Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Dowód (Proof)

John Madden
‹Dowód›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDowód
Tytuł oryginalnyProof
Dystrybutor SPI
Data premiery27 stycznia 2006
ReżyseriaJohn Madden
ZdjęciaAlwin H. Kuchler
Scenariusz
ObsadaGwyneth Paltrow, Anthony Hopkins, Hope Davis, Jake Gyllenhaal, Gary Houston, Anne Wittman
MuzykaStephen Warbeck
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania99 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Genialny chicagowski matematyk Robert popada w obłęd. Jego córka Catherine, także uzdolniona matematyczka, rzuca studia i postanawia zająć się chorym ojcem. Po czterech latach Robert umiera. Z Nowego Jorku na pogrzeb ojca przyjeżdża starsza córka, Claire. Chce sprzedać dom, a siostrę, która podobnie jak ojciec zaczyna popadać w szaleństwo, sprowadzić do siebie.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Utwory powiązane
Filmy (9)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [4.20]

MC – Michał Chaciński [3]
Zła, wysilona, przewidywalna i przede wszystkim irytująca próba przeniesienia na ekran sztuki nagrodzonej Pulitzerem przez nagrodzonego dramaturga. Auburn był początkującym dramaturgiem, kiedy dostał Pulitzera, ale scenarzystą już w ogóle jest przedszkolnym. Powiela tylko schematyczne sceny widziane w tuzinie innych filmów, jakby spisywał pomysły z podręcznika dla scenarzystów. Czerstwa reżyseria Maddena też nie pomaga. W tym wszystkim broni się, o dziwo, Paltrow, w której rozterki uwierzyłem. Co dziwne, uwierzyłem też, że faktycznie mogłaby być genialnym matematykiem (ta, wiem, odbiło mi). Szkoda, że ta rola nie trafiła na lepszy scenariusz i reżysera. Kolejn raz widać tu, że filmy o inteligentnych i niekonwencjonalnych rzadko bywają inteligentne i niekonwencjonalne.

PD – Piotr Dobry [5]
Stachura dowodził kiedyś, że życie to nie teatr. 3Style z kolei mieli taki świetny kawałek „Życie to jest teatr”. Z obydwoma poglądami mógłbym polemizować, ale gdy taki John Madden (tak, to ten nudziarz od „Zakochanego Szekspira”) próbuje mi udowodnić, że kino to jest teatr, to nawet nie chce mi się polemizować, bo zwyczajnie się nie zgadzam i zdania nie zmienię. Materiał wyjściowy ciekawy, aktorzy natchnieni jak rzadko, ale co z tego, skoro teatralność wali tu po oczach z każdego kadru i każdego gestu jak cholera. Także, panie Madden, jak będzie pan wystawiał coś w okolicy z Hopkinsem i Gyllenhaalem, to ja zawsze bardzo chętnie, ale do sali kinowej to mnie pan tak prędko ponownie nie zaciągniesz.

KS – Kamila Sławińska [4]
Dawno nie widziałam filmu, w którym oczywiste byłoby, że trójka głównych aktorów dba tylko o jedno - by zauważono ich występ w porze rozdawania różnych nagród i wyróżnień. Skutkiem tego widz widzi na ekranie tylko jedno, a mianowicie jak Paltrow, Hopkins i Gyllenghal GRAJĄ. I tu leży problem - bo wszystko jest w tak oczywisty sposób nieprawdziwe, że sama historia guzik nas obchodzi, a realizacja potrafi zainteresować tylko jednym - czy oryginał prezentował się lepiej w teatrze, bo w kinie wypada w najlepszym razie średnio.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [4]
Do tej pory obraźliwym epitetem w stosunku do filmu było najczęściej "komiksowy". Cieszę się, że teraz można też ponarzekać że "teatralne". Ale cóż powiedzieć o filmie w którym najbardziej spektakularną sceną akcji jest sekwencja w której na zwolnionych ujęciach Gyllenghaal wrzuca przez uchyloną szybę zeszyt do odjeżdzającej taksówki.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Miał być chyba "Piękny Umysł" w spódnicy, ale wyszło tak sobie. Problem w tym, że Gwyneth Paltrow nie ma ani charyzmy, ani talentu aktorskiego Russella Crowe'a. Jest aktorka monotonną - w "Dowodzie" właściwie kopiuje swą rolę z "Sylwii" tak samo grając głównie smutną miną i pustym spojrzeniem. Na dodatek nie sposób uwierzyć, że hollywoodzka gwiazda może być genialnym matematykiem... Wychodzi z tego wszystkiego, że matematyka jest bardzo niefilmowa - to prawda, piękna matematycznego dowodu w kinie pokazać się nie da. "Dowód" najlepszym tego dowodem.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.