Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Świadek koronny

Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
‹Świadek koronny›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚwiadek koronny
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery2 lutego 2007
ReżyseriaJarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
ZdjęciaMarcin Figurski, Tomasz Augustynek, Jan Holoubek
Scenariusz
ObsadaPaweł Małaszyński, Robert Więckiewicz, Urszula Grabowska, Małgorzata Foremniak, Artur Żmijewski, Maciej Kozłowski, Krzysztof Globisz, Szymon Bobrowski, Andrzej Zieliński, Andrzej Grabowski, Monika Dryl, Alicja Dąbrowska, Anna Dereszowska, Przemysław Bluszcz, Michał Koterski, Leszek Lichota
MuzykaŁukasz Targosz
Rok produkcji2006
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania97 min
WWW
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Skruszony gangster „Blacha” – składa zeznania, które obciążają największych bossów mafii. Staje się najpilniej strzeżonym w Polsce świadkiem koronnym. Tylko Marcinowi Krukowi, dziennikarzowi śledczemu, udaje się do niego dotrzeć i namówić na jedyny wywiad. Gangster nie wie jednak, że Marcin ma osobisty powód, dla którego chce się z nim spotkać twarzą w twarz.
Teksty w Esensji
Filmy – Publicystyka      

Utwory powiązane
Filmy      



Tetrycy o filmie [4.33]

PD – Piotr Dobry [6]
Wątek miłosny prezentuje się zgoła obciachowo, ale już sprawnie zrealizowanego, wiarygodnego i chwilami nawet trzymającego w napięciu wątku mafijnego trudno się czepić. Małaszyński jako rozmazgajony dziennikarz jest beznadziejny, ale już Więckiewicz jako zblazowany gangster gra swoją najlepszą rolę. Irytuje nachalny product placement, wprawia w osłupienie idiotyczny pomysł z popową piosenką w epilogu, ale też mamy tu do czynienia z pierwszym od „PitBulla” polskim film sensacyjnym, na którym da się wysiedzieć bez poczucia totalnej żenady. W sumie tyle samo zalet co wad, ale do zerknięcia na „Odwróconych” zostałem zachęcony, a przecież nikt mi nie obiecywał, że powinienem po tej reklamówce spodziewać się czegoś więcej.

BF – Bartek Fukiet [3]
Gangsterski, hmmm, melodramat. Kinowy wehikuł promocyjny mafijnego odcinkowca TVN „Odwróceni”. Klamrą spinającą urywki z serialu (a ten zapowiada się całkiem przyzwoicie) jest wątek dziennikarza śledczego i jego operatorki, którzy rejestrują wyznania świadka koronnego o ksywie Blacha (Robert Więckiewicz). Zaskakuje fakt, że to właśnie część kinowa nakręcona jest w manierze łzawej, wenezuelskiej telenoweli. Rozmazgajony do granic przyzwoitości Paweł Małaszyński balansuje nieustannie na pograniczu płaczu, a jego partnerka – pożyczona przez TVN z planu serialu „Na dobre i na złe” – pochlipuje, poruszona wynurzeniami Blachy i smutnym losem Pawła Małaszyńskiego. W kulminacyjnym momencie, kiedy – zgodnie z reklamowym sloganem – miłość zwycięża mafię – ja też załkałem, ale ze śmiechu… Puenty, oprócz słodkiego „buzi”, nie było żadnej. „Świadek”, wspomagany przez machinę promocyjną ITI, i tak się sprzedaje, zatem po co się wysilać?

KW – Konrad Wągrowski [4]
Solidny poziom polskiego serialu kryminalnego – czyli generalnie nienajlepiej, ale bez żenady. No nie, żenada jednak była – aż trudno mi uwierzyć, że w końcowych 15 minutach, podczas „emocjonalnej sceny Pawła Małaszyńskiego” ktoś może zachować powagę. Ten aktor to zresztą kolejny ciekawy przypadek polskiego kina. fajnie się zarysował jako bezwzględny twardziel w „Oficerze”, po czym wpakowano go we łzawe rólki wrażliwych męźczyzn. Efekt jest taki, że kładzie on „Świadka koronnego”, smętnymi minami i głodnymi kawałkami o sensie życia. A szkoda, bo oparta na faktach opowieść z życia pruszkowsko-wołomińskich gangsterów mogłaby być całkiem strawna i widać ten potencjał w wątkach „Blachy” i jego historii (tu elementów żenady nie znalazłem). Oczywiście widać, że to reklamówka serialu (porwane wątki, choćby Skalpela, donikąd nie prowadząca końcówka), ale reklamówka mówiąca – „zobaczyliście już najgorsżą rzecz jaką przygotowaliśmy – Pawła Małaszyńskiego – ale oglądajcie serial bo tam go nie będzie”. Zaiste ciekawa strategia.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.