Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dark Water: Fatum (Dark Water)

Walter Salles
‹Dark Water: Fatum›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDark Water: Fatum
Tytuł oryginalnyDark Water
Dystrybutor Forum Film
Data premiery19 sierpnia 2005
ReżyseriaWalter Salles
ZdjęciaAffonso Beato
Scenariusz
ObsadaJennifer Connelly, Ariel Gade, Shelley Duvall, Perla Haney-Jardine, Camryn Manheim, Pete Postlethwaite, John C. Reilly, Tim Roth, Dougray Scott, Debra Monk
MuzykaAngelo Badalamenti
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Młoda rozwiedziona kobieta rozpoczyna nowe życie. Wraz z córką przeprowadza się do nowego mieszkania. Pragnie zapomnieć o nieudanym małżeństwie i poświęcić się wychowaniu dziecka. Jednak niespodziewanie dom zdaje się ożywać: wydaje tajemnicze odgłosy, pojawiają się dziwne zacieki czarnej wody i zdarzają dziwne wypadki.
Utwory powiązane
Filmy (6)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [5.67]

PD – Piotr Dobry [4]
Zabawne, że prawie wszyscy rodzimi pismacy wystawiają temu filmowi dobre recenzje tylko dlatego, że wyreżyserował Salles, przepisał Yglesias, skomponował Badalamenti, zagrali Connelly, Postlethwaite i Roth, a masażystą na planie był Chico de Bergerac. Wszystko pięknie, ale po co marnować talenty tylu zdolnych artystów na opowiedzenie po raz 147 tej samej historii? „Dark Water: Fatum” jest kopią „Dark Water” Nakaty, który z kolei był kopią „Nie oglądaj się teraz” i wcześniejszych „Ringów” tego samego Nakaty, które z kolei były kopią… Itd., itp. Żeby to jeszcze, nie mówiąc już o straszeniu, chociaż w napięciu potrafiło przytrzymać, ale większych emocji doświadczam wdeptując przez nieuwagę w kałużę.

WO – Wojciech Orliński [9]
Nie oglądałem japońskiego pierwowzoru więc nic nie miałem zaspojlowane - i może dlatego nie widziałem fastryg, którymi japońską opowieść przyszyto do amerykańskich realiów, które tak mi przeszkadzały w "Ringu". A może Selles po prostu jednak zrobił to zgrabniej? W każdym razie, amerykańskie "Dark Water" świetnie ogląda się bardziej jak psychologiczny thriller niż jak typowy horror z gotyckim zamczyskiem. Co do aktorstwa, Connelly jak Connelly, ale Tima Rotha nominowałbym do drugoplanowego Oscara.

BS – Bartosz Sztybor [4]
Jeden z bardziej nieamerykańskich amerykańskich filmów ostatnich lat, u którego ta nieamerykańskowatość jest raczej wadą niż zaletą. Muszę przyznać, że całkiem nastrojowy był to seans, ale jedynym reżyserem, którego mogę wielbić za sam nastrój, jest David Lynch. W "Dark Water: Fatum" rzecz wygląda tak, że cały czas jest napięcie albo raczej oczekiwanie na coś niezwykłego. Problem w tym, że to oczekiwanie zostaje do napisów końcowych. Ciężko bowiem potraktować oczywistość jako coś niezwykłego. Godnych polecenia jest tylko parę ładnych kadrów i idealnie gburowaty Postlethwaite. Ale tych maszerujących za rączkę duchów chyba nigdy nie wybaczę.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.