące muzeum o dzielnicy, w której nie ma żadnych imponujących zabytków, a w dodatku uchodzi za… no, nieciekawą w tym drugim znaczeniu?
Historia Stadionu<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Historia Stadionu
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Muzeum Pragi mieści się w kompleksie trzech kamienic przy ulicy Targowej; najstarsza pochodzi z XVIII wieku. Na planie wręczanym wraz ze słuchawkami i biletem całość zdaje się tworzyć mały labirynt, na szczęście w rzeczywistości wygląda to dużo prościej. Ostrzegam tylko przed ryzykiem przegapienia sali z makietą, znajdującej się na prawo od głównego wyjścia.
Szatnia mieści się w wyłożonych cegłą piwnicach, a zaraz obok niej trafiamy na pierwszą ekspozycję. Jest to instalacja obrazująca historię Stadionu Dziesięciolecia. Na wysokości wzroku wisi rządek fotografii z najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce na stadionie: finał Wyścigu Pokoju (trasa wyznaczana belkami słomy budzi skojarzenia nieco barejowskie), wizyta Jana Pawła II, Jarmark Europa – i wiele innych, aż do rozpoczęcia przebudowy obiektu. Pośrodku pomieszczenia artystka ustawiła niskie pudło, kryte dwuspadowym dachem z kolażu powiększonych zdjęć prawdziwych zadaszeń straganów z bazaru. Dodatkowo na niewielkim monitorze wyświetlany jest film z happeningu, który tam urządziła, „sprzedając” z wózka eliksiry mające leczyć samotność, tęsknotę za domem i inne problemy handlujących na stadionie cudzoziemców.
Praskie mieszkania<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Praskie mieszkania
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
W zakątku nie będącym właściwie ani salą, ani korytarzem wiszą ekrany z teledyskami do piosenek związanych z Pragą: od przedwojennych do najnowszych. Wysłuchać ich można po skierowaniu pilota słuchawek na odpowiedni symbol.
Kolejna ekspozycja jest jeszcze bardziej interesująca: wchodzimy do salonu (czy raczej „dużego pokoju”) typowego praskiego mieszkania z lat 70-80, z obfitymi fotelami, starym telewizorem na stoliku, lampą, wazonem i tak dalej. Ściany obwieszono zdjęciami, tym razem zupełnie współczesnymi. Przedstawiają wnętrza różnych mieszkań i widoki z ich okien. Obejrzałam je z fascynacją i nie wiem, co było dla mnie bardziej egzotyczne: modny loft w stylu minimalistycznym, czy nora z zardzewiałym zlewem, służącym również jako umywalka, sądząc po zmętniałym lustrze, krzywo wetkniętym za rurę doprowadzającą wodę.
Kolaż<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Kolaż
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Po drodze do sali historii mówionych można wejść do kolistej instalacji, znajdującej się mniej więcej na wysokości oczu dorosłego człowieka, i przyjrzeć się kolażowi rycin i zdjęć pokazujących kilkaset lat historii Pragi, od XVII wieku, poprzez (nie)sławną rzeź mieszkańców w czasie insurekcji kościuszkowskiej, aż do powojennej odbudowy.
Pomieszczenie, gdzie słucha się historii, jest białe i sterylne, z zieloną wykładziną i miejscami do siedzenia, które wyglądają jak wielkie, szare otoczaki. Poszczególne nagrania są krótko opisane, na przykład „Obóz cygański pod Cerkwią”, plus wiek i nazwisko osoby, przez którą zostały opowiedziane. Po skierowaniu pilota na odpowiedni symbol, w słuchawkach odzywają się głosy starców i staruszek, zatopione w czasie niby owady w bursztynie.
Praski wypoczynek<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Praski wypoczynek
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Sporo czasu można spędzić przy kolejnych historiach, tym razem związanych bezpośrednio z kamienicami, gdzie mieści się muzeum. Opowieści dawnych lokatorów przedstawiono w formie pisemnej, z animowanymi ilustracjami. Całość wyświetla się na poziomo umieszczonym ekranie, po dotknięciu kolejnych prostokątów na lotniczym zdjęciu tego kwartału dzielnicy.
Dalsze ekspozycje to kolejny panoramiczny kolaż (ale już na ścianie), sala z drzewami genealogicznymi kilku praskich rodzin (ze zdjęciami oraz nielicznymi przedmiotami w rodzaju rondla, który córka otrzymała w ramach wyprawy ślubnej) oraz żydowski pokój modlitw, z nieźle zachowanymi freskami. Ku mojemu zdziwieniu, większość z nich przedstawiała znaki zodiaku. Dowiedziałam się tego z informacji wyświetlanych na kolejnym ekranie dotykowym, ponieważ po samych obrazkach trochę trudno to było poznać – na przykład skorpion wyglądał raczej jak karaluch. Za to bardzo pięknie zachowane i wyeksponowane są przedmioty służące modlitwie: jad (ozdobna wskazówka pomagająca w czytaniu wersetów), srebrne korony do ozdabiania zwojów Tory, sama Tora i rozmaite drobiazgi.
Instalacja z przedmiotów codziennego użytku<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Instalacja z przedmiotów codziennego użytku
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
W bardzo dużej sali o czarnych ścianach znajdują się zabytkowe przedmioty związane z historią praskiego przemysłu: maszyna do szycia, przedpotopowa kasa sklepowa, mały magiel ręczny oraz narzędzia rozmaitych rzemieślników. Na ścianach wiszą stare zdjęcia i ryciny, a wszystkie eksponaty mają numerki, aby zwiedzający mogli w specjalnej książeczce sprawdzać, co to jest lub co przedstawia. Niestety, wygląda na to, że twórcy muzeum najpierw wydrukowali opis, a potem rozplanowali ekspozycję, co poskutkowało kompletnym misz-maszem w rozmieszczeniu numerków. Pośrodku sali na bardzo długim i niskim postumencie artysta umieścił instalację składającą się z mnóstwa drobiazgów codziennego użytku, pochodzących z ostatnich kilkudziesięciu lat. Szaroniebieski zeszyt z lat 80. sąsiaduje z długopisem z lat 90. oraz z kolorowymi, samoprzylepnymi karteczkami, kupionymi w którymś z praskich sklepów. Stare książki dla młodzieży mieszają się z plastikową biżuterią i resorakami1). Zwiedzający w wieku 30+ z pewnością znajdą tam wiele wspomnień.
To, co pozostało<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
To, co pozostało
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Trzy utrzymane w podobnym stylu ekspozycje multimedialne dotyczą praskiego społeczeństwa obywatelskiego (duże zdjęcie kamienicy z malutkimi ekranami w miejscu okien), rozwoju praskiej infrastruktury oraz dawnych miejsc niedzielnego wypoczynku; na dokładne zapoznanie się z nimi trzeba by poświęcić pewnie ze trzy kwadranse. Najbardziej zainteresowała mnie ta ostatnia zawierająca stojak z dawnymi zdjęciami przedstawiającymi zoo, nadwiślańskie plaże czy pikniki w parku. Nawiązaniem do ogrodu zoologicznego jest też umieszczona w podwórzu niebieska, nieco kubistyczna rzeźba niedźwiedzia, upamiętniająca fakt, że przed wojną w pobliżu kamienicy znajdował się wybieg tych zwierząt, niejako w ramach reklamy właściwego zoo.
Makieta<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Makieta
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Kolejna sala jest dla odmiany jasno oświetlona, podzielona półściankami tworzącymi niewielkie zakątki – każdy poświęcony jest jakiejś ważnej dla rozwoju Pragi osobie lub rodzinie. Oprócz zdjęć i życiorysów można tam zobaczyć przedmioty związane z ich działalnością: czy będą to pieczęcie, akordeon czy broszury z wierszami.
Sala przy wyjściu, którą łatwo przegapić, zawiera ogromne ilości reprodukcji i zdjęć, jednak najbardziej fascynującym obiektem jest wielka makieta Pragi z XVII wieku: brzeg Wisły z przystaniami, dwory, folwarki, zanurzone w zieleni klasztory i pałace. Budowle i ulice (właściwie raczej drogi) są kolejno oświetlane punktowym reflektorem, a po włożeniu słuchawek można usłyszeć dotyczące ich objaśnienia. Zaś na koniec zwiedzania – o ile robi się to zgodnie z właściwym kierunkiem – na gości czeka pomysłowa i zabawna niespodzianka.
Sala zasłużonych Prażan<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Sala zasłużonych Prażan
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
koniec
18 lipca 2016
1) Miniaturowe modele samochodzików.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Galiony<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
Agnieszka ‘Achika’ Szady

24 IX 2017

Statek-muzeum to zawsze spora atrakcja – w samym Londynie jest ich chyba z pięć, od repliki XVI-wiecznej „Złotej Łani” po prawdziwy krążownik „Belfast”. Cutty Sark to najszybszy żaglowiec w historii, który obecnie można obejrzeć z zewnątrz, wewnątrz, a nawet od spodu.

więcej »

Z pewnego punktu widzenia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

21 IX 2017

Z mojej relacji można odnieść wrażenie, że program trzeciego w historii lubelskiego Polconu stworzyli zasadniczo Cholewowie, z Krzysztofem Piskorskim do spółki. Oczywiście tak nie było, ale przecież nie mogłam być jednocześnie na kilku punktach programu. Aczkolwiek od niektórych prowadzących organizatorzy najwyraźniej tego oczekiwali…

więcej »
Starsza część ogrodu, widok z prawa...

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
Wojciech Gołąbowski

17 IX 2017

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

więcej »

Polecamy

Symetria asymetryczna, cz. 67

Symetria asymetryczna:

Symetria asymetryczna, cz. 67
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 66
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 65
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 64
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 63
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 62
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 61
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 60
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 59
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 58
— Adam Kordaś

Zobacz też

Z tego cyklu

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Kraków w dwóch odsłonach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: W skwarze letniego popołudnia…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie (wybrane)

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.