Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Straż dzienna (Дневной дозор)

Timur Biekmambietow
‹Straż dzienna›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStraż dzienna
Tytuł oryginalnyДневной дозор
Dystrybutor CinePix
Data premiery14 września 2007
ReżyseriaTimur Biekmambietow
ZdjęciaSiergiej Trofimow
Scenariusz
ObsadaKonstantin Chabenski, Jurij Kuczenko, Vladimir Menshov, Maria Poroszyna, Galina Tiunina, Walerij Zołotuchin, Siergiej Łukjanienko
MuzykaMaksim Fadeyev
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania132 min
WWW
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Anton Gorodecki, to jeden z głównych Obrońców Światła i członek Straży, która staje przeciwko siłom ciemności. Gorodecki wchodzi w posiadanie sposobu na przywrócenie równowagi pomiędzy siłami dobra i zła w Moskwie, która została niemal całkowicie zniszczona w czasie apokaliptycznej walki między dwoma potęgami.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      
Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Kamil Witek ‹Sputnik 2014: Dzień 4›


Utwory powiązane
Filmy      





Tetrycy o filmie [5.67]

PD – Piotr Dobry [3]
Głupsze toto od „Transformersów”, ale chociaż trochę bardziej efektowne od „Straży nocnej” i już nie tak na chama zrzynające sceny z hollywoodzkich produkcyjniaków – jest tu nieco dość pomysłowych rozwałek. Najważniejsze jednak, że tym razem akcja rozgrywa się głównie w dzień, nie w nocy, więc przynajmniej lepiej widać, co poeta miał na myśli. A że miał to, co miał…

KS – Kamila Sławińska [9]
Kto nie kupił części pierwszej, chyba nie przekona się do „Straży” – ja tam podtrzymuję to, co napisałam o oryginale i jego czarnym humorze i bułhakowowskich klimatach. Dwójka jest jeszcze lepsza technicznie, bardziej skondensowana scenariuszowo i mniej rozprasza się na moralizatorskich rozważaniach (które mnie na przykład bardzo przypadły do gustu w części pierwszej), za to dostarcza więcej akcji i emocji. Ech, czy my się kiedyś doczekamy, żeby w Polsce ktoś wyprodukował filmową fantastykę na tak wysokim poziomie…?

MW – Michał Walkiewicz [5]
Problem Biekmambietowa polega na tym, że składa on obietnice bez pokrycia. Gdyby zatrzymał się na poziomie sprawnego, efekciarskiego i folklorystycznego widowiska, nie miałbym nic przeciwko. Ale niestety rację mają ci, którzy dostrzegają pod kostiumem pozszywanym z kawałków kina różnego sortu Bułhakowa i manichejską filozofię. Owe interpretacyjne szlaki, jakkolwiek pretensjonalnie by to nie zabrzmiało, powinny nadawać filmowi głębię. Szkoda, że służą jedynie sygnalizowaniu potencjału.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.