Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Nocne motyle: Fale i fraktale

Esensja.pl
Esensja.pl
Titia van Beugen ciężko choruje od 26. roku życia, ponadto cztery lata temu zdiagnozowano u niej raka piersi. Właśnie w tym okresie odkryła możliwości grafiki komputerowej i piękno fraktali. Dla artystki stały się one drugim, lepszym światem, ponieważ rzeczywistość obeszła się z nią bardzo brutalnie.
O najmłodszych artystach słyszy się niewiele lub wcale. Jeśli debiutant nie wsławi się zbliżeniem ze średniowiecznym krzyżem lub zbudowaniem maszyny do ćwiczenia przyrodzenia, jego nazwisko pozostanie nieznane szerszej publiczności. „Nocne motyle” to cykl, w którym przedstawiana będzie twórczość młodych i zdolnych, ale mało znanych artystów. Tytuł zaczerpnięty został z gwaszu Jerzego Tchórzewskiego, ponieważ niezwykle trafnie oddaje trudną sytuację nieznanych twórców.
„Zdiagnozowany rak”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Zdiagnozowany rak”
Fot. www.wack.ch/titia
Titia van Beugen urodziła się w Nijmegen, w Holandii, a swoje dzieciństwo wspomina jako ciągłe bujanie w obłokach. Studiowała na Art Academy w Utrechcie i została ilustratorką. Do tego momentu jej życie toczyło się bez przeszkód. W wieku 26 lat zaszła w ciążę i – jak sama wspomina – urodziła śliczną córeczkę, jednak okres prenatalny okupiła ciężką chorobą, która przykuła ją do łóżka. Zdrowiała stopniowo, ale nadal nie mogła poruszać się o własnych siłach. W tej sytuacji mogła liczyć na wsparcie męża. W częściowym powrocie do zdrowia pomogły jej także małe dziecko oczekujące opieki i miłość do sztuki. W 1998 roku partner van Beugen kupił dla żony komputer, dzięki czemu narzędzia graficzne stały się jej stałymi towarzyszami.
Wówczas artystka po raz pierwszy zetknęła się z pięknem fraktali i była to miłość od pierwszego wejrzenia.
„Kwiaty jesienią”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Kwiaty jesienią”
Fot. www.wack.ch/titia
Kolejne załamanie w jej życiu nastąpiło w 2004 roku, kiedy wyniki badań wykazały, że van Beugen choruje na raka. Artystka wspomina, że był to jeden z trudniejszych okresów w jej życiu – pojawiły się okresowe depresje, myśli samobójcze i poczucie utraty nadziei, ale najgorsza była paraliżująca bezsilność. Rak sukcesywnie osłabiał organizm artystki i w 2006 roku doprowadził ją na skraj śmierci. Długą kurację nieoczekiwanie przerwała niespodziewana poprawa samopoczucia, jednak po wykonaniu badań okazało się, że organizm van Beugen radzi sobie podobnie jak poprzednio, czyli bardzo kiepsko. Mimo to artystka poczuła się pełna życia – rak panoszył się w jej organizmie, nieczuły na chemio- i radioterapię, a ona postanowiła opuścić szpital.
„Wiosenny ogród”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Wiosenny ogród”
Fot. www.wack.ch/titia
Od czasu pierwszej choroby van Beugen nieprzerwanie zajmuje się pracą nad fraktalami. Matematycy wyznaczyli szereg cech, które muszą zawierać obiekty, by móc je zaliczyć do tego zbioru. W szerokim ujęciu fraktalami nazywane są obiekty samo-podobne, czyli takie, których części są podobne do całości, o kształtach zbliżonych do naturalnych. Po wynalezieniu komputerów i zastosowaniu ich do wizualizacji fraktali stały się one przedmiotem intensywnych badań (zwłaszcza ze względu na istnienie licznych odpowiedników w naturze). Szczególnymi fraktalami są: trójkąt i dywan Sierpińskiego, zbiór Julii, kostka Mengera, zbiór Cantora i zbiór Mendelbrota, smok Heighwaya, a także płonący statek. Artystka przyznaje, że nie zna matematycznych formuł, które stoją za nimi, i do pracy używa darmowego programu Fractal Explorer. Olga i Artur Sirotinsky stworzyli tę aplikację dla wszystkich, którzy chcą tworzyć fraktale, jednak z matematyką są zupełnie na bakier. Tym sposobem van Beugen, nie posiadając odpowiedniej wiedzy, opanowała to graficzne narzędzie. Historia sztuki pokazuje, że obecnie stopniowo zmniejsza się rola warsztatu i umiejętności czysto technicznych, a wzrasta wartość wyobraźni. To od kreatywności, a nie możliwości rzemieślniczych zaczyna zależeć wygląd dzieł sztuki. Prawidło to doskonale pasuje do twórczości van Beugen.
„Słońce w ogrodzie”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Słońce w ogrodzie”
Fot. www.wack.ch/titia
Jedną z najważniejszych grafik jej autorstwa jest „Zdiagnozowany rak” – dzieło bardzo osobiste, koncentrujące się na wewnętrznych przeżyciach artystki. Holenderka pracuje nad fraktalami, ponieważ twierdzi, że w takim przekazie graficznym nic się nie zagubi. Przesłanie słowne według niej zawsze jest ułomne, ponieważ wyrazy dla różnych odbiorców mają różne znaczenia i mogą zostać źle zrozumiane, zwłaszcza podczas tłumaczenia, a obraz każdy widzi w ten sam sposób. W świetle tej wypowiedzi wspomniana grafika ma szczególnie sugestywne przesłanie. Czarne wykrzywione plamy o licznych ostrych kantach wydają się wżerać w kolorową tkankę grafiki. W ten sposób van Beugen obrazuje proces chorobowy, a znaczenia nadaje za pomocą odpowiedniego użycia barw.
W swoim sieciowym portfolio Holenderka podzieliła fraktale tematycznie, a dużą grupę z nich stanowią grafiki będące oczywistą apoteozą natury. Śmiertelna choroba, jaka spadła na artystkę, myśli samobójcze, depresja i ogólne poczucie beznadziei spowodowały, że zaczęła ona poszukiwać przyczyny swojego cierpienia.
„Słoneczny rozbłysk”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Słoneczny rozbłysk”
Fot. www.wack.ch/titia
W taki sposób zbliżyła się do Boga, a jej prace nieoczekiwanie zaczęły głosić piękno życia i świata. Szczególnie często artystka wykorzystuje motywy florystyczne, które w postaci fraktali wyglądają po prostu zachwycająco. „Kwiaty jesienią” to stonowana delikatna kompozycja, która kolorystyką wydaje się przypominać dawny rysunek japoński. Ilustratorka za pomocą odpowiednich barw wyeksponowała te fragmenty fraktala, które przez obserwatora odbierane są jako kształty kwiatów. „Wiosenny ogród” natomiast atakuje odbiorcę feerią barw i wywołuje skojarzenia z rajskimi roślinami. Artystka nie stara się nakładać kolorów w taki sposób, by fraktal naśladował rzeczywistość – eksponuje jedynie te elementy, które obserwator, bazując na swoich doświadczeniach, może odczytać jako kształty florystyczne. Ta umowność jest jedną z najważniejszych cech jej twórczości. Fraktal to obiekt, który powstaje w wyniku przekształceń matematycznych, i trzeba wielkiej biegłości, by upodobnił się do kształtów przedmiotów realnie istniejących.
„Woda”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Woda”
Fot. www.wack.ch/titia
Równie często co rośliny na grafikach van Beugen pojawia się temat światła. Przykładem takiego dzieła może być grafika „Słońce w ogrodzie”. Wyraźnie widać, że Holenderka nie boi się używać mocnych barw i kontrastować ich ze sobą. Fraktal ten niemal w całości pokryty jest odcieniami żółci, jednakże paradoksalnie najważniejsza rolę gra tu fiolet. Dopiero w zestawieniu z nim kolor światła słonecznego zaczyna być odczuwalny jako ciepły, niemal gorący. Artystka postąpiła podobnie w grafice „Słoneczny rozbłysk”, na której żółć stoi w opozycji do czerwieni. Widać tu szczególnie dobrze rolę elementów powtarzalnych, które układają się na kształt żył, sznurów lub korzeni. Tym sposobem powstała surrealistyczna sceneria.
„Łabędź”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Łabędź”
Fot. www.wack.ch/titia
Równie dobrze prezentuje się grafika „Woda”, w której van Beugen użyła fraktala do sporządzenia fal miotanych wiatrami. Chłodna błękitna barwa w połączeniu z bielą sprawia wrażenie zimna i obcości. Do tej grafiki pasuje doskonale inne dzieło Holenderki o tytule „Łabędź”. W swoim sieciowym portfolio autorka ma prace, które obrazują rajskie ptaki lub inne zwierzęta o fantastycznym pochodzeniu. Tym razem równolegle ułożone linie fraktala posłużyły do oddania warstw piór ptaka. Zachwyt wywołuje zwłaszcza ciekawe wykończenie głowy, na której wykwitły powtarzalne elementy. Chłodne barwy, a przede wszystkim niebieskie tło powodują, że odbiorca zobrazowane zwierzę widzi jakby na powierzchni wzburzonej wody, znanej z poprzedniego dzieła.
Z powrotem do sfery uczuć autorki zabiera nas praca „Wewnętrzny świat”, wykonana w odcieniach metalicznej czerwieni. Fraktal posłużył van Beugen do wizualizacji swoich odczuć, które w tym ujęciu przypominają chaos. Skręcone żyły wydają się roztrącać płynną metaliczną materię, a mimo to można dojrzeć znamiona porządku w tym bałaganie.
„Wewnętrzny świat”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Wewnętrzny świat”
Fot. www.wack.ch/titia
Spiralne elementy to zapewne najważniejsze motywy, które kierują działaniem autorki. Być może największe smutki lub największe radości, a całe otoczenie wydaje się dla nich jedynie mało istotnym tłem. Swoistą ciekawostką w portfolio artystki jest praca „Biżuteria”, na której w sześciu kadrach przedstawione zostały fantastyczne wytwory kowalstwa artystycznego. Odpowiednio przygotowane fraktale posłużyły jako fundament do stworzenia zestawu brosz, pierścieni i kolczyków. Holenderka zadbała o spójność biżuterii poprzez odpowiednie użycie kolorów – oddała tym samym wszelkie wypukłości kamieni (przypominających opale) i skrzenie srebra.
„Biżuteria”</br>Fot. www.wack.ch/titia
„Biżuteria”
Fot. www.wack.ch/titia
W swoim sieciowym portfolio van Beugen ma także cykl prac, które zostały pomyślane jako ilustracje do Księgi Rodzaju. Holenderka przedstawia tam za pomocą fraktali wizję stworzenia świata przez Boga. Jest to wyraz głębokiej religijności, w której znalazła otuchę, gdy spadły na nią liczne choroby. Niewielu miałoby dość sił, by otrząsnąć się z tak wielu nieszczęść i stworzyć tyle interesujących dzieł. A artystka zdaje sobie sprawę, że pozostało jej niewiele czasu, i stara się wykorzystać go jak najlepiej.
koniec
16 września 2008
dodajdo

Komentarze

29 III 2010   14:49:58

zajebiste te fraktale

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Galiony<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
Agnieszka ‘Achika’ Szady

24 IX 2017

Statek-muzeum to zawsze spora atrakcja – w samym Londynie jest ich chyba z pięć, od repliki XVI-wiecznej „Złotej Łani” po prawdziwy krążownik „Belfast”. Cutty Sark to najszybszy żaglowiec w historii, który obecnie można obejrzeć z zewnątrz, wewnątrz, a nawet od spodu.

więcej »

Z pewnego punktu widzenia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

21 IX 2017

Z mojej relacji można odnieść wrażenie, że program trzeciego w historii lubelskiego Polconu stworzyli zasadniczo Cholewowie, z Krzysztofem Piskorskim do spółki. Oczywiście tak nie było, ale przecież nie mogłam być jednocześnie na kilku punktach programu. Aczkolwiek od niektórych prowadzących organizatorzy najwyraźniej tego oczekiwali…

więcej »
Starsza część ogrodu, widok z prawa...

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
Wojciech Gołąbowski

17 IX 2017

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

więcej »

Polecamy

Symetria asymetryczna, cz. 66

Symetria asymetryczna:

Symetria asymetryczna, cz. 66
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 65
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 64
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 63
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 62
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 61
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 60
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 59
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 58
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 57
— Adam Kordaś

Zobacz też

Z tego cyklu

Turbo Budda i nowy wspaniały świat
— Róża Jachyra

Rysunek herbatą
— Paweł Sasko

Futuryzm ze szczyptą koszmaru
— Paweł Sasko

Dziewczynka bez zęba na przedzie
— Paweł Sasko

Pouczająca lekcja anatomii
— Paweł Sasko

Dziewczyny jak maliny
— Paweł Sasko

Dziewczyna z rybą
— Paweł Sasko

Zegar z dentystycznym wiertłem
— Paweł Sasko

Erupcja erotyki
— Paweł Sasko

Akwarelistka sięga po suszarkę
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
— Paweł Sasko

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie (wybrane)

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.