Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Raport mniejszości (Minority Report)

Steven Spielberg
‹Raport mniejszości›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRaport mniejszości
Tytuł oryginalnyMinority Report
Dystrybutor Syrena
Data premiery20 września 2002
ReżyseriaSteven Spielberg
ZdjęciaJanusz Kamiński
Scenariusz
ObsadaTom Cruise, Colin Farrell, Tim Blake Nelson, Samantha Morton, Max von Sydow
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania145 min
WWW
GatunekSF, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
W roku 2054 przyszłość można przewidzieć, a winnych ukarać zanim popełnią zaplanowane morderstwo. Dowodów ich niedoszłych zbrodni dostarczają Jasnowidze - trzy obdarzone niezwykłymi zdolnościami parapsychologicznymi istoty, które nigdy się nie mylą. Komisarz John Anderton (Tom Cruise), który przed sześciu laty stracił syna, gotów jest na wszystko, by oszczędzić innym rodzicom podobnego losu. Ślepo wierzy w niezawodność systemu... dopóki sam nie stanie się głównym podejrzanym.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      
Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek ‹Ranking, który spadł na Ziemię›


Utwory powiązane
Filmy (33)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [8.33]

MC – Michał Chaciński [8]
Bardzo dobry film rozrywkowy z kilkoma głębszymi myślami. Wolałbym wprawdzie, żeby głębsze myśli znalazły w drugiej połowie filmu poważniejsze rozwinięcie i żeby zakończenie niosło jakiś większy ciężar, ale nie ma co narzekać. To i tak najlepsze SF od czasu 'Matriksa' (chwilami może nawet 'zbyt' podobne do filmu Wachowskich). Spielberg zupełnie zrehabilitował się w moich oczach za A.I. Co ciekawe, tutaj znowu pobrzmiewają kubrickowskie koncepcje, ale cały film jest znacznie bardziej spójny i lepiej przemyślany. Nawet fakt, że fabuła ma kilka irytujących dziur logicznych nie przeszkadza w seansie. Ciekawe są tu m.in. subtelne nawiązania do innych filmów (Vanilla Sky, Suspiria) - zawsze usprawiedliwione fabułą filmu. Również wielkie brawa dla scenografów i kostiumologów. Ogólnie, jeden z rozrywkowych filmów sezonu.

PD – Piotr Dobry [8]
Spielberg bardzo ładnie ożenił tutaj dickowskie SF z filmem noir. Jest wizyjnie, mrocznie i niegłupio. Rzekłbym nawet, że nie odbiega to poziomem od „Blade Runnera”.

WO – Wojciech Orliński [9]
Rewela. Odjąłem jeden punkt tylko za skłonność Spielberga do narcyzmu - niektóre ujęcia są moim zdaniem odrobinę za długie tylko dlatego, że Spielbergowi bardzo się podobały jego wizje. Dotyczy to np. sekwencji zakupów w sklepie GAP czy bijatyki w fabryce Lexusa. 'No dobra dobra, ale co poza tym, panie Wacku' - mruczałem sobie pod nosem nawiązując do znanego dowcipu Mleczki. Zachwyt jednak jest uzasadniony - wizja roku 2054 dorównuje wizjom Scotta i Kubricka. Myślałem, że tego rodzaju science-fiction już się przeżyło. Tom Cruise starzeje się znakomicie - po świetnych rolach w 'Oczach...' i 'Vanilla Sky' zaliczył kolejną wybitną kreację.

KS – Kamila Sławińska [9]
Hurra! Wreszcie film SF, który ma się ochotę obejrzeć kilka razy – i wielka rehabilitacja Spielberga po żenującym ‘A.I.’. Jeśli tylko ktoś nie jest za bardzo przywiązany do chłodnej logiki i wybaczy, że sama intryga może nie oprzeć się wnikliwej analizie – połknie ten film, obliże się i poprosi o jeszcze. Nie dość, że film znakomicie oddaje atmosferę mrocznej, obsesyjnej prozy P.K. Dicka (nie trzymając się przy tym niewolniczo oryginału, co w niczym nie przeszkadza), to jeszcze urzeka perfekcyjną realizacją, czarnym humorem i wielką dbałością o szczegół. Cruise - o dziwo - znakomity. Może irytuje trochę nachalny product placement, ale poza tym – bez zarzutu. To dziwne, ale w tym filmie czuć bardziej ducha mistrza Kubricka niż w 'A.I.', który niby miał ze śp. Stanleyem coś wspólnego. Nade wszystko jednak obecny jest duch Dicka-filozofa-pesymisty. Kombinacja tego wszystkiego sprawia, że ‘Minority Report’ to nie tylko pierwsza świetna adaptacja dickowska od czasu Blade Runnera, ale w dodatku pierwsza przekonująca filmowa antyutopia XXI wieku. Zdecydowanie najbardziej mroczny film w karierze Spielberga – i od momentu, kiedy go obejrzałam, mój absolutnie ulubiony. Naprawdę warto zobaczyć.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [7]
Trochę przereklamowane jako dzieło genialne, ale w sumie jest dobrze. Gdyby skrócić o pół godziny - zwłaszcza o mdły do bólu happy end - byłoby bardzo dobrze. Wielkie brawa za świat wykreowany i uroczy product placement.

KW – Konrad Wągrowski [9]
Niewątpliwie najlepsze filmowe science fiction od czasow 'Matrix'. Film nawiązujący i do Dicka i do czarnego kryminału, fabularnie spojny, dynamiczny, wciągajacy i oparty na pewnym ciekawym paradoksie, a na dodatek ładnie zaskakujący zwrotami akcji. Wizualnie, jak zwykle u Spielberga - rewelacyjnie, ale bez zbędnych fajerwerków. Podoba mi się zwłaszcza teoria nierównoległego rozwoju techniki - z jednej strony, to co teraz jest efektowne, staje się efektowniejsze, z drugiej strony dzielnice biedy nie zmieniają się przez lata, stając się poprzez zestawienie, jeszcze bardziej przygnębiające. Klimat momentami naprawdę mroczny, nieco niezłego czarnego humoru, a na dodatek obraz zawiera przesłanie, materiał do dyskusji, czy przemyśleń, choć pozostaje świetnym filmem rozrywkowym. Miałbym dwa zarzuty - po pierwsze oklepany motyw dekonspiracji czarnego charakteru i niepotrzebną finałową scenę rodzinną. Film mroczny powinien kończyć się w mroczny sposób. Ale i tak przywraca wiarę w filmową fantastykę naukową i Stevena Spielberga.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.