Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Wszystko będzie dobrze

Tomasz Wiszniewski
‹Wszystko będzie dobrze›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWszystko będzie dobrze
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery5 października 2007
ReżyseriaTomasz Wiszniewski
ZdjęciaJarosław Szoda
Scenariusz
ObsadaRobert Więckiewicz, Adam Werstak, Izabela Dąbrowska, Beata Kawka, Daniel Mąkolski, Stanisław Penksyk, Lech Dyblik, Dariusz Toczek, Natalia Rybicka, Eryk Lubos
MuzykaMichał Lorenc
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania98 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Bohaterami filmu są 12-letni chłopiec, którego wiara zostaje wystawiona na próbę i 35-latek, który sam nie zdając sobie z tego sprawy, pragnie zbliżyć się do Boga. Obydwu bohaterów łączy sport. Chłopiec jest lekkoatletycznym talentem i świetnie wypada na długich dystansach, a mężczyzna jest nauczycielem wychowania fizycznego w szkole podstawowej i alkoholikiem.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      




Utwory powiązane
Filmy      



Tetrycy o filmie [5.67]

DA – Darek Arest [4]
Dwaj główni bohaterowie filmu Wiszniewskiego to (według słów znanej tu i ówdzie minirecenzentki Joanny Małeckiej) przepołowiony Forrest Gump: jeden jest głupi, a drugi biegnie. Jednak mój problem z nimi jest, powiedziałbym, raczej natury empatycznej niż intelektualnej. Po prostu im nie wierzę, więc nie ma szans, bym ich polubił albo się chociaż zainteresował. Nie dość, że młody główny bohater jest jakimś potwornym doktrynerem, który doskonale wie, jak powinniśmy wszyscy żyć, to jeszcze mówi Mickiewiczem. „Matka gaśnie nam w oczach”, rzuca do starszego, opóźnionego w rozwoju brata, podczas gdy w pegeerowskiej scenerii obierają razem ziemniaki czy dłubią w innych śliwkach. Mimo wszystko nie jest to film tak zły, jak można by się obawiać, wnioskując ze skrótu scenariusza.

MC – Michał Chaciński [7]
Czy jeśli film skutecznie omija wszystkie miejsca, w których obawiałem się kompletnej żenady, to już wystarczy na określenie „dobry”? Zapowiadała się kato-ballada, a okazało się, że wyszedł sensowny film o dojrzewaniu, w kilku miejscach zaskakujący rozwiązaniami. Najlepszy pomysł ze scenariusza: zbudować całość na cierpkiej relacji między bohaterami i nie robić z chłopaka skrzywdzonego łajzy. Do tego dobry Więcol, mimo że do ekranowych pijaków nie wniósł właściwie nic nowego.

PD – Piotr Dobry [5]
Miałem pojechać tym Forrestem Gumpem, bo było to moje pierwsze skojarzenie po wyjściu z kina, ale widzę, że Darek mnie wyprzedził. Więc pojadę refrenem z Thinkadelika: „Wszystko będzie dobrze, wszystko się ułoży / Potrzeba trochę wiary, czasem palec boży / Po co wszystko niszczyć, kiedy można tworzyć / Wszystko będzie dobrze, wszystko się ułoży”. Poza tym, że w tym kawałku nie ma nic o dobrej roli Więckiewicza, są wszystkie refleksje, jakie nasuwały mi się na temat filmu Wiszniewskiego zarówno przed, w trakcie, jak i po seansie.

JS – Jakub Socha [6]
Najbardziej razi w tym filmie to, że główny bohater – chłopiec, co to biegać potrafi – zachowuje się tu, jakby był jakimś małym joginem, który tylko czeka, żeby sypnąć jakąś myślą o głębi przepastnej. Ale poza tym, rzecz dla mnie zaskakująca, ten film nie boli tak bardzo, jak myślałem, że będzie bolał. Wiszniewski sprytnie brnie przez ten karkołomny skrypt, w którym wypuścił na Jasną Górę pijaka i syna innego pijaka. Ani to traktat o katolicyzmie, ani o Polsce po śmierci papieża. Zwykłe kino z morałem. Nie ma co wbijać tego filmu w glebę ani nie ma sensu wynosić go pod niebiosa.

MW – Michał Walkiewicz [4]
Kolejny film kręcony pod patronatem zafrasowanej Najświętszej Panienki. Jego domeną jest szczerość, jego cnotą – prostota. Nie zmienia to jednak faktu, że, czy im się to podoba, czy nie, Wiszniewski i scenarzysta Szamburski wpisują się w nurt oazowy i wzbogacają tą część ikonografii polskiego kina, która w obecnej Polsce niektórym (jak mnie) wychodzi już bokiem. Wyprawa dwójki protagonistów po odkupienie to także konkurs na komunały. Chłopakowi odtwarzającemu rolę Pawełka, Adamowi Werstakowi, zrobiło się przykro, kiedy przeczytał w nowym „Filmie” zdanie recenzji Łukasza Maciejewskiego („brzydki dzieciak pięknie biega”). Rozumiem go. Wiem jednak, że nikt mu zamiaru Maciejewskiego nie wytłumaczył. Mnie też już przestaje bawić równanie Polska=Polska B.

BZ – Beata Zatońska [8]
Mocna historia o lekko melodramatycznej wymowie. Kino wzruszające, zabawne (jest tu o wiele więcej humoru, niż w filmach, które komedią bywają nazywane). Na naturalistycznym tle obyczajowym nakreślono historię chłopca, który chce gigantycznym wysiłkiem „przekupić” Matkę Boską i zapewnić śmiertelnie chorej matce zdrowie. Są tu trafne obserwacje na temat naiwnej i popularnej religijności „jak trwoga, to do Boga”. 12-letni Pawełek, utalentowany biegacz, wyrusza w 350 km trasę pielgrzymkową do Częstochowy. Towarzyszy mu nauczyciel wf, Andrzej. Mężczyzna bynajmniej nie chce pielgrzymować na Jasna Górę, ani nie jest oddanym przyjacielem Pawełka. Chce załatwić swoje interesy, czyli pokazać kuratorium, co potrafi, i zarobić co nieco, pokazując się w mediach. Andrzej informuje o Pawełku swoją byłą żonę, dziennikarkę, która przygotowuje o nich wzruszający reportaż. Najciekawsza jest tu pełna sprzeczności postać Andrzeja, świetnie zagranego przez Roberta Więckiewicza (nagroda w Gdyni). Okazuje się, że naiwna wiara Pawła ma moc, której się nie spodziewamy – daje szansę na głęboką przemianę i ratunek. Wiszniewski utrzymał w swoim filmie lekko reportażowy, dokumentalny ton (świetne, dynamiczne zdjęcia). Trochę tu uproszczeń i naiwności, ale całość broni się doskonale.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.