Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wrota do piekieł (Drag Me to Hell)

Sam Raimi
‹Wrota do piekieł›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWrota do piekieł
Tytuł oryginalnyDrag Me to Hell
Dystrybutor Best Film
Data premiery1 stycznia 2010
ReżyseriaSam Raimi
ZdjęciaPeter Deming
Scenariusz
ObsadaJustin Long, Alison Lohman, Lorna Raver, David Paymer, Adriana Barraza
MuzykaChristopher Young
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Premiera światowa! Twórca kultowych filmów grozy oraz „Spidermana” Sam Raimi, powraca pełnym akcji i efektów specjalnych thrillerem o młodej kobiecie, która została opętana przez nadprzyrodzone siły. W roli głównej występuje znana z filmu „Beowulf” Alison Lohman, jedna z najlepiej zapowiadających się aktorek młodego pokolenia.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Wieści      


Utwory powiązane
Filmy (12)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [7.14]

DA – Darek Arest [8]
Ubaw po pachy, jakby same diabły gęsim piórkiem po piętach łechtały. Groza i komizm fantastycznie zbalansowane, starannie ugniecione w mroczną masę, smakującą jak dobrej jakości taśma VHS, z nagranymi hitami z lat 80.

PD – Piotr Dobry [8]
Horror tak inny od dzisiejszych produkcji gatunku, tak energetyczny, tak ekscytujący, że gdybym nie widział na własne oczy, nie uwierzyłbym w jego istnienie. To Sylvia Ganush, nie Jigsaw, powinna się doczekać własnej serii grozy. Zagraj to jeszcze nie raz, Sam!

MO – Michał Oleszczyk [8]
Dom strachów w wersji XXL Deluxe. Raimi wstrzymał oddech i naładował ten króciutki i prosty horror taką energią, że zostajemy przeniesieni w czasie: znowu jesteśmy dziećmi oglądającymi drugiego Indianę Jonesa na VHS-ie, znowu wijemy się na widok wyrywanego serca, znowu chcemy więcej. Plus medal za najpiękniejszy seledynowy płaszczyk w historii kina (finał).

PP – Piotr Pluciński [6]
Sam Raimi powraca do korzeni, pokazując, że obciach może być zdrowy. Niegodziwa chusteczka, opętana koza, klątwa starej cyganki… Ach, czego tu nie ma! Twór Raimiego jest bezwstydnie głupi, absurdalnie obleśny i szalenie przewidywalny. I właśnie dlatego ogląda się go tak dobrze. Nie wpadajmy jednak w przesadne zachwyty – ten przyzwoity pastisz to tylko cień dawnego mistrza filmowej makabreski.

MW – Michał Walkiewicz [9]
Raimi dołożył do pieca – jego nowy film jest doskonały. Sprawdza się i jako horror, i jako czarna komedia, i jako opowieść o ewolucjach prowincjonalnej mentalności. Całość przypomina Kingowski „Thinner”, ale jest niepomiernie zabawniejsza i straszniejsza.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Wyłamię się z chóru zachwytów. Nowy film Sama Raimiego się ładnie, energicznie zaczyna, całkiem nieźle rozkręca, a nawet całkiem fajnie kończy, ale poza tym w centralnej części epatuje najgorszymi, najbardziej zgranymi horrorowymi chwytami z nagłym hałasem i wyłażącymi robalami na czele. Sorry, ale za stary już jestem za to, oczekuję jednak czegoś bardziej nowatorskiego przy tak mało odkrywczej historii.

BZ – Beata Zatońska [6]
Porządny horror, można się trochę przestraszyć i uśmiechnąć. Zdecydowanie wolę klątwy, demony, latające przedmioty i mroczne wyprawy na cmentarz, niż flaki latające po ekranie w filmach typu „Hostel”.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.