Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Cyrus

Jay Duplass, Mark Duplass
‹Cyrus›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCyrus
Dystrybutor CinePix
Data premiery5 listopada 2010
ReżyseriaJay Duplass, Mark Duplass
ZdjęciaJas Shelton
Scenariusz
ObsadaJohn C. Reilly, Jonah Hill, Marisa Tomei, Catherine Keener, Tim Guinee
MuzykaMichael Andrews
Rok produkcji2010
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania91 min
WWW
Gatunekkomedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opis dystrybutora
Życie towarzyskie Johna jest w zaniku, jego była żona zamierza powtórnie wyjść za mąż. Pechowy rozwodnik wreszcie poznaje kobietę swoich marzeń, ale wkrótce odkrywa, że w jej życiu jest inny mężczyzna. A Cyrus nie ma ochoty dzielić się nią z kimkolwiek, szczególnie z Johnem. Szybko okazuje się, że ich walka o ukochaną kobietę jest tak zażarta, że tylko jeden wyjdzie z niej cało...
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Utwory powiązane
Filmy      


Tetrycy o filmie [5.50]

PD – Piotr Dobry [7]
Godzina cudownego dyskomfortu i finalny akt zupełnie z innej bajki, jakby bracia Duplass nagle przestraszyli się własnego bohatera (fenomenalny Jonah Hill) i próbowali mu jakoś wynagrodzić wcześniejsze grzebanie w duszy. Wybitność oddana walkowerem, ale to nadal dwie trzecie świetnej tragifarsy, nad którą warto się zatrzymać.

BH – Błażej Hrapkowicz [6]
Aktorska perełka: John C. Reilly, Marisa Tomei i Jonah Hill tworzą wspaniały tercet. Wrażenie robi zwłaszcza Hill, którego Cyrus – syn usiłujący rozbić związek matki – to psychopatyczny rewers kreacji z filmów Apatowa. Niestety, bracia Duplass zapominają o trzecim akcie i kończą film w drugim, wskutek czego szansa na pojednanie i przebaczenie między bohaterami pojawia się ciut za szybko, abym mógł w to bezwarunkowo uwierzyć. Do tego momentu jednak autorzy utrzymują scenariuszową i reżyserską dyscyplinę, która służy wykonawcom.

MO – Michał Oleszczyk [4]
Wielka obietnica zmarnowana w dwóch trzecich. Kiedy Jonah Hill stanął za syntezatorem i zaczął grać swój kiczowato-epicki kawałek muzyki z niemą psychozą w oczach, byłem zachwycony i czekałem na więcej. Niestety, zamiast komedii bez trzymanki twórcy wybierają moralistyczny wykład, pouczający o potrzebie „otwarcia się na innego”, „wybaczenia sobie” itd. Scenę z syntezatorem ustawię sobie na replayu, kiedy już wyjdzie DVD.

KW – Konrad Wągrowski [5]
Hmmm… John C. Reilly jako bohater romantycznej historii, na którego leci Marisa Tomei? Odważne. Początek zapowiada komedię obyczajową, następnie dość długo czekamy na dalsze kroki, nie mając jasności, co do konwencji, a gdy film zaczyna zmierzać w oczekiwanym przez nas kierunku czarnej komedii, nagle staje się czymś w rodzaju dramatu, by skończyć się w najbanalniejszy możliwy sposób, jakby gwałtownie skończyły się twórcom fundusze. Ma niezaprzeczalne atuty – oprócz aktorstwa (świetny Jonah Hill!) także interesującą sytuację wyjściową, dobre scharakteryzowanie bohaterów (można nawet uwierzyć, że taka kobieta jak Marisa Tomei widzi coś w takim mężczyźnie jak John C. Reilly), realny problem, ale chwiejna konstrukcja powodująca konsternację widza oraz słaba końcówka decydują o uznaniu „Cyrusa” za nie do końca udany projekt.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.