Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Królestwo (The Kingdom)

Peter Berg
‹Królestwo›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrólestwo
Tytuł oryginalnyThe Kingdom
Dystrybutor UIP
Data premiery8 lutego 2008
ReżyseriaPeter Berg
ZdjęciaMauro Fiore
Scenariusz
ObsadaJamie Foxx, Chris Cooper, Jennifer Garner, Jason Bateman, Ashraf Barhom, Ali Suliman, Jeremy Piven, Richard Jenkins, Frances Fisher, Danny Huston, Ashley Scott, Tim McGraw
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania110 min
WWW
Gatunekdramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Amerykańscy agenci muszą zapobiec planowanemu w jednym z krajów na Bliskim Wschodzie zamachowi bombowemu. Celem zamachowców ma być grupa ich rodaków. Pokonując biurokrację i różnice kulturowe amerykańscy agenci zyskują poparcie lokalnego policjanta, ale sami stają się celem terrorystów.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Łukasz Twaróg ‹Efektowna mielizna›

Utwory powiązane
Filmy (10)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [6.83]

DA – Darek Arest [7]
Obracam twarzą do góry truchło „Ukrytej strategii” Redforda, a tam co? Ano – „Królestwo” – dopisane przez tego samego twórcę jakby w geście obronnym. Efekt – dużo lepszy: film akcji, w którym akcja polega głównie na czekaniu na akcję… A podbudowa intelektualna jakby nawet też jest, i to wcale nie na zasadzie załącznika. Nie traktujcie tego jako kolejnej pojedenastowrześniowej diagnozy, tylko raczej jako jeden z objawów, z którego diagnozę można wysnuć. Bardzo fajni Chris Cooper i Foxx – bardziej figury niż postaci, ale jednak. Jednakowoż: nie obawiajcie się – sieczka będzie i będzie z kopem.

PD – Piotr Dobry [8]
Peter Berg znowu wita nas w dżungli. Tym razem w miejskiej dżungli Arabii Saudyjskiej. Takie właśnie kino akcji chcę oglądać! Dynamiczne, efektowne, emocjonujące jak za czasów najlepszych lat Arnolda i Sly’a, a do tego z niegłupim przesłaniem i dużo lepszymi aktorsko twardzielami, niż za czasów najlepszych lat Arnolda i Sly’a. Jamie Foxx is the motherfuckin’ right man in the motherfuckin’ right place!

KS – Kamila Sławińska [8]
O profesjonalizmie i wysokiej jakości „Królestwa” jako thrillera koledzy tetrycy napisali już wszystko – dodam więc tylko, że zadziwiła mnie odwaga tego filmu w egzorcyzmowaniu narodowych amerykańskich frustracji. To jest dokładnie to, co po 11 września tak wielu ludzi w Ameryce chciało iść i robić własnymi rękami: dorwać drani, zabić, wytoczyć z nich krew – ukatrupić ich z zimną krwią tak, jak tamci dranie ukatrupili dziesiątki niewinnych. Dosadność obrazów i psychologiczna wiarygodność postaci sprawiają, że dla wielu widzów seans może być jednocześnie rodzajem terapii i przekonującym ostrzeżeniem przed obosiecznością zemsty. Bardzo, bardzo dobra robota.

JS – Jakub Socha [5]
To drugi scenariusz Matthew M. Carnahana, który w niewielkim odstępie czasu trafia na nasze ekrany. Po siermiężnej, ale niegłupiej „Ukrytej strategii” pojawia się „Królestwo” – film głupszy, ale na pewno efektowniejszy. Myśli zostały w nim wykastrowane, dialogi zastąpiła strzelanka (ale za to wyśmienita!). Dobra robota, ale film pusty.

MW – Michał Walkiewicz [7]
Stylowa sieka, która nie zagłusza pytań o kształt politycznych relacji między Wujem Samem a Bliskim Wschodem. Bombowy początek, tempo rosnące jak na sterydach, finał, jakby Mann-producent zamienił się na chwilę w Manna-reżysera. Dobrze zgrany zespół aktorski Foxx-Garner-Cooper-Bateman. Oczekujecie czegoś więcej po mięsistym kinie akcji?

KW – Konrad Wągrowski [6]
Świetny wstęp, świetna sekwencja zamachu, świetna finałowa strzelanina, świetna finałowa konstatacja – ale w międzyczasie jednak średnio. Chyba Berg nie umie dobrze poprowadzić spokojnych scen dialogów, kurczę, nie w każdym momencie chwiejna kamera i dokumentalistyczne podejście musi się sprawdzać. Więc między przylotem do Królestwa a atakiem na autostradzie nieco się wymęczyłem. Do tego – po co właściwie całe to cholerne śledztwo, skoro i tak terroryści postanawiają sami się ujawnić i doprowadzić naszych kochanych agentów do własnej siedziby? Aha – i czy naprawdę w FBI może być ktoś tak głupi, by wysyłać do Arabii agenta żydowskiego pochodzenia? Ale poza tym dodatkowe plusy – za temat na czasie (żadnych tam serbskich terrorystów czy neonazistów) i za Jamiego Foxxa, bardzo fajnego twardziela.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.