Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Harry Potter i Książę Półkrwi (Harry Potter and the Half-Blood Prince)

David Yates
‹Harry Potter i Książę Półkrwi›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHarry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginalnyHarry Potter and the Half-Blood Prince
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery24 lipca 2009
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaBruno Delbonnel
Scenariusz
ObsadaDaniel Radcliffe, Emma Watson, Rupert Grint, Tom Felton, Michael Gambon, Dave Legeno, Jim Broadbent, Geraldine Somerville, Bonnie Wright, Julie Walters, Helena Bonham Carter, Helen McCrory, Timothy Spall, Alan Rickman, Freddie Stroma, Jessie Cave, Evanna Lynch, Robbie Coltrane, Warwick Davis, David Bradley, Maggie Smith, Hero Fiennes-Tiffin, David Thewlis, Mark Williams, Gemma Jones, Katie Leung
MuzykaNicholas Hooper
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
CyklHarry Potter
Czas trwania153 min
WWW
Gatunekfamilijny, fantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Po nieudanej próbie przechwycenia przepowiedni Lord Voldemort jest gotów uczynić wszystko, by zawładnąć światem czarodziejów. Organizuje zamach na swego przeciwnika, a narzędziem w jego ręku staje się jeden z uczniów. Czy jego plan się powiedzie? Część VI przygód Pottera przynosi cenne informacje o matce Voldemorta oraz początkach kariery młodego Toma Riddle′a, które rzucą nowe światło na sylwetkę głównego antagonisty Pottera.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Przemysław Romański ‹Inna magia›

Filmy – Publicystyka      


Filmy – Wieści      



Utwory powiązane
Filmy (11)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [5.80]

DA – Darek Arest [5]
Chyba dobrze, że ta saga dobiega końca. Pierwsza scena wieszczy Armagedon, a potem co? Klops, nic. Poza wypełniającymi stanowczo zbyt dużo czasu rozterkami sercowymi młodych czarodziejów, nic tu się nie dzieje. Jedno wielkie wieszczenie części następnej, w której już z pewnością wydarzy się wiele mrożących krew w żyłach przygód.

PD – Piotr Dobry [8]
Przyznam, że nie rozumiem kolegów Tetryków. Przecież cała seria o Potterze zasadza się na sercowych, moralnych i życiowych rozterkach. A im bohaterowie starsi, tym tychże przybywa, co jest zresztą z filmu na film coraz lepiej wygrywane przez coraz bardziej doświadczonych młodych aktorów. No i ten niezmiennie genialny support – Rickman, Gambon, Bonham Carter, Thewlis, Maggie Smith – jak tu się nie zachwycić?

BF – Bartek Fukiet [5]
Obyło się bez niespodzianek. Telewizyjny wyrobnik David Yates, na spółkę z wyraźnie dołującym scenarzystą Steve’em Klovesem, konsekwentnie zaniżają poziom serii, wcześniej wyśrubowany przez Cuarona i Newella. Zamiast mrocznej i pełnej suspensu opowieści fantasy, dostaliśmy miejscami mocno nudnawą komedyjkę o sercowych rozterkach uczniów Hogwartu. Szkoda, bo przy takiej paczce aktorskiej i takim budżecie, można było wycisnąć z powieści Rowling znacznie więcej. Pomyśleć, że wśród kandydatów do reżyserowania „Księcia” wymieniano Guillermo del Toro i Terry’ego Gilliama.

UL – Urszula Lipińska [5]
Harry Potter gubi styl szybciej niż James Bond, ale niestety, nic nie zapowiada, żeby następna część miała przynieść odrodzenie na miarę „Casino Royale”. „Książę półkrwi” to najsłabszy i najbardziej bezpłciowy odcinek serii. Z każdą kolejną minutą mroczny klimat opada, przeciągając cały film na stronę przeciętnego młodzieżowego dramatu o trudnościach dorastania. Harry ostatni raz dojrzewał pod skrzydłami Mike Newella, od „Zakonu Feniksa” stoi w miejscu zarówno pod względem rozwoju postaci, jak i poziomu rozmachu widowiska.

MW – Michał Walkiewicz [6]
Gdy przed premierą „Zakonu Feniksa”, wszyscy zastanawiali się, jaki będzie ten „Potter” Davida Yatesa, działało to na korzyść filmu. Teraz wszystkie karty są już odkryte. Brytyjczyk znów serwuje historię w stylu zerowym. Za dużo amorów, porywów serca, za mało fabularnego mięsa, narastającej grozy, knujących Śmierciożerców i Heleny Bohnam-Carter. Niedługo koniec, może to i lepiej.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.