Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Aż po grób (Get Low)

Aaron Schneider
‹Aż po grób›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAż po grób
Tytuł oryginalnyGet Low
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery22 października 2010
ReżyseriaAaron Schneider
ZdjęciaDavid Boyd
Scenariusz
ObsadaRobert Duvall, Sissy Spacek, Bill Murray, Lucas Black, Gerald McRaney, Bill Cobbs, Scott Cooper, Lori Beth Edgeman, Tomasz Karolak
MuzykaJan A.P. Kaczmarek
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiNiemcy, Polska, USA
Czas trwania100 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Ameryka, czas Wielkiego Kryzysu. Felix Bush, pustelnik, który przez ponad 40 lat mieszkał samotnie i unikał wszelkich kontaktów, nagle pojawia się w lokalnym miasteczku. Wywołuje niemałe zamieszanie, które wzmaga się, gdy mężczyzna wyjawia cel swej wizyty. Otóż zamierza on zorganizować swój pogrzeb, który odbędzie się jeszcze... za jego życia.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      


Filmy – Publicystyka      
Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek, Artur Zaborski ‹Odkrywanie Ameryki, czli pierwszy AFF›



Tetrycy o filmie [4.00]

PD – Piotr Dobry [4]
Film jest przede wszystkim fatalnie wyreżyserowany: monotonne tempo, inscenizacje jak z czasów „Bonanzy”, kompletnie wyprane z emocji interakcje bohaterów – co dziwi tym bardziej, że najczęściej są to interakcje „twarzą w twarz”, które z samej swej natury powinny podnosić temperaturę. Do tego, mimo Murraya w obsadzie, rzecz ma kuriozalnie wręcz podniosły charakter, a motywy kierujące Duvallowym męczennikiem wydają się koniec końców cokolwiek wydumane.

UL – Urszula Lipińska [4]
Wielka Tajemnica, Wielcy Aktorzy, Wielki Producent. Niby Wielka Sensacja. Zupełnie nieadekwatna do filmu. Małego, kameralnego, niespecjalnie zajmującego, opartego właściwie tylko na humorze postaci granej przez Murraya. Poważnych rzeczy w „Aż po grób” zabrakło, mimo, że dla takiej fabuły wydawałyby się wręcz budulcami. Wyrzuty sumienia, niszcząca siła skrywanej wiele lat prawdy, przejmująca samotność – to nie krąg zainteresowań Aarona Schneidera, bardziej zajętego groteskowymi walorami opowiadanej historii. Clint Eastwood bez trudu powiązałby w takiej fabule powagę z ironią. Debiutujący w roli reżysera Schneider nie ma niestety tak wprawnej ręki jak Brudny Harry. Toteż za rączkę prowadzi go Bill Murray – to jego film.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.