dzisiaj: 2 września 2010
w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Nominacje do Książki Roku 2009  –  Esensja

Varia

Magazyn XCVIII

Podręcznik

Nasz profil na Facebooku Podążaj za nami na Twitterze Informujemy na Blipie Nasz profil na Naszej-klasie Czytaj nasze wiadomości w Cafe News Students.pl Erynie.pl

Nowości

książkowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

„Operetka” jest naga

Niemalże gotowy scenariusz napisany przez samego Witolda Gombrowicza, a do tego znakomita muzyka Leszka Możdżera i wytrawna reżyseria Michała Zadary – wydaje się, że „Operetka” nie ma żadnych wad. Czego więc brakuje? Szczypty odwagi.

Witold Gombrowicz
‹Operetka›

EKSTRAKT:70%
TytułOperetka
Teatr Teatr Muzyczny „Capitol”
AutorWitold Gombrowicz
ReżyseriaMichał Zadara
MuzykaLeszek Możdżer
ScenografiaMagdalena Musiał
ChoreografiaTomasz Wygoda
KostiumyJulia Kornacka
ObsadaCezary Studniak, Justyna Antoniak, Arkadiusz Brykalski
W Operetce” zrezygnowano z klasycznej fabuły, więc łatwo się w tym wszystkim pogubić. Cała sztuka sprowadza się jednak do tego, by nie pogubili się twórcy, na przykład w czasie prac nad scenariuszem. Trzeba przyznać, że Michał Zadara i jego ekipa znakomicie wywiązali się z postawionego przed nimi zadania. Widać, że w tym szaleństwie tkwi metoda, w czym duża zasługa muzyki, którą skomponował Leszek Możdżer. Świetnie oddaje ona absurdalność i tragikomiczność poszczególnych scen. Dzięki niej historia dyktatora mody Fiora i krzewiącej nagość Albertynki nabiera prawdziwych rumieńców. Albertynka burzy obowiązujący porządek i demaskuje fałszywość ludzi marionetek traktujących modne stroje niczym maski. Jej pojawienie się powoduje chaos – bohaterowie wychodzą ze swoich ról społecznych, ba – niektórzy wręcz się nimi zamieniają. Rewolucyjny nastrój wyśmiewa zarówno samą rewolucję, jak i archetyp bohatera romantycznego. Harmonijność operetki zostaje zakłócona, przez co tworzy się swoista antyoperetka, w której dominuje nastrój absurdu i groteski. Do tego klimatu świetnie dopasowali się aktorzy. Dobrze wypadł Cezary Studniak jako Fior, ale i tak wszystkich bije na głowę Michał Juzoń w roli nieustannie wymiotującego profesora. O dekoracjach nic nie będę mówił – niech oryginalna scenografia zaskoczy widzów.
Z drugiej strony całość jest rozwlekła i trochę przydługa, jednak chwile znużenia rekompensuje kapitalny i przezabawny finał, w którym spodziewać można się dosłownie wszystkiego, chociażby… spadającego z nieba wielbłąda. Szkoda tylko, że twórcom zabrakło odwagi – w końcówce oryginału Albertynka rozbiera się do naga, manifestując tym samym swoje poglądy, natomiast w wersji Zadary zastępująca Ewelinę Adamską Justyna Antoniak obnażyła tylko piersi. Co prawda można powiedzieć, że etapowanie pornograficznymi scenami nie ma sensu, ale gdyby pokazano wszystko, to tak czy owak osiągnięto by efekt szoku. Michałowi Zadarze życzę więcej drapieżności, bo właśnie w ten sposób przechodzi się do historii. Jeszcze niektórzy mogliby pomyśleć, że przestraszył się nagości niczym hrabia Szarm i zamiast rozebrać, wolał ubrać. Czyżby stał po tej samej stronie, reprezentując zblazowanych arystokratów?
Niezależnie od wątpliwości i kontrowersji warto wybrać się do wrocławskiego Teatru Muzycznego „Capitol” na niebanalną wersję „Operetki”. Mimo wszystko daje ona do myślenia, a tego nigdy zbyt wiele.
koniec
12 marca 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Mała Esensja: Hej ho, hej ho, na spektakl by się szło
Wojciech Gołąbowski

14 V 2010

„Królewna Śnieżka” w wykonaniu Teatru Zagłębia z Sosnowca stanowi miłą odmianę po serii bajek wystawianych przez mniejsze, kilkuosobowe trupy aktorskie. Kilkanaścioro wykonawców, liczne zmiany dekoracji, wesołe grupowe śpiewanie i efekty specjalne – w sumie ponad półtorej godziny (wliczając jedną przerwę) dobrej zabawy dla dzieci i ich opiekunów.

więcej »

Mała Esensja: Niezbyt rozgarnięty Aleksander i jego trójgłowy Ciuńcio
Wojciech Gołąbowski

28 III 2010

Katowicki Teatr Lalki i Aktora „Ateneum” od kilku miesięcy ma w swym repertuarze bajkę czeskiego pisarza Ladislava Dvorsky’ego „Skarb Babuchy Burczymuchy”. Troje aktorów, szafa, dwa krzesła, kilka rekwizytów – i dzieci przez godzinę przeżywają przygody niezbyt mądrego księcia i jego nowo poznanego przyjaciela, smoka. A rodzice śmieją się wraz z nimi.

więcej »

Ciężkie jest życie wziętego scenarzysty
Magda Jurowicz

23 X 2009

Realizowanie lukratywnych zamówień metodą „zbierz kilka gazet, z każdego artykułu skopiuj parę słów i połącz w zgrabną historię”, rywal, który czyha na każde potknięcie, i kumpel informatyk – podejrzany typek, specjalista od kobiet, życia i całej reszty – o tym między innymi opowiada „Maszynopis”. 25 września w katowickim Korezie debiutancki spektakl Grupy Teatralnej Bez Paniki zakończył (chwilowo) swój teatralny żywot.

więcej »

Polecamy

Rysunek herbatą

Nocne motyle:

Rysunek herbatą
— Paweł Sasko

Futuryzm ze szczyptą koszmaru
— Paweł Sasko

Dziewczynka bez zęba na przedzie
— Paweł Sasko

Pouczająca lekcja anatomii
— Paweł Sasko

Dziewczyny jak maliny
— Paweł Sasko

Fale i fraktale
— Paweł Sasko

Dziewczyna z rybą
— Paweł Sasko

Zegar z dentystycznym wiertłem
— Paweł Sasko

Erupcja erotyki
— Paweł Sasko

Akwarelistka sięga po suszarkę
— Paweł Sasko

Zobacz też

Tegoż autora

Tina, królowa talk show
— Michał Hernes

Grzech nie zobaczyć
— Michał Hernes

Klęska „Baala”
— Michał Hernes

Bluesowa trylogia
— Michał Hernes

Masz talent?
— Michał Hernes

Politycznie poprawne poprawianie
— Michał Hernes

Sens życia według Cohena
— Michał Hernes

Tysiące pojedynczych słów
— Michał Hernes

Kur…, to nie ten koncert!
— Michał Hernes

Czarownik z Nowego Jorku
— Michał Hernes

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.