Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Prestiż (The Prestige)

Christopher Nolan
‹Prestiż›

WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrestiż
Tytuł oryginalnyThe Prestige
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery5 stycznia 2007
ReżyseriaChristopher Nolan
ZdjęciaWally Pfister
Scenariusz
ObsadaHugh Jackman, Christian Bale, Michael Caine, Piper Perabo, Rebecca Hall, Scarlett Johansson, David Bowie, Andy Serkis, Jim Piddock, Roger Rees, Jamie Harris, Ricky Jay
MuzykaDavid Julyan
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania128 min
WWW
Gatunekdramat, SF, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Historia dwóch konkurujących ze sobą iluzjonistów, dla których zazdrość o sukcesy przeciwnika staje się obsesją i których popycha do oszustw i innych czynów mających niebezpieczne i śmiertelne konsekwencje. Od pierwszego spotkania, jeszcze jako młodzi i początkujący iluzjoniści, Robert Angier i Alfred Borden zaczynają ze sobą rywalizować.
Inne wydania



Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Borys Jagielski ‹Abrakadabra›


Filmy – Publicystyka (8)       [rozwiń]




Michał Chaciński, Piotr Dobry, Ewa Drab, Urszula Lipińska, Łukasz Twaróg, Konrad Wągrowski, Kamil Witek ‹Porażki i sukcesy A.D. 2007›

Utwory powiązane
Filmy (14)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [8.71]

DA – Darek Arest [10]
Nolan jest wielki. Kino dużego formatu – i jak często w takim przypadku się zdarza – kino o kinie. Po prostu nie wolno przegapić. Od wielu miesięcy nie wyszedłem z kina tak zachwycony. Świetnie skomponowany, bardzo efektowny i ładnie zagrany film. Od Nolana, jako jednego z nielicznych, można się uczyć, czym właściwie jest filmowa reżyseria. Uwaga: film nie kończy się razem z seansem. Dopiero, kiedy wyjdzie się z kina, wszystko w głowie odpowiednio się zapina, sceny zaczynają jeszcze lepiej do siebie pasować. Plus Dawid Bowie w roli ekscentrycznego serbskiego naukowca. Rewelacja.

MC – Michał Chaciński [6]
Dla Bretta Ratnera to byłoby osiągnięcie życia. Dla Christophera Nolana to jednak krok w dół. Dotychczas zawsze wywoływał na mnie wrażenie, że potrafi znaleźć coś świeżego w utartej formie gatunku. Tutaj próbuje opowiadać historię oryginalną i miałem wrażenie, że brak mu trochę ram konwencji, od których mógłby się odbić i poprzestawiać w niej klocki. Jasne, że to świetnie nakręcone i zagrane, ale co to za sztuczka, w której daje się przewidzieć "prestiż"? A właśnie zakończenie okazało się przewidywalne. Tym razem Nolana zawiodła niestety reżyseria - film jest nakręcony za chłodno i tam, gdzie powinny na mnie oddziaływać emocje, wstawia raczej sztuczki - filmowe, scenariuszowe itd. A kiedy sztukmistrz nie przekonuje mnie, że robi coś tylko dla mnie, tylko mechanicznie odwala rutynę, trudno, żebym się zaangażował. Za błąd uważam też obsadzenie Bowiego - nie sposób patrzeć na niego na ekranie i zapomnieć, że to Bowie. W sumie "Prestiż" jest filmem, który łatwiej mi przyszło szanować za świetną filmową robotę, niż polubić jako widz.

PD – Piotr Dobry [9]
Pod płaszczykiem thrillera o dwóch iluzjonistach rywalizujących za wszelką cenę o uznanie gawiedzi tworzy Nolan kapitalną metaforę sztuki filmowej. Kryje się w niej bardzo ponura wizja – świat twórców nieszczęśliwych, opętanych przez wygórowane ambicje, starających się zawsze o krok wyprzedzić konkurencję, rezygnujących z życia prywatnego czy wręcz krzywdzących bliskich, mających problemy z tożsamością. I wszystko po to, by zaledwie na krótką chwilę olśnić widzów, pokazać im coś, czego jeszcze nie widzieli. Kolosalna niewspółmierność wysiłku i efektu, który przynosi. Dlatego Nolan z premedytacją koncentruje się tutaj na żmudnym procesie tworzenia i czyni końcową woltę przewidywalną (czy nawet od początku znaną tym, co czytali książkę). Zwraca uwagę, że ważniejsze od niej są dziesiątki pomniejszych, a wcale nie mniej ciekawych zagadek, porozrzucanych w dialogach, zapisach wizualnych. „Spójrz – zdaje się mówić do widza – jesteś rozczarowany oczywistością finałowego przewrotu, tak jak żona Bordena, kiedy wyjaśnił jej mechanizm triku z kulą. Bo odkryłeś niespodziankę już w połowie seansu. Brawo, ale obejrzyj film jeszcze raz, uważnie, a być może odkryjesz już po pół godzinie. A za trzecim razem jeszcze wcześniej”. Bardzo dobry, bardzo osobliwy projekt – pean i lincz na magii kina jednocześnie.

BF – Bartek Fukiet [9]
Chris Nolan kontynuuje reżyserską passę po udanej reaktywacji Batmana. „Prestiż” to kino rozrywkowe na najwyższym poziomie. Perfekcyjnie zrobione, dobrze zagrane i niegłupio napisane, z kilkoma zaskakującymi zwrotami akcji. Christian Bale i Hugh Jackman bawią się swoimi kreacjami rywalizujących mistrzów iluzji, a widz (przynajmniej ten wyżej podpisany) bawi się wraz z nimi. Wartość dodana to ciekawie pokazane kulisy pracy prestidigitatorów (w tym brutalna prawda o znikających ptaszkach;-) i szczypta staroświeckiej fantastyki w stylu H. G. Wellsa, która pojawia się w filmie wraz z osobą (serbskiego) wynalazcy i ekscentryka Nikoli Tesli (David Bowie). A na drugim planie mamy jeszcze aktorskie znakomitości w osobach Michaela Caine’a i Scarlett Johansson.

WO – Wojciech Orliński [9]
No to ja na przykład dałem się nabrać.

KS – Kamila Sławińska [9]
Mimo całego (niezwykle efektownego i świetnie pomyślanego) cyrkowego sztafażu miałam chwilami wrażenie, że oglądam jakąś wersję „Memento” - co powinno być potraktowane jako komplement. Nolan znowu opowiada historię, w której kluczowe jest pytanie o problem tożsamości - i znowu kończy ją kompletnie zaskakującym finałem. Tyle, że teraz zamiast niskobudżetowego thrillera ma obraz pełen przepychu i wielkich emocji, rewelacyjnie sfilmowany i koncertowo zagrany przez pierwszoligowych aktorów. Ci ostatni (szczególnie Bale i Jackman) robią tak fantastyczną robotę, że nawet najbardziej ryzykowne i naciągane pomysły scenariuszowe kupuje się z całym dobrodziejstwem inwentarza. Rzecz pasjonująca, świetnie zrobiona i niegłupia - no i zasługuje na dodatkowe punkty za obsadzenie Davida Bowie w roli Nicola Tesli (świetny wybór!).

KW – Konrad Wągrowski [9]
Stylizowany thriller (ale jak stylizowany!), opowieść o obsesji, magiczna sztuczka i film o sztuce filmowej w jednym – „Prestiż” sprawdza się na każdym polu. Na tym najoczywistszym jest kapitalnie nakręconym thrillerem – wysmakowanym, ale i trzymającym w napięciu, z porządną ilością zwrotów akcji. Na poziomie psychologii mamy z jednej strony ludzką obsesję w szukaniu czegoś nieznanego, z drugiej bezwzględną rywalizację między dwoma różnymi osobowościami – wiarygodną dzięki świetnym kreacjom Bale’a i Jackmana. Wreszcie na poziomie alegorycznym znajdziemy tu wszędzie poukrywane tropy, pozwalające domyślić się finału, o ile „patrzyło się bardzo uważnie” – jawna metafora magicznej sztuczki, w której więcej się obiecuje, niż w rzeczywiści przekazuje. I choć patrzyłem uważnie i nie dałem się oszukać (z jednym drobnym elementem, w którym szukałem czegoś bardziej skomplikowanego niż było w rzeczywistości), to i tak w pełni czuję się usatysfakcjonowany przedstawieniem. A jeszcze jak kapitalnie Nolan potrafi manipulować widzem, zwodząc go kto w tym filmie jest dobry, a kto zły!

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.