Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Różyczka

Jan Kidawa-Błoński
‹Różyczka›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRóżyczka
Dystrybutor Monolith
Data premiery12 marca 2010
ReżyseriaJan Kidawa-Błoński
ZdjęciaPiotr Wójtowicz
Scenariusz
ObsadaAndrzej Seweryn, Magdalena Boczarska, Robert Więckiewicz, Jan Frycz, Grażyna Szapołowska, Jacek Braciak, Krzysztof Globisz, Jerzy Kamas, Władysław Kowalski, Andrzej Blumenfeld, Paweł Mossakowski
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiPolska
Czas trwania118 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Znany pisarz przeżywa romans z dużo młodszą od siebie, piękną kobietą. Zaślepiony uczuciem nie podejrzewa, że ich kontrowersyjny związek może nie być kwestią przypadku. Nie wie, że jego partnerka od dawna spotyka się po kryjomu z innym mężczyzną, z którym łączy ją nie tylko silna namiętność, ale i groźna intryga. Zaangażowana w niemoralny układ z agentem, przekazuje mu informacje mające służyć kompromitacji pisarza. Erotyczna fascynacja kochankiem stopniowo przeradza się w głębokie uczucie, choć kobieta zdaje sobie sprawę, że jest jedynie narzędziem w zaplanowanej akcji tajnych służb.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      

Filmy – Wieści      


Filmy – DVD i Blu-Ray      
Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz ‹Esensja ogląda: Luty 2013 (DVD i BR)›

Utwory powiązane
Filmy      






Tetrycy o filmie [6.00]

UL – Urszula Lipińska [5]
Nie jestem w stanie bezwzględnie skreślić tego filmu, ale więcej dobrego pozostało tu w sferze pięknych założeń niż konkretnych realizacji. Jak na historię opartą na rozterkach głównej bohaterki, właśnie w jej przypadku – scenariuszowo i aktorsko – najtrudniejsze punkty zostały rozegrane łatwizną albo unikiem. Szczególnie szybko zdobyte zaufanie pisarza do Kamili sygnalizuje niechęć reżysera do zagłębiania się, bo czymże podobne historie są, jak nie właśnie opowieściami o kryzysie zaufania i szczególnej ostrożności wobec ludzi? Więckiewiczowi wystarczy sekunda na ekranie, żeby bezpardonowo położyć całą obsadę na łopatki. Jako jedyny gra postać rozwalaną przez system polityczny od początku do końca, miotającą się między poczuciem obowiązku a osobistymi odczuciami. Cztery punkty są dla niego. Jeden za sprawnie i płynnie opowiedzianą fabułę, wyłączając zakończenie, które przyśpiesza wydarzenia zamiast zagęszczać emocje – przez nie, cała „Różyczka” spada do lżejszej wagowo klasy.

MO – Michał Oleszczyk [6]
Szkoda, że solidny scenariusz dostał się w chropowate ręce wyrobnika Kidawy-Błońskiego. Tam, gdzie w tekście był banał, w filmie jest banał do kwadratu (a tam, gdzie banału nie było, Błoński go sam dostarcza – vide scena „szybkiego seksu w czerwonym świetle” i „barowej bójki dwóch samców”). Ale i tak dobrze, że film powstał: mamy anty-„Rewers”, w którym prawdziwym uwodzicielem jest inteligent, nie ubek. Więckiewicz jest świetny i winduje nawet te sceny, które Błoński zalał „znaczącą” muzyką. Warto.

PP – Piotr Pluciński [7]
„Różyczkę” postrzegać można na dwa sposoby: jako rewers „Rysy” – dalece mniej złożoną, średnio subtelną próbę potępienia socjalistycznej ideologii, lub jako awers „Popiełuszki” – bardziej odważną w swej wyrazistości rozprawę polityczną, która nie musi posiłkować się tanią ikonografią. Film Kidawy-Błońskiego tkwi gdzieś pomiędzy założeniami obu tytułów, łącząc ciężar zagadnień pierwszego z nich z przejrzystą ideologią drugiego. Ma to swoje plusy, ale też minusy. Z jednej strony „Różyczka” to kino emocjonalne i sprawne warsztatowo, z drugiej pozbawione niuansów niezbędnych do udanego rozliczenia z PRL-wską rzeczywistością.

MW – Michał Walkiewicz [7]
Magdalena Boczarska jest prześliczna, a jej aktorskie umiejętności ratują kilka żenujących scen w rodzaju mityngu pisarskiej opozycji. W ewolucję TW Różyczki trudno wprawdzie uwierzyć, lecz to nie wina aktorki, tylko scenariusza – w każdej pojedynczej scenie jest fantastyczna. I podobnie jest z całą historią – jest w niej sporo kapitalnych fragmentów, ale sklejona w melodramatyczną fabułę nie trzyma się kupy.

BZ – Beata Zatońska [5]
Miało być politycznie, wyszło melodramatycznie. Ale na całkiem przyzwoitym poziomie i z dwoma dobrymi rolami męskimi. Tytułowa Różyczka jest przede wszystkim piękna.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.