Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Niebezpieczna metoda (A Dangerous Method)

David Cronenberg
‹Niebezpieczna metoda›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiebezpieczna metoda
Tytuł oryginalnyA Dangerous Method
Dystrybutor Monolith
Data premiery4 listopada 2011
ReżyseriaDavid Cronenberg
ObsadaViggo Mortensen, Keira Knightley, Michael Fassbender, Vincent Cassel
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiFrancja, Irlandia, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Prawdziwa historia pełna namiętności, zakazanych pragnień i skrywanych sekretów. Carl Jung jest uczniem doświadczonego uczonego Zygmunta Freuda. Pod opieką starszego mentora poznaje techniki pozwalające na zaglądanie w głąb ludzkich umysłów i wyłanianie z nich najmroczniejszych pragnień. Pewnego dnia do szpitala psychiatrycznego, w którym pracuje Jung, przywieziona zostaje młoda i piękna pacjentka – Sabina. Wkrótce relacja między nim a nowoprzybyłą zacznie wykraczać daleko poza zwyczajny schemat leczenia. Rodzący się między tą parą ognisty romans staje na drodze dalszej współpracy Junga z jego dotychczasowym przełożonym – Freudem. Obaj zaczynają między sobą ostro rywalizować. Dzięki Sabinie, Carl staje u progu odkrycia całkowicie nowatorskiej i niezwykle kontrowersyjnej metody leczenia ludzi chorych psychicznie. Dzięki niej będzie mógł poznać głęboko skrywane i nigdy niewypowiedziane sekrety. Czasami trzeba zrobić coś niewybaczalnego, aby dalej żyć.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      


Utwory powiązane
Filmy (12)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [7.50]

PCz – Piotr Czerkawski [8]
„Niebezpieczna metoda” przypomina wystawne przyjęcie, na którym Truffautowski „Jules i Jim” spotyka „Prestiż” Nolana. Dzięki temu połączeniu film Cronenberga może oprzeć się na wyjątkowo atrakcyjnej perwersji. Spuszczona ze smyczy seksualność wespół z zapowiedzią traumatycznych doświadczeń XX wieku zostaje wprzęgnięta w elegancki świat schyłkowej belle epoque. Choć poglądy Freuda i Junga zostają przez Cronenberga sformatowane do rozmiarów pobieżnego streszczenia, trzeba przyznać, że zyskało ono bardzo atrakcyjne wydanie.

BH – Błażej Hrapkowicz [6]
Film-gorset: Cronenberg zapiął wszystkie guziki, zacisnął pasa, wstrzymał oddech…i cała para w gwizdek. Psychoanaliza w wersji mieszczańskiej trąci banałem; wspaniała, pastiszowa kreacja Mortensena rozbraja powagę Knightley i Fassbendera, wprowadzając dziwny dysonans; zapowiedź horroru XX wieku to w porównaniu z taką „Białą wstążką” ledwie czytanka. Jestem wielkim fanem Cronenberga, doceniam formalny rygor, ale cała koncepcja jest zanadto dwubiegunowa, zerojedynkowa (kowenans-popęd, żona-kochanka, moralność-seksualność). Rozczarowanie.

MO – Michał Oleszczyk [9]
Cronenberg świadomie powstrzymuje ciągoty do body horroru i kręci film o przełomowym momencie w historii nowoczesności: oto człowiek stawia lustro przed sobą samym i zaczyna dociekać istoty rzeczy we własnej jaźni. Wojna popędów z wyparciem toczy się nie tylko w scenariuszu, ale i na poziomie formalnym, bo widz tylko czeka, aż Cronenberg zerwie się ze smyczy i poszaleje po staremu. Fakt, że się to nie dzieje, a cała siła ekscesu skierowana jest w wybitną (odważnie wystawiającą się na wykpienie) rolę Knightley, stanowi być może najbardziej perwersyjny aspekt całości. Zimny jak skalpel, perwersyjny jak błysk w oku rzucającej się w konwulsjach Keiry Knightley, intelektualny thriller roku a zarazem film, w którym Cronenberg bada źródła własnej sztuki – mistrz body horroru rekonstruuje narodziny psychoanalizy, której zawdzięczamy kolektywne zstąpienie do piekieł naszej (wypieranej dotąd) podświadomości.

AZ – Artur Zaborski [7]
Jeśli jednym z wyznaczników reżyserskiego poziomu jest rozpoznawalność stylu po 3 minutach projekcji, to Davida Cronenberga możemy uważać za mistrza. „Niebezpieczna metoda”, która stylistycznie odbiega od dotychczasowych dzieł reżysera, gdzie krew lała się gęsto, a seks i przemoc miksowały się wizualnie, nosi w sobie tyle smaczków, przypominających z kim mamy do czynienia, że nie sposób się pomylić. Choć Cronenberg narzucił sobie żelazną dyscyplinę i skrupulatnie jej przestrzega, to zdarza mu się puścić wyraźne oko do widza (jak w scenie, kiedy bohaterka grana przez Knightley rani nożem do listów Junga w policzek). Pytając o „Niebezpieczną metodą”, można sparafrazować pytanie, które zadawaliśmy sobie przy okazji „Autora widmo” – ile Polańskiego w Polańskim?

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.