Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Fauna i flora morska na Podbeskidziu

Esensja.pl
Esensja.pl
Powstanie pierwszego w Polsce południowej Muzeum fauny i flory morskiej i śródlądowej jest zasługą zarówno szkoły (w tym nauczycieli oraz uczniów), jak i jednego z jej absolwentów. Muzeum na terenie szkoły, po którym oprowadzają uczniowie? Tak – i to jakie!
Front pawilonu<br/>Fot. W. Gołąbowski
Front pawilonu
Fot. W. Gołąbowski
Historia szkoły w Jaworzu sięga, jak można wyczytać na jej stronie internetowej, roku 1910. W 1928 roku w tymże Jaworzu przychodzi na świat – a następnie zdobywa podstawowe wykształcenie – Erwin Pasterny. Od dzieciństwa marzy o o dalekich podróżach po bezkresach oceanów… W 1947 r. przechodzi kurs pracy morskiej w Łebie, a następnie rozpoczyna studia w Szkole Jungów. Pływa na wielu statkach, odbywa rejsy do portów prawie wszystkich kontynentów, awansując do stopnia bosmana. Podczas podróży każdą wolną chwilę poświęca obserwacji życia głębin oceanów. Zainteresowanie przyrodą wyniesione z rodzinnego domu i szkoły zachęcają go do połowu i preparowania zwierząt morskich. Część ze swych zbiorów ofiarowuje szkole, z którą był bardzo związany…
Zapraszamy na pokład<br/>Fot. W. Gołąbowski
Zapraszamy na pokład
Fot. W. Gołąbowski
W roku 1971 bosman otrzymuje najważniejsze odznaczenie – Order Uśmiechu. Będąc na emeryturze (osiadł w Hamburgu), dwukrotnie odwiedza swoją ukochaną szkołę – w 1999 oraz 2009. Na wieczną wachtę odchodzi w roku 2011. Trzy lata później następuje uroczyste otwarcie nowego, dedykowanego pawilonu – na terenie szkoły, obok dotychczasowych budynków. Eksponaty przeprowadzają się do nowocześnie urządzonych pomieszczeń.
Ostrzejsze niż z Castoramy<br/>Fot. W. Gołąbowski
Ostrzejsze niż z Castoramy
Fot. W. Gołąbowski
Pozostawiwszy auto na szkolnym parkingu, wchodzimy do niewielkiego korytarza (witają nas plansze informacyjne, klimatyczna fototapeta oraz modele statków), skąd uprzejmy młody człowiek1) zaprasza nas do obszerniejszej, zaciemnionej sali. Wchodzimy na pokład stojącej na środku łodzi. Nad nami maszt i żagle, ze wszystkich stron przyciągają wzrok kolorowe gabloty, a przed nami zawieszony gdzieś-tam ekran, na którym rozpoczyna się wprowadzający w nastrój krótki niemy film przyrodniczy o życiu rafy koralowej…
Nie tylko wypchane czy zakonserwowane<br/>Fot. W. Gołąbowski
Nie tylko wypchane czy zakonserwowane
Fot. W. Gołąbowski
Po kilku minutach projekcji (oraz wyciągnięciu z forpiku ciekawskich latorośli) przewodnik zaczyna oprowadzać nas po sali, omawiając okazy (zarówno te wypchane lub zanurzone w formalinie, jak i żywe w kilku akwariach) i prowadząc dialog z dziećmi. Słyszymy ciekawostki, o których nie mieliśmy pojęcia. Oglądamy bałtyckie koniki morskie, bałtycką żabnicę, bałtyckiego delfina i bałtyckiego rekina. Żywe (w pewnym słowa tego znaczeniu…) skamieliny, czyli istoty, które nie zmieniły się od czasów dinozaurów. Jadowite węże morskie, śmiertelnie groźne meduzy i takież ryby.2)
Rekin z Bałtyku...<br/>Fot. W. Gołąbowski
Rekin z Bałtyku...
Fot. W. Gołąbowski
Dotykamy ogromnego (wypchanego) żółwia, podziwiając twardość zarówno skorupy (w porę zdejmując z niej najmłodsze dziecko, troskliwie usadowione tam przez starsze rodzeństwo), jak i ostrych rogowych dziąseł, zastępujących zęby. Te z kolei podziwiamy między innymi u rekina i żabnicy. Dajemy się przekonać, jak niewiele wiemy o przebogatym życiu podwodnym (w każdym razie bogatszym i mniej zbadanym niż lądowym)… Rozumiemy docenienie placówki przez poważne instytucje (ofiarujące swe dary), w tym kancelarię Prezydenta RP.
...i jego sąsiadka żabnica.<br/>Fot. W. Gołąbowski
...i jego sąsiadka żabnica.
Fot. W. Gołąbowski
Na koniec przechodzimy do sali obok – generalnie wykładowej, w tym momencie kinowej. Czas na tematyczną bajkę dla młodszych gości. A po zakończeniu seansu – jeszcze gablotka z pamiątkami, kasa (bilet normalny kosztuje zawrotne 5 zł, ulgowy 4), ubikacja – i w dalszą drogę! Refleksje? Wielu z nas, dorosłych, miło wspomina szkołę (czasem jedną, czasem kilka), do której się te parę lat uczęszczało. Podziwiać można pasję absolwenta i chęć (uwidocznioną w prezentowanych listach bosmana) ubogacenia jej ciekawymi eksponatami. Doceniać należy starania szkoły, by o te eksponaty nie tylko należycie dbać, ale i odpowiednio prezentować publicznie. Cieszy wreszcie fakt gminnej inwestycji budowlanej, dzięki której okazy można podziwiać w sposób nowoczesny, interesujący tak dorosłych, jak i – a może nawet: przede wszystkim – dzieci i młodzież.


Ośmiorniczka nie z Tesco<br/>Fot. W. Gołąbowski
Ośmiorniczka nie z Tesco
Fot. W. Gołąbowski


Wytrzymała sztuka, jak się okazało<br/>Fot. W. Gołąbowski
Wytrzymała sztuka, jak się okazało
Fot. W. Gołąbowski


Nieco korali...<br/>Fot. W. Gołąbowski
Nieco korali...
Fot. W. Gołąbowski


...w tym szlachetnych.<br/>Fot. W. Gołąbowski
...w tym szlachetnych.
Fot. W. Gołąbowski


Skorpiony też pływają, ale w formalinie<br/>Fot. W. Gołąbowski
Skorpiony też pływają, ale w formalinie
Fot. W. Gołąbowski


Poczuj się (prawie) jak Indiana Jones<br/>Fot. W. Gołąbowski
Poczuj się (prawie) jak Indiana Jones
Fot. W. Gołąbowski


Typowa reakcja odwiedzających muzeum<br/>Fot. W. Gołąbowski
Typowa reakcja odwiedzających muzeum
Fot. W. Gołąbowski


Kto zamawiał rybkę?<br/>Fot. W. Gołąbowski
Kto zamawiał rybkę?
Fot. W. Gołąbowski
koniec
27 sierpnia 2017
1) Wedle znalezionych informacji, od poniedziałku do piątku po muzeum oprowadzają przeszkoleni uczniowie, w weekendy zaś nauczyciele. Nie wiem, kim był nasz wakacyjny przewodnik…
2) Japoński egzamin na kucharza przygotowującego fugu ma bardzo proste zasady: egzaminowany ma danie przygotować i zjeść. Zdają ci, którzy przeżyją.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Galiony<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
Agnieszka ‘Achika’ Szady

24 IX 2017

Statek-muzeum to zawsze spora atrakcja – w samym Londynie jest ich chyba z pięć, od repliki XVI-wiecznej „Złotej Łani” po prawdziwy krążownik „Belfast”. Cutty Sark to najszybszy żaglowiec w historii, który obecnie można obejrzeć z zewnątrz, wewnątrz, a nawet od spodu.

więcej »

Z pewnego punktu widzenia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

21 IX 2017

Z mojej relacji można odnieść wrażenie, że program trzeciego w historii lubelskiego Polconu stworzyli zasadniczo Cholewowie, z Krzysztofem Piskorskim do spółki. Oczywiście tak nie było, ale przecież nie mogłam być jednocześnie na kilku punktach programu. Aczkolwiek od niektórych prowadzących organizatorzy najwyraźniej tego oczekiwali…

więcej »
Starsza część ogrodu, widok z prawa...

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
Wojciech Gołąbowski

17 IX 2017

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

więcej »

Polecamy

Symetria asymetryczna, cz. 67

Symetria asymetryczna:

Symetria asymetryczna, cz. 67
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 66
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 65
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 64
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 63
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 62
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 61
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 60
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 59
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 58
— Adam Kordaś

Zobacz też

Z tego cyklu

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

I gdzie ta legenda?
— Wojciech Gołąbowski

Niektórym wszystko się kojarzy…
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Jak zniechęcać do komiksów
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

W trakcie (wybrane)

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.