Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Dzień świra

Marek Koterski
‹Dzień świra›

WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDzień świra
Dystrybutor Vision
Data premiery7 czerwca 2002
ReżyseriaMarek Koterski
ZdjęciaJacek Bławut
Scenariusz
ObsadaMarek Kondrat, Piotr Machalica, Janina Traczykówna, Joanna Sienkiewicz, Michał Koterski, Andrzej Grabowski, Monika Donner-Trelińska, Anna Przybylska, Maria Ciunelis, Zbigniew Buczkowski, Krystyna Czubówna, Bożena Dykiel, Piotr Fronczewski, Andrzej Mastalerz, Zofia Merle, Krystyna Tkacz, Ewa Ziętek, Cezary Żak, Katarzyna Figura, Cezary Pazura, Dorota Chotecka
MuzykaJerzy Satanowski
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania90 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
„Dzień Świra” jest gorzką komedią, opowiadającą o Adasiu Miauczyńskim, człowieku, dla którego prawdziwym piekłem jest najbliższe pięć minut życia. Mężczyzna ten uwikłany jest w natręctwa życia codziennego. Jest numeromanem, ablutomanem, nie akceptuje siebie i choć marzy o wielkiej miłości, ucieka od wszystkiego, co pachnie stałym związkiem. Na dodatek codzienne kontakty z ludźmi wywołują w nim agresję. W ciągu jednej doby, w czasie której rozgrywa się akcja „Dnia Świra”, skoncentrowane zostały wszelkie możliwe uciążliwości.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Eryk Remiezowicz ‹Kundle›

Filmy – Publicystyka (7)       [rozwiń]





Utwory powiązane
Filmy      






Tetrycy o filmie [7.17]

MC – Michał Chaciński [7]
Dalszy ciąg tragikomicznego żywota Adama Miauczyńskiego. Jak zawsze u Koterskiego, szczerość reżysera sprawia tutaj czasami wrażenie ekshibicjonizmu, ale film też kilka razy nagle chwyta za serce bolesnością spostrzeżenia i kilka razy powala ze śmiechu celnością żartu. Jednak w odróżnieniu od wcześniejszych filmów Koterskiego, tym razem wydźwięk jest dla mnie smutniejszy niż poprzednio. Wygląda na to, że 25 lat po 'Domu wariatów' Adaś nie zdołał pokonać złośliwego losu i własnej bezradności i zmienił się we własną wersję swojego ojca (jest tu zresztą komentarz na ten temat). W filmie jest wprawdzie co najmniej kilka niezbyt udanych scen (zwłaszcza ze sztucznie brzmiącymi wulgaryzmami), ale ogólnie to wciąż ten sam Koterski w całkiem niezłej formie.

PD – Piotr Dobry [10]
Rewelacja! Doskonale wyważony komediodramat – jest i bardzo śmiesznie, i odpowiednio smutno. Absolutnie genialny Marek Kondrat, galeria zabawnych postaci drugoplanowych, sprawna reżyseria, świetna muzyka, dialogi, które chce się natychmiast cytować. Nade wszystko zaś inteligentny, chwilami wręcz brawurowy komentarz do niełatwego funkcjonowania w polskiej rzeczywistości. Wcale nie trzeba identyfikować się z Miauczyńskim, by docenić celność, z jaką Koterski punktuje absurdy świata za oknem. Widziałem „Dzień świra” już kilkanaście razy i nie zamierzam przestać. To nie jest film dobry jak na dzisiejsze standardy rodzimego kina, to jedno z większych osiągnięć w całej historii polskiej kinematografii. A prywatnie mój ulubiony polski film.

WO – Wojciech Orliński [6]
W dzisiejszych czasach polska komedia, na której parę razy można się zaśmiać, to już jest skarb. Ile go trzeba cenić, ten tylko się dowie, co był na 'Pół serio' i 'Pieniądze to nie wszystko'. Ale te kilka razy, to zdecydowanie też nie wszystko. Podobno wszyscy polscy inteligenci identyfikują się z głównym bohaterem, Miauczyńskim. Ja jakoś nie. Ile można się śmiać z tego, że ktoś wszystko robi siedem razy? Na pewno nie siedem razy.

KS – Kamila Sławińska [7]
Komedia? Jaka komedia?! To jeden z bardziej przygnębiających filmów, jakie ostatnio widziałam! Trzeba przyznać, że scenariusz Koterskiego jest jednym z lepszych, jakie wyszły spod pióra polskich twórców ostatnich lat - pełen bystrych spostrzeżeń na temat polskiej rzeczywistości, z wyczuciem posługujący się absurdem i surrealizmem i nie pozbawiony dobrego dialogu. Nawet wulgaryzmy wreszcie mają uzasadnienie. Parę scen naprawdę przepysznych, a Kondrat w roli życiowego nieudacznika - pierwszorzędny. Może tylko trudno wyciągnąć z tej odsłony żywota Miauczyńskiego jakieś konstruktywne wnioski czy bardziej uniwersalne refleksje, co trochę obniża wartość całości, ale połączenie pomysłu ze sprawną realizacją i dobrym aktorstwem zdarza się we współczesnym polskim kinie na tyle rzadko, że film zasługuje na oczko czy dwa więcej.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [5]
Koterski, jak zwykle miesza kosmiczną nudę z klikoma grepsami, które powalają na kolana (polecam ten przy otwieraniu skrzynki pocztowej). Lepsze od poprzedniego 'Ajlawju', ale nie, żeby po prostu dobre. Gdyby jemu się chciało i zamiast własnych paranoi zajął się (jak w 'Porno') zdrową komercją, byłoby piknie. A tak jest tak sobie. Film zdecydowanie nie do kina (mimo zaledwie 90 minut - dupsko boli strasznie), tylko na miłą imprezkę z dużą ilością piwa i kolegów.

KW – Konrad Wągrowski [8]
Nigdy nie byłem tak uprzedzony do żandego filmu przed jego emisją - zadecydował o tym wyjątkowo odpychający trailer. Tymczasem, zamiast wulgarnej komedii w stylu Lubaszenki zobaczyłem jeden z lepszych polskich filmów ostatnich lat - surrealistyczną, sarkastyczną opowieść o przegranym mężczyźnie. Film dający do myślenia, bawiący na nieco innym poziomie niż komedia, bo nawet w scenach śmiesznych, w gruncie rzeczy tak zabawnie nie było. Pierwsza połowa wręcz rewelacyjna, niestety w drugiej części Koterski zaczyna się nieco powtarzać - scena na plaży jest w jakimś sensie powtórzeniem sceny z pociągu i brakuje wyrazistego podsumowania. Gdyby film utrzymał poziom do końca moja ocena mogłaby być jeszcze wyższa. Ale na pewno na tle fatalnego stanu polskiej kinematografii, pozycja ta bardzo się wyróżnia.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.