Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Che: Rewolucja (Che: Part One)

Steven Soderbergh
‹Che: Rewolucja›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułChe: Rewolucja
Tytuł oryginalnyChe: Part One
Dystrybutor SPI
Data premiery3 kwietnia 2009
ReżyseriaSteven Soderbergh
ZdjęciaSteven Soderbergh
Scenariusz
ObsadaBenicio del Toro, Julia Ormond, Rodrigo Santoro, Demián Bichir, Jsu Garcia, Santiago Cabrera, Marisé Alvarez, Unax Ugalde, Sam Robards, Edgar Ramirez, Monique Curnen, Armando Riesco, Catalina Sandino Moreno
MuzykaAlberto Iglesias
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiFrancja, Hiszpania, USA
Czas trwania126 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Akcja filmu rozpocznie się w momencie kiedy Che wraz z grupą kubańskich uchodźców (dowodzonych przez Fidela Castro) dopływa z Meksyku do wybrzeży Kuby. W ciągu dwóch lat udaje im się zorganizować tu armię i doprowadzić do obalenia dyktatorskich rządów Fulgencio Batisty.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      


Filmy – Wieści      

Utwory powiązane
Filmy (29)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [6.33]

PD – Piotr Dobry [5]
Trudno oceniać ten film jako samodzielny byt, kiedy człowiek ma nadzieję, że w drugiej części Soderbergh powie coś więcej o Guevarze, zastanowi się nad jego motywacjami, zgłębi skomplikowany charakter. Tu mamy tylko wideoklip z dziejów rewolucji kubańskiej, zaś o samym Che, jak i przy okazji Fidelu Castro, dowiadujemy się tyle, że „trzeba być trochę szalonym”, aby obrać taką ścieżkę kariery, jak oni. Ano trzeba, panie dzieju, trzeba. I?

KS – Kamila Sławińska [9]
Nie wiem, czy to dobrze, że ta epopeja dociera do polskich widzów w ratach – ale lepiej tak, niż w ogóle nie. Po obejrzeniu połowy monumentalnego dzieła Soderbergha trudno będzie nie docenić genialnej roli Benicio del Toro i oryginalność formalną, ale trudno dostrzec sens głębszej wizji Che-człowieka, która skłoniła reżysera do zainteresowania się tą pełną sprzeczności, kontrowersyjną i w sumie tragiczną postacią. Nie jest to film dla mas: powolny mimo nieliniowej narracji, gęsty, wymagający – ale ostatecznie wychodzi się z kina z poczuciem satysfakcji: dobrze, że są jeszcze artyści, skłonni zagłębiać w niuanse trudnej i krwawej XX-wiecznej historii i wynosić z nich cos więcej niż oczywiste wnioski.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Główny problem z filmem Soderbergha polega na tym, że podzielenie go na dwie części z pewnością mu szkodzi. Chyba jednak czterogodzinna wizja losów Che byłaby spójniejsza, bardziej przemawiająca do widza niż dwugodzinny wstęp do interpretacji tej postaci. Zdecydowana większość filmu to nużący marsz wojsk partyzanckich przez dżunglę – z potyczkami, z jakimiś elementami partyzanckiego życia, ale w sumie monotonny i męczący. Dopiero ostatnie pół godziny przynosi ożywienie – kawałek solidnego wojennego kina, w którym nie tylko możemy podziwiać batalistykę, ale też udane działania psychologiczne, mające złamać morale słabo zdeterminowanego żołnierza rządowego. Nie ma tu też wyrazistych interakcji, ścierania się poglądów, nawet amerykańscy dziennikarze po prostu spijają wszystko, co spływa z ust brodatego rewolucjonisty. Czy zmieni się to w drugiej części?

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.