Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Cena odwagi (A Mighty Heart)

Michael Winterbottom
‹Cena odwagi›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCena odwagi
Tytuł oryginalnyA Mighty Heart
Dystrybutor UIP
Data premiery2 listopada 2007
ReżyseriaMichael Winterbottom
ZdjęciaMarcel Zyskind
Scenariusz
ObsadaAngelina Jolie, Dan Futterman, Archie Panjabi, Will Patton, Irfan Khan
MuzykaHarry Escott, Molly Nyman
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania100 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Film będzie próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie dlaczego zginął Daniel Pearl, szef azjatyckiego biura amerykańskiego dziennika "Wall Street Journal". W styczniu 2001 roku Pearl został wciągnięty w zasadzkę i porwany, a później z zimną krwią zamordowany przez bandę sfanatyzowanych terrorystów islamskich w Pakistanie.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Utwory powiązane
Filmy (14)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [6.60]

DA – Darek Arest [7]
Może reportaż, ale też czasy mamy jakby bardziej reportażowe. Ja traktuje to raczej jako wypowiedź o rzeczywistości, w której miejsca na emocje i zbliżenia z ludźmi dobrego serca nie ma specjalnie miejsca.

PD – Piotr Dobry [5]
Film tak drobiazgowo odwzorowuje śledztwo w sprawie zaginięcia Daniela Pearla, że kompletnie zapomina o potrzebie nawiązania emocjonalnego kontaktu z widzem. W efekcie kino przegrywa tutaj z publicystyką na całej linii, nawet pomimo dobrej roli Jolie.

JS – Jakub Socha [7]
Zachęcany przez Michała postanowiłem wreszcie nadrobić i tą zaległość. „Cena odwagi” chwyta rzeczywiście nerw naszych czasów. Całe dochodzenie w sprawie zniknięcia dziennikarza przypomina błądzenie w ciemnym labiryncie, gdzie ścierają się ideologie, szemrane interesy, różne kultury. A i tak ostatnim aktem jest bezsilność – mord, niezrozumiały skowyt agresji, którego niczym nie da się wytłumaczyć. Ta bezsilność udziela się też samemu filmowi. Z jednej strony można powiedzieć, że to dobrze: w „Cenie odwagi” świat jest bardziej złożony niż ten pokazany w „Drodze do Guanatanamo”, trudniejszy do zrozumienia. Reżyser wstrzymuje się niejako przed odautorskim komentarzem. Z drugiej strony, Winterbottom ustępując miejsca autentycznym postaciom tego dramatu nie dodał nic od siebie. „Cena odwagi” przypomina brawurowy reportaż. Dla mnie to trochę za mało.

MW – Michał Walkiewicz [9]
Moje podstawowe przedpremierowe pytanie, czy Anjolina jest ładniejsza jako Anjolina, czy jako Marianne Pearl, zostało po sesnie zastąpione innym: jak mogło mi umknąć, że Winterbottom to taki łebski facet (powinienem był się domyślić po „Tristanie Shandym: wielkiej bujdzie”). Nie dość, że nakręcił świetny film, to jeszcze zawarł w nim mnóstwo ukrytych sensów, jaskrawych tylko w zestawieniu z „Drogą do Guantanamo”. Do antybushowskiego zacietrzewienia znanego z „Drogi…” „Cena odwagi” się dystansuje, natomiast świadomość losów przetrzymywanych na Kubie więźniów jest przewrotnym kontrapunktem dla historii porwania Daniela Pearla. Fachowa robota realizacyjna, świetna Jolie i naprawdę udane role drugoplanowe. Dla mnie numer 3. na liście debeściaków bieżącego roku (po „4,3,2” i „Transformersach”).

KW – Konrad Wągrowski [5]
Doceniam dokumentalistyczne podejście Winterbottoma, ale nie przepadam za nim. Z jednej strony bowiem film nie jest z pewnością jedynie szczegółową opowieścią o historii porwania Daniela Pearla. Z wszystkich zimno podawanych faktów wyłania się bowiem w tle obraz szalonego współczesnego świata, chaosu, który go ogarnął. Świata, w którym nadal można zasłużyć na męczeńską śmierć tylko za pochodzenie, w którym dla dobrej sprawy dopuszcza się torturowanie więźniów, w którym pochodzenie (żydowski dziennikarz, indyjska reporterka) czy wyznanie mogą być podstawą do oskarżeń o współpracę z wszelkimi możliwymi służbami i być wykorzystywane w grze politycznej. Świecie, w którym wytłumaczenie tego wszystkiego kilkuletniej osieroconej dziewczynce może być zadaniem nie do wykonania. Ale brakuje w „Cenie odwagi” tego, na czym w takim filmie najbardziej by mi zależało – emocji. To zapewne efekt chęci Winterbottoma, by jasno nie opowiadać się po żadnej ze stron, ale historia śmierci męża i ojca podana na zimno po prostu się nie sprawdza. Nawet pomimo naprawdę dobrej roli Angeliny Jolie.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.