Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Kiss Kiss Bang Bang

Shane Black
‹Kiss Kiss Bang Bang›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKiss Kiss Bang Bang
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery13 stycznia 2006
ReżyseriaShane Black
ZdjęciaMichael Barrett
Scenariusz
ObsadaRobert Downey Jr., Val Kilmer, Michelle Monaghan, Corbin Bernsen, Dash Mihok, Larry Miller, Shannyn Sossamon, Deanna Dozier, Joel Michaely
MuzykaJohn Ottman
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania103 min
WWW
Gatunekkomedia, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Pewien złodziej udający aktora, z pewnym sprytnym detektywem i sfrustrowaną aktorką, próbuje rozwiązać sprawę pewnego morderstwa.
Teksty w Esensji
Filmy – Publicystyka      

Piotr Dobry, Konrad Wągrowski ‹Dobry i Niebrzydki: Gej okej!›

Utwory powiązane
Filmy      




Tetrycy o filmie [8.43]

MC – Michał Chaciński [8]
Jak na razie mój ulubiony film roku. Black jakimś dziwnym sposobem daje radę przejechać się po koleinach wyżłobionych przez tuziny innych twórców przed nim i wywołać wrażenie, że jedzie nimi pierwszy raz. Dialogi - palce lizać, znakomity Downey Jr., Kilmer jako najtwardszy gej ostatnich dekad, bardzo smakowita czołówka itd. A co najdziwniejsze, poza zagraniami, których można się było spodziewać (zapowiadanie akcji z wyprzedzeniem, paralele z powieściami), jest tutaj co najmniej kilka mistrzowsko i na poważnie wyreżyserowanych sekwencji. Scena z Downeyem ukrywającym się pod łóżkiem to jedna z takich perełek. Krótko mówiąc bardzo, bardzo miłe zaskoczenie.

PD – Piotr Dobry [8]
Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy na koniec roku, przy dyskusji podsumowującej, nie okaże się przypadkiem tak, że wymieniając najlepszą dziesiątkę 2006, wymienię tylko premiery styczniowe. A nawet jeśli nie tylko, to jako że jestem fanem kina bawiącego się kinem, „Zabójczej broni”, czarnych kryminałów, czarnego humoru, Downeya Jr. i Kilmera, „Buzi Buzi Strzał Strzał” raczej na pewno się załapie.

WO – Wojciech Orliński [8]
Mam ostatnio uraz do przesady w metanarracji, nie cierpię gdy aktor zwraca się z ekranu bezpośrednio do widowni. Za przesycenie tej skądinąd zabawnej komedii kryminalnej takimi motywami kasuję ze dwa punkty, choć muszę przyznać, że bez wahania dałbym Downeyowi Oscara za główną rolę (a Kilmera przynajmniej nominował).

KS – Kamila Sławińska [8]
Niewielu twórców dziś rozumie, że film noir z udziałem prywatnego detektywa z natury swojej zawiera pewien element autoparodii - co sprawia, że niezdrowo, by dzieło zaliczające się do tego gatunku traktowało siebie zbyt poważnie. Świetnie rozumiał to Chandler... i świetnie rozumie to Shane Black. Dzięki temu napisany przez niego scenariusz ma dość lekkości i humoru (że nie wspomnę o znakomitym, błyskotliwym dialogu - tekst „This isn't good cop, bad cop. This is fag and New Yorker” chyba oprawię sobie w ramki), by oczarować nawet najbardziej zblazowanych miłośników gatunku.. Reżyser zresztą co chwila mruga tu do widza obeznanego z klasyką, co dodaje dodatkowego smaczku. Postaci są mięsiste, pełne wdzięku i znakomicie zagrane - Robert Downey Jr. stworzony jest do takich ról pół żartem-pół serio, a Val Kilmer znakomicie mu partneruje w swojej zdecydowanie najzabawniejszej roli od czasu Top Secret. W sumie dwie godziny pysznej zabawy w dobrym stylu.

BS – Bartosz Sztybor [9]
"Kiss kiss bang bang" jest idealnym przedstawicielem wprost ubóstwianego przeze mnie typu filmów. Kocham właśnie taki rodzaj cynizmu i to umiejętne lawirowanie między powagą a żartem. Shane Black może zostać oskarżony o stworzenie żałosnego gniota, bo stąpając tak blisko granicy kiczu musi się zdać wyłącznie na nastawienie widza. Chociaż nie jadłem – doradzanego przez towarzyszy – popcornu, to bawiłem się świetnie. Nie mogłem wyjść z podziwu, że takie dzieło w ogóle ujrzało światło dzienne. Przecież tak się tutaj drwi z materii filmowej, że taśma celuloidowa, na której film został nagrany, powinna się srogo obrazić. Ucinanie palca, testykalne tortury, nieudana zabawa w rosyjską ruletkę, końcowy epizod szpitalny i wiele innych scen zawsze wyduszało ze mnie – wyrażające pełny podziw i zaskoczenie – przekleństwo, którego ostania sylaba przechodziła w najszczerszy śmiech. A oprócz tego, oglądany na bezdechu, kawałek "pod łóżkiem" i najefektowniejsze złapanie spadającego pistoletu w historii kinematografii. Urodziłem się, by oglądać takie kino.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [10]
No wreszcie, widziałem ten film jeszcze przed wakacjami i wszystkim opowiadałem, że to dla mnie film roku. I wreszcie jest u nas, i nie tylko ja tak myślę. To idealny przykład inteligentnego wymieszania rzeczy na serio i "dla jaj" w brutalno-chichotliwą mieszankę, gdzie obcinają palce i sikają na trupy. A Downey jr is back. Wreszcie.

KW – Konrad Wągrowski [8]
Bardzo zabawny film, oparty na schematach czarnego kryminału i wątkach z Chandlera, ale niegłupio sparodiowanych po przeniesieniu w nasze czasy. Inteligentna, choć nie odkrywcza konstrukcja, świetnie radzący sobie w roli detektywa mimo woli Robert Downey jr. i autentycznie zabawny Val Kilmer jako policjant-gej. Ale i tak na kolana rzuciła mnie scena z palcem...

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.