Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

W chmurach (Up in the Air)

Jason Reitman
‹W chmurach›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW chmurach
Tytuł oryginalnyUp in the Air
Dystrybutor UIP
Data premiery26 lutego 2010
ReżyseriaJason Reitman
ZdjęciaEric Steelberg
Scenariusz
ObsadaGeorge Clooney, Vera Farmiga, Jason Bateman, Anna Kendrick, Sam Elliott, Melanie Lynskey, J.K. Simmons, Zach Galifianakis
MuzykaRolfe Kent
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania109 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Ryan Bingham to profesjonalista specjalizujący się w "doradztwie dotyczącym zmian w karierze zawodowej" (eufemistyczne ujęcie zwalniania pracowników). Życie Ryana to ciągła podróż, jego mieszkanie to tylko puste miejsce. Podczas jednej z podroży poznaje Alex i zaczyna myśleć o zmianie stylu życia. Czy tak się stanie?
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      
Piotr Dobry, Ewa Drab, Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek, Artur Zaborski ‹Filmowy rok 2010: Porażki i sukcesy 2010›




Filmy – Wieści      

Utwory powiązane
Filmy (7)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [7.00]

DA – Darek Arest [6]
Ogląda się przyjemnie i rozkręca obiecująco. A potem nagle bach pałką po głowie. Reitman zaprasza nas na przyjęcie obiecując atrakcyjne towarzystwo – bohatera, który nie ma głęboko ukrytych potrzeb związanych z ogniskiem domowym, czy choćby romantyczną miłością. Wabi humorem i negacją „tradycyjnych wartości”, żeby na koniec powiedzieć „tylko żartowałem”. Bo przecież ci, którzy nie łakną ciepła rodzinnego, w głębi duszy łakną go jeszcze mocniej, niż inni. Choćby nie wiem jak niewinne to było w założeniu, pachnie mi retoryką hiszpańskiej inkwizycji i tanim oszustwem. Wdzięk to za mało, żeby je usprawiedliwić.

PD – Piotr Dobry [6]
Clooney tak świetnie odgrywa Michaela Claytona w wersji light, że aż szkoda tej roli na tak nierówny film. „W chmurach” jest genialne, gdy opowiada o Ameryce czasu kryzysu i bardzo przeciętne jako komedia romantyczna. Tymczasem mało wiarygodny i przewidywalny wątek romansowy twórcy rozdmuchują ponad miarę, a sceny obrazujące redukcje etatów ograniczają do absolutnego minimum. Moim zdaniem proporcje powinny być zupełnie odwrotne, bo nawet migawki ze zwalnianymi pracownikami potrafią chwycić za gardło, a co mnie mają obchodzić umizgi i zranione serduszka jakichś egocentrycznych karierowiczów?

UL – Urszula Lipińska [8]
Kiedy w niebie rozdawali talent, Jason Reitman musiał się ustawić w kolejce dwa razy. Słyszałam, że „W chmurach” opowiada historyjkę do bólu zwyczajną, gdzie indziej znowu, że co do sekundy wykoncypowaną. Kogo to obchodzi, skoro Reitman jest po prostu niezdolny do sztuczności na ekranie. Najbardziej ekscentryczne pomysły (jak np. zdjęcie młodej pary podróżujące z bohaterem) sprzedaje z naturalnością i ciepłym uśmiechem. Awers wszelakich filmów o zagubieniu w wielkich metropoliach i samotności w szklanych biurowcach – po seansie kilka ważnych dotąd tytułów na ten temat przestaje się w ogóle liczyć.

MO – Michał Oleszczyk [7]
Taki film nakręciłaby rezolutna Juno: na zewnątrz zbroja z kozactwa, w środku serduszko ze złota. Równowaga nie jest zachowana cały czas (Reitman jak zwykle gubi tempo pod koniec), ale to wielka przyjemność zobaczyć tak inteligentny i konserwatywny zarazem film; stający po stronie związku, wierności, rodziny i zadomowienia. Jak widać, trudno nam połknąć cokolwiek z powyższego bez laminatu z seksownego łajdactwa. Dobre i to.

WO – Wojciech Orliński [7]
Ach, mogłbym słuchać godzinami opowieści o tym, co daje karta lojalnościowa Hiltona, Hertza czy American Airlines. I oczywiście podoba mi się pocieszycielskie przesłanie, że rodzina ważniejsza (ale co to ma wspólnego z konserwatyzmem? konserwatywnych polityków to policja aresztuje za prowadzenie po pijaku z facetem poderwanym w barze dla gejów). Ale jednak muszę się zgodzić z zastrzeżeniem, że od sceny ślubu tam się już przestaje cokolwiek dziać. No i też żałuję, że tak mało jest zwolnień – do tak bezensownie krótkiego dialogu marnować takiego aktora jak J. K. Simmons? Albo Sama Elliotta do paru zdań na pokładzie samolotu? Ani to cameo ani normalna rola… Przeczuwam, że w scenariuszu miało być więcej, ale wycięli, bo sponsor potrzebował dodatkowych paru minut na wyraźne wyrecytowanie „złota karta programu lojalnościowego” przez statystę.

MW – Michał Walkiewicz [7]
Podoba mi się funkcja, jaką u Reitmana pełnią bohaterki – ta młodsza (Kendrick) jest refleksem przeszłości bohatera, ta starsza (Farmiga) fantazją na temat jego przyszłości. Jeśli w filmie mamy jakąś tragedię, to wynika ona właśnie z faktu, że Clooney nie może być już żadną z tych kobiet. I właśnie dlatego nie będzie szczęśliwy.

KW – Konrad Wągrowski [8]
Oczywiście, że wymowa filmu jest w gruncie rzeczy konserwatywna, ale jako w gruncie rzeczy konserwatywny człowiek z rodziną wolę opowieści, o tym, że w życiu najważniejsza jest rodzina, a nie o tym, że należy rozpakować plecak i cieszyć się wolnością 10000 metrów n.p.m. Ale przecież to jest przekaz niezwykle szczery – czyż nie tak trzeba rozumieć prawdziwe opowieści naturszczyków o tym, co pomogło im pozbierać się po utracie pracy? Co nie zmienia faktu, że bohater Clooneya jest postacią ciekawą, niejednoznaczną, mającą jakieś swoje racje, ale też nie do końca pewną swoich wyborów. Wielkie brawa za finał, za nie pójście w najbardziej oczekiwanym kierunku i za zaburzenie pewności siebie widza. Jedno tylko mnie niemiło ukuło w tym naprawdę świetnym filmie – pupa Very Farmigi nie była jej prawdziwą pupą.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.