Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Nocne motyle: Dziewczyny jak maliny

Esensja.pl
Esensja.pl
Simone Legno przyznaje, że jego prace – wizerunki roznegliżowanych Japonek – są odzwierciedleniem jego zainteresowań. Te wektorowe piękności trudno pomylić z czymkolwiek innym. Pozornie wydają się niedoskonałe, ale emanują zmysłowością i erotyzmem.
O najmłodszych artystach słyszy się niewiele lub wcale. Jeśli debiutant nie wsławi się zbliżeniem ze średniowiecznym krzyżem lub zbudowaniem maszyny do ćwiczenia przyrodzenia, jego nazwisko pozostanie nieznane szerszej publiczności. „Nocne motyle” to cykl, w którym przedstawiana będzie twórczość młodych i zdolnych, ale mało znanych artystów. Tytuł zaczerpnięty został z gwaszu Jerzego Tchórzewskiego, ponieważ niezwykle trafnie oddaje trudną sytuację nieznanych twórców.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Simone Legno to urodzony w 1977 roku Włoch z polskimi korzeniami (jego matka pochodziła z kraju nad Wisłą). Przygoda artysty z rysunkiem zaczęła się w latach dziecięcych. Jako że nie miał on zbyt wielu zabawek, całymi dniami zajmował się pudełkami z niezatemperowanymi ołówkami. Obecnie, jako ceniony projektant, po godzinach pracuje nad nową szatą graficzną swojej domowej witryny internetowe, na której zamierza zamieścić wiele dzieł powstałych u początków artystycznej kariery. Jego romans z grafiką komputerową zaczął się od Photoshopa, w którym tworzył kolaże na plakaty koncertów punkowych. Rychło jednak zakochał się w czystych i prostych liniach programu Adobe Ilustrator, który służy do tworzenia i edycji grafiki wektorowej 2D. Po ogólniaku artysta poszedł na studia graficzne i niedługo potem założył firmę Vianet, która zajmuje się realizacją zleceń artystycznych dla nowych mediów. Legno został jej dyrektorem artystycznym i trudnił się wymyślaniem postaci, tworzeniem ilustracji, a także projektowaniem gadżetów do telefonów komórkowych.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Przełom w życiu młodego Włocha nastąpił w 2003 roku po wymyśleniu przez niego marki Tokidoki. Nazwa ta w języku japońskim oznacza „czasami”. Artysta, poproszony o wyjaśnienie przyczyn wyboru właśnie tego słowa, oświadczył, że w swojej pracy stara się koncentrować na ulotnych momentach i drobnych zdarzeniach, które mogą zupełnie odmienić życie. Jego opowiada o tych magicznych chwilach, które dają pozytywną energię i siły do codziennej pracy. Jak sam przyznaje, jedna z tych chwil miała miejsce w jego życiu, gdy dostał zagadkowego maila. Napisali do niego założyciele amerykańskiej firmy kosmetycznej Hard Candy, że są zafascynowani stroną internetową Tokidoki i poprosili o spotkanie w Los Angeles. Kupili zaskoczonemu Legnowi bilet na samolot i kilka godzin później artysta był już w Mieście Aniołów. Tam otrzymał zachwycającą ofertę: młody Włoch miał się przeprowadzić z Rzymu do Los Angeles, by tam pracować nad budowaniem światowej marki Tokidoki. Firma przeszła w ręce Hard Candy, a Legno stał się głównym projektantem, odpowiedzialnym za artystyczny wygląd wszystkiego, co nosiło symbol wymyślonej przez niego marki. Obecnie Tokidoki produkuje ubrania i dodatki do strojów, gadżety do telefonów oraz zabawki, a wśród klientów firmy byli już nie tylko Toyota, MTV Asia/Italia czy Renault, ale także Singapurskie biuro ds. narkotyków.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Przede wszystkim jednak Legno jest twórcą grafik komputerowych metodą wektorową. Jest to jeden z podstawowych rodzajów grafiki, w której obraz opisany jest za pomocą figur geometrycznych, takich jak odcinki, krzywe, okręgi i wielokąty. Największą zaletą grafiki wektorowej jest jej skalowalność – obrazek można dowolnie obracać, zmniejszać i powiększać, bez strat na jakości. Z tego też powodu nadaje się ona najlepiej do tworzenia obrazów o stosunkowo niewielkiej liczbie szczegółów, a typowymi przykładami użycia tej metody są loga, herby, flagi, godła i różnego rodzaju znaki (na przykład drogowe). Legno przekonuje, że za pomocą grafiki wektorowej można tworzyć wszystko, od kreskówek po rysunki techniczne. Dochodzi do tego możliwość druku w bardzo wysokiej jakości mimo bardzo niewielkich rozmiarów.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Grafiki dla przyjemności Legno tworzy wyłącznie w weekendy, ponieważ wtedy może odpocząć od obowiązków zawodowych. Przystępując do pracy, Włoch w pierwszej kolejności wykonuje szkice na kartce, a pomysły do nich czerpie ze swego nieodłącznego notatnika. To w nim zapisuje swoje refleksje, ponieważ większość ciekawych myśli przychodzi mu do głowy podczas obserwacji ludzi w naturalnym, codziennym otoczeniu. Kolejno szkice przenosi do Adobe Ilustratora i tam wykańcza pracę aż do uzyskania ostatecznego efektu. Jak sam przyznaje, wena twórcza to istota bardzo kapryśna i czasami pomaga w trzy godziny stworzyć ogromną, szczegółową pracę, a innym razem przeszkadza tak, że Legno nie może patrzeć na to, co zrobił.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Jak łatwo zauważyć w jego pracach, Włoch jest zafascynowany wszystkim, co tradycyjne i popkulturowe, a pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni. Otwarcie przyznaje, że bezbrzeżnie pokochał japońską powagę, szczerość i życzliwość, a także skłonność do zabawy i wielką kreatywność tego narodu. Na co dzień Legno otacza się nie tylko pamiątkami pochodzącymi ze wschodu, ale nawet zabawkami i książkami.
W większości kompozycji Włocha centrum stanowią kobiece postaci o azjatyckich rysach. Grafiki Legna akcentują delikatność, uczuciowość i szczerość Japonek poprzez odpowiednio miękkie i wygładzone linie. Jednocześnie ta krucha i wrażliwa zewnętrzność podkreśla, według artysty, siłę i twardość charakterów kobiet z Krainy Kwitnącej Wiśni. Do tego typu przekazu środki, jakimi dysponuje grafika wektorowa, nadawały się idealnie. Po jakimś czasie Legno zdał sobie sprawę, że jego prace przesycone są czymś, co w Japonii określane jest słowem „kawaii”. Jest to coś uroczego, niemal słodkiego i jednocześnie bardzo drobnego, a słowo to pojawia się w życiu codziennym obywateli Kraju Kwitnącej Wiśni bardzo często. Zdaniem Legna w „kawaii” oddane zostały z równowagą wszystkie właściwości japońskiej sztuki, która jest niezwykle delikatna i wyrafinowana, a jednocześnie przepełniona krzykliwymi kolorami. Artysta zaczął w obrębie tej
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
stylistyki poszukiwać swojego obszaru i tak przeprowadził w swoich grafikach redefinicję ideału piękna. Koncentrując się na kobiecym uroku, rozumianym w kategoriach „kawaii” oraz żeńskiej urodzie, wprowadził do swoich prac punkową stylistykę. Korzenie tych zainteresowań artysty sięgają czasów, gdy grał w jednym z zespołów muzycznych. Obecnie tatuaże i kolczyki mają spory wpływ na ostateczny kształt jego grafik, choć trzeba przyznać, że w znacznie mniejszym stopniu niż kiedyś. Z czasem Włoch zaczął przenosić świadomie na swoje prace wszelkie elementy i nawiązania do „kawaii” – tak powstała linia zabawek, drogie ubiory dla młodzieży, gadżety oraz dodatki do telefonów komórkowych. Legno uczynił z „kawaii” jeden z najważniejszych elementów marki Tokidoki, co wpłynęło na jej sukces na rynkach światowych.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Włoch w swoich pracach sięga do twórczości japońskiego rysownika Takashiego Murakamiego. Artysta znany jest przede wszystkim z ilustracji, które zawierają w sobie styl znany z mangi i anime. Jest on inicjatorem prądu określanego jako Super Flat, który opowiada się za zrównaniem wszystkich sztuk. Murakami świadomie czerpał elementy z kultury popularnej, przekształcał je i takie dzieła sprzedawał jako kulturę wysoką. Drugim mistrzem, którego prace inspirują Legna, jest Yoshitomo Nara, który w latach 90. wypłynął na fali pop-artu. Najważniejszymi tematami jego dzieł są dzieci lub zwierzęta przedstawione w pastelowych kolorach, przypominające bohaterów kreskówek. On także jest uznawany za jednego z przedstawicieli Super Flat. Twórczość Legna nawiązuje nie tylko do prac wspomnianych artystów, ale przede wszystkim do wspomnianego prądu. Marka Tokidoki łączy w sobie elementy sztuki wysokiej, zaczerpnięte z japońskiej tradycji i kultury współczesnej, z komponentami sztuki niskiej, jak manga i anime. Legno stworzył komercyjną markę, która jest realizacją postulatów Super Flat.
Fot. www.tokidoki.it
Fot. www.tokidoki.it
Obecnie młody Włoch pracuje nad nową szatą graficzną witryny Tokidoki i obiecuje, że będzie ona dostępna w ciągu kilku najbliższych tygodni. Niedługo potem w sieci pojawi się strona domowa Legna o nazwie „designergokko”. Jak tłumaczy artysta, „gokko” to japońskie słowo oznaczające dziecko naśladujące zachowanie dorosłych (zatem na przykład „cowboygokko” – to dziecko bawiące się w kowboja). A „designergokko” to Simone Legno 20 lat wcześniej.
koniec
6 października 2008
dodajdo

Komentarze

18 III 2012   20:33:34

mam na strychu troche obrazków Simona

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Galiony<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
Agnieszka ‘Achika’ Szady

24 IX 2017

Statek-muzeum to zawsze spora atrakcja – w samym Londynie jest ich chyba z pięć, od repliki XVI-wiecznej „Złotej Łani” po prawdziwy krążownik „Belfast”. Cutty Sark to najszybszy żaglowiec w historii, który obecnie można obejrzeć z zewnątrz, wewnątrz, a nawet od spodu.

więcej »

Z pewnego punktu widzenia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

21 IX 2017

Z mojej relacji można odnieść wrażenie, że program trzeciego w historii lubelskiego Polconu stworzyli zasadniczo Cholewowie, z Krzysztofem Piskorskim do spółki. Oczywiście tak nie było, ale przecież nie mogłam być jednocześnie na kilku punktach programu. Aczkolwiek od niektórych prowadzących organizatorzy najwyraźniej tego oczekiwali…

więcej »
Starsza część ogrodu, widok z prawa...

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
Wojciech Gołąbowski

17 IX 2017

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

więcej »

Polecamy

Symetria asymetryczna, cz. 67

Symetria asymetryczna:

Symetria asymetryczna, cz. 67
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 66
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 65
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 64
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 63
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 62
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 61
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 60
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 59
— Adam Kordaś

Symetria asymetryczna, cz. 58
— Adam Kordaś

Zobacz też

Z tego cyklu

Turbo Budda i nowy wspaniały świat
— Róża Jachyra

Rysunek herbatą
— Paweł Sasko

Futuryzm ze szczyptą koszmaru
— Paweł Sasko

Dziewczynka bez zęba na przedzie
— Paweł Sasko

Pouczająca lekcja anatomii
— Paweł Sasko

Fale i fraktale
— Paweł Sasko

Dziewczyna z rybą
— Paweł Sasko

Zegar z dentystycznym wiertłem
— Paweł Sasko

Erupcja erotyki
— Paweł Sasko

Akwarelistka sięga po suszarkę
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
— Paweł Sasko

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie (wybrane)

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.