Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Autor widmo (The Ghost Writer)

Roman Polański
‹Autor widmo›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAutor widmo
Tytuł oryginalnyThe Ghost Writer
Dystrybutor Forum Film
Data premiery19 lutego 2010
ReżyseriaRoman Polański
ZdjęciaPaweł Edelman
Scenariusz
ObsadaEwan McGregor, Pierce Brosnan, Olivia Williams, Kim Cattrall, Timothy Hutton, James Belushi, Eli Wallach, Tom Wilkinson
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiFrancja, Niemcy, Wielka Brytania
Czas trwania128 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Bohaterem filmu jest "Ghostwriter" - pisarz, który za pieniądze tworzy dla innych, oddając prawa do swego dzieła. Zostaje zaangażowany do napisania wspomnień w imieniu byłego premiera Wielkiej Brytanii. Jednak wydaje się, że projektowi od początku towarzyszy zła passa. Poprzednik pisarza zginął bowiem w wypadku, w tajemniczych okolicznościach. Również i on w trakcie prac nad książką odkrywa sekrety, przez które znajdzie się w śmiertelnym zagrożeniu.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      
Karol Kućmierz ‹Uwierz w ducha›


Filmy – Publicystyka (7)       [rozwiń]
Piotr Dobry, Ewa Drab, Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek, Artur Zaborski ‹Filmowy rok 2010: Porażki i sukcesy 2010›





Filmy – Wieści      
DKF „Powiększenie” ‹Gorzkie widmo w Mysłowicach›

DKF „Powiększenie” ‹Polański w Powiększeniu›


Utwory powiązane
Filmy (19)       [rozwiń]






Tetrycy o filmie [9.00]

DA – Darek Arest [10]
Ech, w zasadzie nie ma co oszczędzać tych dziesiątek. Bo na co, jak nie na „Autora”, który sprawia taką przyjemność, że nie tyle nie można, co nie chce się do niego doczepiać. Historia jak historia, ale tak opowiadać potrafi tylko Arcymistrz. Każdy kadr przyjemnie łechce tajemnicze ośrodki w mózgu, a pod powierzchnią pulsuje jak zwykle kozackie zło (choć nie jestem do końca pewien, co to znaczy). I te bramy, furtki, ścieżki, za którymi kryją się kolejne tajemnice. Piękne, złowieszcze, dowcipne.

PD – Piotr Dobry [8]
Mam boleśnie duże zaległości literackie, więc jak to możliwe, że jestem jedynym tetrykiem, który przeczytał znakomity kryminał Harrisa?! Szczerze zazdroszczę koleżankom i kolegom możliwości wkręcenia się w rozwiązywanie zagadek. Mnie „Autor widmo” zaskoczył jedynie tym, w jak ogromnym stopniu, scena po scenie, dialog po dialogu, podąża za powieścią. Ale nie ma tego złego – może gdybym musiał bawić się w „whodunit”, nie mógłbym tak do końca zachłysnąć się perfekcją, z jaką zastosowano tu wszystkie filmowe środki wyrazu?

BF – Bartek Fukiet [9]
Kino gatunkowe najlepszego sortu. Zdjęcia, aktorzy (i dobór, i wykonanie), muzyka, scenografia, reżyseria – mistrzostwo świata. Zazgrzytało mi tylko w scenariuszu, a to za sprawą nadmiernej wiary scenarzystów w potęgę Google jako narzędzia demaskowania międzynarodowych spisków szpiegowskich. Free Roman! Taki potencjał reżyserski nie może się marnować za kratami jankeskiego lochu.

UL – Urszula Lipińska [9]
To niestosowne porównanie, ale perfekcjonizm „Autora widmo” ma w sobie wiele ze szwajcarskiego zegarka. Zamiast prozy thrillerowego schematu – drugie dno, zamiast oczywistej akcji – napięcie pulsujące pod powierzchnią. I jeszcze Eli Wallach w epizodzie. Nieczęsto reżyserzy w wieku Polańskiego kręcą tak świetne kino i nie ma już dziś zbyt wielu mistrzów, którzy potrafią ze zwykłego filmu wycisnąć arcydzieło.

MO – Michał Oleszczyk [9]
Elegancja nie wyklucza doniosłości, czego ekspercki thriller Polańskiego dowodzi z mocą, na jaką tylko stać tylko prawdziwego mistrza. Ostatnie ujęcie to majstersztyk: obojętna ulica i fruwające w powietrzu dowody czyjejś śmierci… Brawa; nie tylko za tych ostatnich 15 sekund.

WO – Wojciech Orliński [10]
Najlepszy Polański ever. Dodam: najlepszy niekomediowy, ze względu na mój ogromny sentyment do „Wampirów”. Ale jak tu mistrzowsko się rozwija intryga, napina suspens, reżyser zręcznie podrzuca fałszywe tropy! Trademarkowe dla Polańskiego poczucie osaczenia głownego bohatera jeszcze nigdy nie wyszło mu tak realistycznie. Że można pokazać cywilizacyjne drobiazgi typu upierdliwy GPS albo niemożność złapania taksówki tak, że przypomina to osaczenie z „Matni” czy nawet „Pianisty"… niesamowite, po prostu niesamowite.

PP – Piotr Pluciński [8]
Tyle już o „Autorze…” i Polańskim napisano, że tym razem ograniczę się do jednego tylko słowa: brawo!

MW – Michał Walkiewicz [10]
Nie wiem, czy to najlepszy Polański ever. Wiem natomiast, że to najlepszy Polański od czasu jego poprzedniego filmu, który tak masakrował atmosferą osaczenia i wizją zła, kryjącego się „tuż za rogiem”, mianowicie „Lokatora”. „Autor widmo” jest egzemplifikacją wielkiej chęci i radości opowiadania, czegoś takiego w ciągu ostatniego roku doświadczyłem tylko u Macdonalda w „Stanie gry”. Ten film mógłby trwać i z sześć godzin, a frajda z seansu rosłaby proporcjonalnie. Ulubione zajawki Polańskiego (jak klątwa chodzenia „w cudzych butach” lub błogosławieństwo niewiedzy) oraz stylistyczne znaki firmowe wracają w genialnie poprowadzonej i zagranej historii. Czapki z głów!

KW – Konrad Wągrowski [8]
Najfajniejsze w nowym filmie Polańskiego jest to, że potrafi zabrać mnie w swoją grę – podczas oglądania „Autora widmo” cały czas umysł pracuje, próbuje łączyć fakty, próbuje zgłębiać rolę poszczególnych postaci i próbuje odgadywać zagadki i finalną tajemnicę. Z dumą się przyznam, że do wiadomej osoby duże podejrzenia miałem już w połowie filmu. :) Ale poza tym świetny klimat, kapitalnie budowany różnymi środkami – scenerią (fascynujące i niepokojące bałtyckie wybrzeże udające Atlantyk), scenografią (wnętrza!), zdjęciami (wciąż widoczny ochroniarz, idący kilka kroków za bohaterami), etc. etc. Ale także świetne aktorstwo – Ewan McGregor ok, ale Pierce Brosnan znakomity, takoż Olivia Williams, bezbłędny jak zwykle Wilkinson, a w epizodzie nawet łysy jak kolano Belushi! Poznaliście go?

BZ – Beata Zatońska [9]
Tajemniczy i zagadkowy film. Osaczenie i bezsilność głównego bohatera udzielają się widzowi. Polański po raz kolejny udowodnił, że kinu gatunków blisko jest do sztuki, tej prawdziwej.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.