Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Legion

Scott Stewart
‹Legion›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLegion
Dystrybutor UIP
Data premiery19 marca 2010
ReżyseriaScott Stewart
ZdjęciaJohn Lindley
Scenariusz
ObsadaDennis Quaid, Paul Bettany, Kate Walsh, Lucas Black, Kevin Durand, Adrianne Palicki, Doug Jones, Tyrese Gibson, Willa Holland, Charles Dutton
MuzykaJohn Frizzell
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania100 min
WWW
Gatunekakcja, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Po przerażającej biblijnej apokalipsie, grupa obcych sobie ludzi odciętych od świata w odległym przydrożnym barze na Południowym Zachodzie, nieświadomie staje się ostatnią deską ratunku dla ludzkości, kiedy okazuje się, że młoda kelnerka jest w ciąży z mesjaszem.
Teksty w Esensji
Filmy – Publicystyka      

Filmy – Wieści      

Utwory powiązane
Filmy      


Tetrycy o filmie [3.00]

PD – Piotr Dobry [5]
Problem z tym filmem jest taki, że wszedł na ekrany w atmosferze apokaliptycznego blockbustera w gwiazdorskiej obsadzie i gdy okazał się actionerem klasy B, w którym Paul Bettany odgrywa rolę skrojoną na barki Dolpha Lundgrena, widzowie i krytycy zgodnie zaliczyli mindfucka. Proponuję zatem od razu przyjąć, że mamy do czynienia z produktem straight-to-video, a wtedy można to oglądać nawet z pewnym napięciem, czy następny wprowadzony do gry aktor okaże się równie drewniany, czy kolejny dialog przebije deklaratywnością poprzedni, czy nowy wątek skręci w jeszcze bardziej absurdalne rejony i tak dalej.

PP – Piotr Pluciński [1]
W tym roku nie było jeszcze na polskich ekranach filmu, którego autor z taką premedytacją marnowałby czas widza. Scott Stewart, pośledni twórca efektów specjalnych i producent, zadebiutował na dużym ekranie w sposób najgorszy z możliwych: bez przygotowania, bez respektu i bez pomysłu. W czerpaniu z najbardziej prymitywnych aspektów kina wysokobudżetowego Stewart jest bardziej konsekwentny od Rolanda Emmericha. Ochoczo korzysta ze sposobności bezkarnego ogłupiania, ale nie tylko. On usiłuje nas także edukować! Oto bowiem rodzaj ludzki sięgnął takiej beznadziei, że tylko wejrzenie wgłąb własnej duszy może zbawić ode złego. Pod warunkiem, że nosimy w sobie mesjanistyczny potencjał. W przeciwnym wypadku – zgiń, przepadnij!

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.