Bonnie i Clyde
(Bonnie and Clyde)
Arthur Penn
‹Bonnie i Clyde›

WASZ EKSTRAKT: 0,0 %  |
---|
Zaloguj, aby ocenić |
---|
|
Tytuł | Bonnie i Clyde |
Tytuł oryginalny | Bonnie and Clyde |
Dystrybutor | Vivarto |
Data premiery | 19 marca 2010 |
Reżyseria | Arthur Penn |
Zdjęcia | Burnett Guffey |
Scenariusz | David Newman, Robert Benton, Robert Towne |
Obsada | Warren Beatty, Faye Dunaway, Michael J. Pollard, Gene Hackman, Estelle Parsons, Gene Wilder |
Muzyka | Charles Strouse |
Rok produkcji | 1967 |
Kraj produkcji | USA |
Czas trwania | 112 min |
Gatunek | dramat, sensacja |
Zobacz w | Kulturowskazie |
Wyszukaj w | Skąpiec.pl |
Wyszukaj w | Amazon.co.uk |
Opis dystrybutora
Clyde Barrow i Bonnie Parker prowadzą życie wykraczające poza granice prawa podróżując przez pogrążony w kryzysie Południowy Zachód. Nie chcą nikomu zrobić krzywdy. Jednak podczas rozwoju akcji przemoc narasta a "Bonnie i Clyde" okazuje się opowieścią brutalną. Bohaterowie okazują się ludźmi, których można zranić a nawet zabić. W 1968 roku Estelle Parsons otrzymała Oscara za najlepszą rolę drugoplanową.
Inne wydania
Teksty w Esensji
Filmy – Publicystyka

Filmy – Wieści

Utwory powiązane
Filmy

‹Lumiere i spółka›
–
Theo Angelopoulos,
Vicente Aranda,
J.J. Bigas Luna,
John Boorman,
Youssef Chahine,
Alain Corneau,
Costa-Gavras,
Raymond Depardon,
Francis Girod,
Peter Greenaway,
Lasse Hallström,
Hugh Hudson,
Gaston Kaboré,
Abbas Kiarostami,
Cédric Klapisch,
Andriej Konczałowski,
Spike Lee,
Claude Lelouch,
Sarah Moon,
Idrissa Ouedraogo,
Arthur Penn,
Lucian Pintilie,
Helma Sanders-Brahms,
Jerry Schatzberg,
Nadine Trintignant,
Fernando Trueba,
Liv Ullmann,
Régis Wargnier,
Wim Wenders,
Yoshishige Yoshida,
Yimou Zhang,
Jaco van Dormael,
Merzak Allouache,
Gabriel Axel,
Michael Haneke,
James Ivory,
Patrice Leconte,
David Lynch,
Ismail Merchant,
Claude Miller,
Jacques Rivette
Legenda o Robin Hoodzie epoki Wielkiego Kryzysu. Film z czasów, gdy amerykańskich filmowców inspirowało kino francuskie, nie odwrotnie; gdy filmami o największym natężeniu przemocy były slapstickowe komedie i poczciwe westerny – nieprzypadkowo dzieło Penna pochodzi z roku, w którym przestał obowiązywać kodeks Haysa. Bez tego filmu nie byłoby „Urodzonych morderców” czy „Prawdziwego romansu”, a być może i całego kina Tarantino w obecnym kształcie. Ot, klasyk.
UL – Urszula Lipińska [9]
Gdyby nie fakt, że czasami oceniamy w tej ramce filmy – legendy, wystarczyłoby przyłożyć którykolwiek tytuł po sąsiedzku, żeby uświadomić sobie, że są klasyki przy których nawet najlepsze ze współczesnych filmów wyglądają jak studencka etiuda.
MO – Michał Oleszczyk [10]
Znakomity towarzysz dla “The Hurt Locker”: najlepiej obejrzeć te filmy na podwójnym seansie. Obydwa są o rauszu, jaki daje przemoc. Obydwa są wzorcowymi przykładami filmowego rzemiosła i aktorskiej energii. Tak się składa, że film Penna jest na dodatek klasykiem. Scena finałowej masakry to wciąż kop, po którym długo trzeba się zbierać.
Clyde Barrow i Bonnie Parker w niczym nie przypominają tu swych nikczemnych sylwetek z wczesnych kronik i policyjnych doniesień z lat trzydziestych. Flirtują, bawią się, kłócą. On uwodzi nienagannymi manierami („Witam. Jesteśmy gangiem Barrowa. Przyszliśmy obrabować wasz bank.”), ona pisuje nostalgiczne wiersze. Żyją chwilą, kochają, pragną. Zabijają też ludzi, ale paradoksalnie nie ma to większego znaczenia, bo na blisko dwie godziny sami się nimi stają, czego wyraźnie odmówiono im, mordując bez litości. Dlatego finałowej masakrze, brutalnej i nieludzkiej, towarzyszą szok i osłupienie. Sterylną śmierć zastąpiło cierpienie, jakiego kino nigdy wcześniej nie widziało.
MW – Michał Walkiewicz [5]
Teatralne maniery tego filmu wydają mi się z perspektywy czasu nie do zniesienia. Za dużo tu emfazy, za dużo międlenia jakichś poetyckich fraz o dzikości i wolności. Podoba mi się, że przemoc jest u Penna substytutem seksu i że impotencja bohatera tłumaczy w dużej mierze każdą jej eskalację. Reszta mi się nie podoba.