Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Alvin i wiewiórki (Alvin and the Chipmunks)

Tim Hill
‹Alvin i wiewiórki›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAlvin i wiewiórki
Tytuł oryginalnyAlvin and the Chipmunks
Dystrybutor CinePix
Data premiery11 stycznia 2008
ReżyseriaTim Hill
ZdjęciaPeter Lyons Collister
Scenariusz
ObsadaJason Lee, David Cross, Cameron Richardson, Dominika Pyk
MuzykaChristopher Lennertz
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
CyklAlvin i wiewiórki
WWW
Gatunekanimacja, familijny, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Kinowa wersja kultowego serialu animowanego, łącząca ujęcia z udziałem aktorów z animacją komputerową. Adresowana do widowni rodzinnej, pełna humoru opowieść o przygodach trzech niezwykłych wiewiórek, które wprowadzają się do domu początkującego kompozytora piosenek i pomagają mu zrobić wielką karierę w świecie muzyki.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Utwory powiązane
Filmy      






Tetrycy o filmie [3.75]

DA – Darek Arest [4]
Tylko dla naprawdę małych dzieciaków. Obawiam się, że każdy, kto skończył 3 klasę podstawówki, wyczuję drętwicę jako zasadę organizującą świat przedstawiony.

PD – Piotr Dobry [5]
Mam słabość do wiewiórek, ale do Chipa i Dale’a Alvinowi i spółce daleko. Da się to jednak oglądać bez bólu, co jak na Tima Hilla stanowi spory postęp – wszak ostatnim filmem faceta był „Garfield 2”.

BF – Bartek Fukiet [2]
Wspominany przez esensyjnych kolegów po klawiaturze „Garfield 2” to przy tym pseudofamilijnym potworku wręcz arcydzieło. Nudne to i niesmaczne (może jestem dziwny, ale jakoś mnie nie śmieszy konsumpcja odchodów i eksplozje wiewiórczych gazów w twarz Jasona Lee). Na domiar złego w potencjalnej drzemce i przetrwaniu seansu przeszkadzało mi przyprawiające o ból uszu piszczenie Alvina i jego pobratymców, które podobno ma być przebojowym śpiewaniem. Gwóźdź do trumny to żenujące polskie tłumaczenie. Translator nieustannie serwuje dziecięcej widowni błyskotliwe powiedzonka w stylu „walisz czochem” (śmierdzisz czosnkiem – przypis autora) albo „foczka” (to w odniesieniu do narzeczonej bohatera). Timie Hill, walisz na milę Złotą Maliną!

BZ – Beata Zatońska [4]
Średniej klasy (czasem nawet mniej niż średniej) musical dla dzieci ze śpiewającymi wiewiórkami w roli głównej. Same zwierzaki są urocze, ale historyjka, w której występują, wątlutka, sentymentalna i z dydaktycznym smrodkiem. Kompozytor-nieudacznik dostaje od losu szansę na sukces – do jego mieszkania wprowadzają się trzy utalentowane muzycznie gryzonie. Dzięki nim, jak się nietrudno domyślić, udaje mu się zrobić karierę. I tu następuje konflikt interesów między nim a jego pazernym producentem, który chce po prostu bez sentymentów zbić kasę na cudownym futrzanym triu. I wtedy w samotnym kompozytorze zacznie się budzić instynkt ojcowski wobec… wiewiórek. Cóż, chyba jednak wolę „Stuarta Malutkiego”.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.