Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Człowiek, którego nie było (The Man Who Wasn’t There)

Joel Coen, Ethan Coen
‹Człowiek, którego nie było›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek, którego nie było
Tytuł oryginalnyThe Man Who Wasn’t There
Dystrybutor Vision
Data premiery4 stycznia 2002
ReżyseriaJoel Coen, Ethan Coen
ZdjęciaRoger Deakins
Scenariusz
ObsadaScarlett Johansson, Tony Shalhoub, Frances McDormand, Billy Bob Thornton, Michael Badalucco, James Gandolfini, Katherine Borowitz, Jon Polito, Richard Jenkins
MuzykaCarter Burwell
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania116 min
WWW
Gatunekdramat, komedia, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Lato 1949 roku. Ed Crane jest fryzjerem żyjącym razem z żoną Doris w małym miasteczku w Kalifornii. Ich egzystencja upływa pod znakiem szarzyzny i rozczarowania, a poza marzeniami o lepszej przyszłości tak naprawdę łączy już ich niewiele. Dlatego, kiedy pojawia się możliwość zmiany (Ed odkrywa, że jego żona ma romans i zaczyna szantażować kochanka w celu wyłudzenia pieniędzy na otwarcie własnego interesu), nie waha się długo. Niestety, cena jaką przyjdzie mu za to zapłacić może się okazać zaskakująco wysoka.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      

Utwory powiązane
Filmy (17)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [6.33]

MC – Michał Chaciński [8]
Po serii cieplejszych obrazów, Coenowie powracają do chłodniejszego kina. Fenomenalne zdjęcia, bardzo dobra rola Thorntona (ta twarz to w zasadzie uosobienie noir) i dwie godziny komentarza na temat małżeńskiej odmiany noir, jaką uprawiał James M. Cain. Moim zdaniem to jeden z najlepszych filmów Coenów, ale aby go docenić, trzeba miec ochotę przyjrzeć się z bliska cechom czarnego kryminału przepisywanym na nowo przez autorów. Bez tego seans może się skończyć... głębokim snem.

PD – Piotr Dobry [6]
Stylowy i świetnie zagrany hołd dla kina noir. Ale emocje żadne.

WO – Wojciech Orliński [4]
Jak lubię dotychczasowe filmy braci Coen, tak ten mnie po prostu znudził. Czułem się rozczarowany tak jak 'Tańcząc w ciemnościach' von Triera. Główny bohater ma życie do chrzanu i im więcej się miota, tym więcej mu się chrzani. Jednak wolę filmy, w których na zakończenie czekam z jakimkolwiek choćby cieniem napięcia.

KS – Kamila Sławińska [9]
Niewielu twórcom udaje się pokazać dramat niemal jak z greckiej tragedii na tle zakładu fryzjerskiego z zapyziałego miasteczka. Cohenom się udało - film wyszedł subtelny, stonowany, ale przejmujący. Billy Bob Thornton jako małomówny fryzjer w nierównej walce z wrednym przeznaczeniem kreuje najlepszą rolę od czasu Sling Blade. Mac Dormand i Gandolfini też pokazali klasę. Przepiękne, czarno-białe zdjęcia Rogera Deakinsa zapewniają całości wspaniałą oprawę wizualną - widać film noir lubi czerń i biel. Kameralny i niespieszny, film wymaga uwagi i wyczucia konwencji noir, ale dostarcza znakomitych wrażeń - jak każde danie dla smakoszy.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [5]
Tym razem się prawie udało. Przed laty Cohenowie potrafili mnie rozbujać: ‘Raizing Arizona’ czy ‘Miller's Crossing’, od kilku lat jakoś nie. I tu również - mimo niezłego aktorstwa, przekombinowanej fabuły i braku kolorów jakoś mnie nie porwało.

KW – Konrad Wągrowski [6]
Każde ujęcie to dzieło sztuki - uczta dla fotografików. Poza tym powolna narracja i skrajnie pesymistyczna wymowa całości. Ale do 'Fargo' daleko.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.