Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów (Star Wars: The Clone Wars)

Dave Filoni
‹Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGwiezdne Wojny: Wojny Klonów
Tytuł oryginalnyStar Wars: The Clone Wars
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery26 września 2008
ReżyseriaDave Filoni
Scenariusz
MuzykaKevin Kiner
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiSingapur, USA
CyklGwiezdne wojny
Czas trwania90 min
WWW
Gatunekanimacja, przygodowy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Bezlitośni najeźdźcy – pod wodzą Palpatine′a, Hrabiego Dooku i Generała Grievousa – zamierzają zagarnąć władzę nad galaktyką. Stawka jest wysoka, a los wszechświata „Gwiezdnych Wojen” znowu spoczywa w rękach nieustraszonych Rycerzy Jedi.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Książki – Publicystyka      

Filmy – Publicystyka      



Filmy – Wieści      

Utwory powiązane
Filmy (14)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [3.60]

PD – Piotr Dobry [4]
Raczej „Wojny klownów”. No bo to całe „Jabba-Jabba-Doo!” to chyba jakieś jaja, nie?

BF – Bartek Fukiet [5]
Tetrycy – fani „Star Wars” – więcej wyrozumiałości dla George’a LuKA$A. Pamiętajcie, że oceniamy filmik, który był elementem kampanii reklamowej serialu telewizyjnego emitowanego na kanale Cartoon Network. A tam – w zestawieniu z produkcjami z rodzaju „Ben 10”, „Robot Boy” czy „Młodzi Tytani” – kwilące i robiące pod siebie Yabbiątko the Huciątko wypada zupełnie przyzwoicie. O tym, że Lucas nastawiony jest li tylko na robienie kasy wiadomo już od trylogii numer dwa i ja nie miałem żadnych złudzeń, co do wartości animowanych Klonów. Sprawdzają się jako telewizyjna rozrywka dla dzieci w wieku 7-11 lat. I nic poza tym.

WO – Wojciech Orliński [3]
Przez szacunek dla legendy mej młodości spuszczę na to zasłonę miłosierdzia.

MW – Michał Walkiewicz [1]
Załóżmy, że jesteś scenarzystą nowych „Gwiezdnych wojen”. Wybierasz sobie jedyny moment w historii filmowego uniwersum, kiedy szaleje wojna na pełną skalę. I o czym opowiadasz? O rodzinie Jabby Hutta… Takich niezłych pomysłów jest więcej. Najbardziej urzekła mnie ścieżka dźwiękowa „od czapy”, stylizowana na kukiełkową animację (Obi-Wan wygląda jak jakiś Światowid, albo nawet kutas Światowida, cytując klasyka) i Mariusz Czajka na dubbingu. Do paszczy Sarlacca z tym!

KW – Konrad Wągrowski [5]
Zupełnie niepotrzebne odcinanie kuponów. Po pierwsze – postępująca infantylizacja potęguje wrażenie, że siły Separatystów nie są żadnym zagrożeniem i właściwie nie wiadomo po co ta wojna. Po drugie – cały film nie wnosi praktycznie nic do historii uniwersum i jest w sumie zbędny. Po trzecie – pomysł, by uczynić tematem ratowanie syna Jabby jest absurdalny (Amidala ratuje syna, a jej córka uczyni go później sierotą, super). W miarę przyzwoita ocena ze względu na sentyment, wuja Jabby i spojrzenie miłosne, jakie wymieniają Anakin i Amidala.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.