Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Rozważni i romantyczni: Klub Miłośników Jane Austen (The Jane Austen Book Club)

Robin Swicord
‹Rozważni i romantyczni: Klub Miłośników Jane Austen›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozważni i romantyczni: Klub Miłośników Jane Austen
Tytuł oryginalnyThe Jane Austen Book Club
Dystrybutor UIP
Data premiery28 grudnia 2007
ReżyseriaRobin Swicord
ZdjęciaJohn Toon
Scenariusz
ObsadaNancy Travis, Emily Blunt, Maria Bello, Hugh Dancy, Maggie Grace, Kevin Zegers, Marc Blucas, Amy Brenneman, Kathy Baker, Jimmy Smits, Lynn Redgrave, Gwendoline Yeo
MuzykaAaron Zigman
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania106 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Sześcioro członków klubu czytelniczego, sześć książek Jane Austen, sześć splecionych ze sobą wątków rozgrywających się w ciągu sześciu miesięcy, a to wszystko w scenerii żyjącego w szalonym tempie miasta Sacramento. Bohaterowie mogą odnaleźć echa swoich problemów i perypetii właśnie w powieściach tej autorki, powieściach pełnych uniwersalnych obserwacji i prawd o ludzkim życiu.
Utwory powiązane
Filmy      


Tetrycy o filmie [6.33]

DA – Darek Arest [6]
I przyjemnie i zabawnie i niegłupio, ale trochę zbyt symetrycznie. Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się choć trochę złamać schematu, bo wyszłoby to z pożytkiem dla filmu. Który mimo to wart zobaczenia jest. Bez zobowiązań.

PD – Piotr Dobry [6]
Prozac? Nie, proza. Jane Austen. Czyli lekki i przyjemny film na nielekkie i nieprzyjemne tematy. Coś jak „Zmowa pierwszych żon”, ale bliższe życiu. Aż do trzeciego, nazbyt już niestety bajkowego aktu, gdzie twórcy nieco już za bardzo szarżują z tezą, że wszystkie, naprawdę WSZYSTKIE problemy da się rozwiązać przy pomocy książek Austen. Nie żebym miał coś do takiej tezy na przykład w głupawej komedii romantycznej, ale tutaj najpierw stwarza się wrażenie realizmu, a potem… ech… Niemniej jak na chick flick to i tak górna półka.

KW – Konrad Wągrowski [7]
W dobie różnych okropnych „A właśnie, że tak!”, „Niania w Nowym Jorku” czy „Miłość i inne nieszczęścia” i średnich „Nigdy nie będę twoja” czy „W świecie kobiet”, „Klub…” niewątpliwie mocno wybija się na plus w gatunku kina romantycznego (nie napiszę „komedii”, bo to mocno bywa nadużywane). Widać tu przyzwoitą podstawę w postaci pierwowzoru literackiego, całkiem znośnie przeniesionego na ekran, bez zbytecznych skrótów, ale z zachowaniem wielowątkowej struktury. Problemy miłosne i osobiste bohaterów brzmią całkiem wiarygodnie, a spojrzenie na nie przez pryzmat prozy Jane Austen pozwala na odróżnienie się filmu od stada innych produkcji romantycznych i daje nieco staromodnego literackiego powiewu. Aha – Maria Bello i Emily Blunt wyglądają naprawdę ślicznie.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.